Magd43 Opublikowano 22 Maja 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 22 Maja 2017 Witam. U mnie wszystko zaczelo sie dosc nie dawno. Mianowicie rok temu urodzilam chorego synka , duzy stres, nerwy z tym zwiazane wszystko to ciagnie sie do dzis gdyz synka czeka przeszczep itd. Od dwoch miesiecy mam uczucie jak by cos sciskalo mnie w gardle , dusilo, cialo obce itd. Jak Jem I pije nic mi nie przeszkadza. Na poczatku bylo tak ze robilo mi sie coemno przed oczami, trzeslam sie jak galareta I balam sie ze mnie to udusi. Teraz juz to ogarniam. Na chwile obecna te dusznosci sa dosc czesto lub przez kilka dni na jeden dzien lub dwa znikaja I znow sie pojawiaja. Strasznie mi to utrudnia zycie bo nie da sie o tym nie myslec to juz zawladnelo moja psychika. Zauwazylam tez ze jak chodze po dworze to uczucie guli sie zmniejsza a czasami nawet jak uda mi sie o tym zapomniec to znika. Czasami mam tez uczucie jak by przeszkadzal mi jezyk. Mam juz tego serdecznie dosc. Jestem Mloda mama a nie potrafie sie cieszyc dniem bo mnie to meczy. Kolejna sprawa jest ciagle katar a bardziej zapchany nos, przytykanie w uszach tutaj mysle ze to zatoki ale tez specjalista noe jestem. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość 444 Opublikowano 24 Maja 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 24 Maja 2017 Dla przetkania zatok jest taki spray-woda morska,psikasz do nosa i może się zatoki przetkają.Jest też sinupret ,który rozrzedza wydzielinę.A gula w gardle to nerwy.Pij melisę i jakieś ziołowe preparaty.Może pomoże.Pomyśl też,że choćbyś nie wiem jak się dręczyła, to sytuacji nie zmienisz.To juz się stało i trzeba to zaakceptować. Bez akceptacji nie zaznasz spokoju.Nastaw się na walkę.Moja kuzynka urodziła dziecko z Downem.Ma dwoje starszych dzieci.Na początku była w szoku,ale wzięła się w garść: poszła do psychologa.Skontaktowała się z jakimś stowarzyszenie, gdzie są matki chorych dzieci.Tam jej pomogli.Psycholog ukierunkował ją na walkę o to, by dziecko było jak najbardziej sprawne i rozwijało się optymalnie jak tylko to możliwe.Cała rodzina wpłaca jeden procent z podatku, znajomi.Po to, aby dziecko miało na rehabilitację, na logopedę, na neurologa,na fizjoterapeutę.Dziecko ma cztery lata i gdyby nie wygląd twarzy, to nikt by nie poznał,że ma zespół Downa.Wyjątkowo sprawne.Nawet na rowerze jeździ,gra w piłke nozną z braćmi, nawet rehabilitant sie dziwi,że aż tyle osiągnęli dbając o dziecko od 3 miesiąca życiaq, kiedy to już rozpoczęli masaże twarzy i różne ćwiczenia dla nie mowlaków.Walcz i działaj, by jak najbardziej dziecku pomóc,póki jeszcze małe, bo wtedy najwięcej można zmienić na lepsze. Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.