0karolina20001 Opublikowano 14 Grudnia 2014 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Grudnia 2014 Witam kochani. Czy miewacie napady panicznego leku przed smiercia i chorobami? Potraficie wmowic sobie choroby i obsesyjnie myslec ze nadchodzi smierc? Jak sobie z tym radzicie? Ja nie moge spac po nocach bo obawiam sie ze umre we snie. Tak nie da sie zyc i normalnie funkcjonowac... Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Angelika021 Opublikowano 14 Grudnia 2014 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Grudnia 2014 Ja też tak mam, ponoć to nerwica lękowa i na dodatek jestem w trakcie wyrównywania hormonu, ponieważ choruje na niedoczynność tarczycy. Jak sobie radzisz? Cytuj Odnośnik do komentarza
0karolina20001 Opublikowano 14 Grudnia 2014 Autor Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Grudnia 2014 Wogole sobie nie radze. Co rusz od roku wmawiam sobie nowe choroby. Mialam do tej pory milion zawalow, tetniaka mozgu i aorty brzusznej, sepse, zapalenie jelit i trzustki. Wydaje sie smieszne ale mi do smiechu nie bylo jak czulam te objawy i nakrecalam sie czytajac o tych chorobach w necie. :-/ czuje tez jakbym sie zapadala, tracila swiadomosc kiedy nadchodzi sen, wydaje mi sie ze umieram i zaraz zrywam sie spanikowana i serce bije jak oszalale. Ciezko mi z tym zyc, i w dodatku mojemu mezowi. Co jakis czas karze mu dzwonic na pogotowie bo mam wrazenie ze umre (podczas atakow somatycznych tj. Bole i ucisk w klatce i glowie, dusznosci, szybki puls, mdlosci, zawroty glowy, uczucie odrealnienia, te objawy mam raz na jakis czas natomiast te natretne mysli codziennie, wieczorem sie nasilaja) Namawia mnie na wizyte u psychiatry ale to kosztowne a w domu sie nie przelewa. Nie wiem jak zmienic moje myslenie na pozytywne. . . Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość 444 Opublikowano 15 Grudnia 2014 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Grudnia 2014 Zacząć od tego,że nie czytać pierdół w necie na temat objawów różnych chorób.Zająć się jakimś sportem,np. pływanie, rower, gry zespołowe.Spotykać sie z ludźmi o podobnych zainteresowaniach. Nie izolować się od ludzi.Odżywiać się zdrowo, nie jeść fast Foodów, nie pić coli, kolorowych napojów,które mają w sobie różne chemikalia.Lepiej kompot z jabłek z cynamonem sobie gotować ,pic wodę z sokiem z cytryny.,z odrobiną miodu.....itp. Odżywiać sie naturalnie. Nie dziwią objawy takie jak sensacje jelitowe, jesli ktoś zre kebaby, popija colą i do tego energetyki, red bule i inne tego typu chemikalia. Żaden układ pokarmowy tego by nie wytrzymał. Jak najwięcej naturalnego jedzenia. Cytuj Odnośnik do komentarza
0karolina20001 Opublikowano 15 Grudnia 2014 Autor Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Grudnia 2014 Akurat mi o tym nie trzeba mowic bo nie pijam takich wynalazkow. Woda niegazowana i parze ziolka. Tak juz mam wszystko w glowie zakodowane ze zle jedzenie nie jest zdrowe wiec staram sie jesc zdrowo. Wiadomo, czasem zdarzy sie zjesc frytki itp ale to rzadko. Rzuciłam palenie miesiac temu. Mysle o trenowaniu od nowego roku Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość 444 Opublikowano 15 Grudnia 2014 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Grudnia 2014 To nie myśl, tylko się za to bierz. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość 444 Opublikowano 15 Grudnia 2014 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Grudnia 2014 Przy zaburzeniach pracy tarczycy moga się dziać różne rzeczy z nastrojem,chęcią do życia,ale to minie jak poziom hormonów się unormuje. Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.