Gość Ł.P.H. Opublikowano 1 Sierpnia 2007 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 1 Sierpnia 2007 Witam wszystkich. Mam pytanie. mam tachykardię i nie wiem za bardzo co mi wolno a czego nie. Tzn. głównie chodzi mi o takie przyjemności jak basen czy sauna. Czy wolno mi korzystać z tego czy jest to nie zalecane. Jest napisane, że ataki mogą sie pojawić podczas wysiłku. Tylko, czy sauna jest wysiłkiem? w Pewny sposób tak, tylko czy on może doprowadzić do ataku???? a basen lubi jakieś inne przyjemności? dzięki za odpowiedź. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość dorota Opublikowano 1 Sierpnia 2007 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 1 Sierpnia 2007 mozesz prowadzic aktywne zycie sportowe wiekszy wysilek jest niewskazany a basen plywanie korzystne jak najbardziej sauna moze powodowac szybsze bicie serca wiec zapytaj lekarza::))) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość kaska Opublikowano 3 Sierpnia 2007 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 3 Sierpnia 2007 a jak sie czujecie? Mi jest wiecznie słabo, mdleje... puls minimum to 100 max ok.190:/ Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Ewa Opublikowano 5 Sierpnia 2007 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 5 Sierpnia 2007 Mi się wydaje że nie powinno być tak że mdlejesz, puls 100. Powiedz koniecznie o tym lekarzowi, może powinien inaczej dawkować ci leki. Spróbuj też sama zmierzyć sobie puls i ciśnienie. U mnie w trakcie ataku ciśnienie skakało do 150/110, a puls był około 120, ale od kiedy zażywam regularnie leki ataki są delikatniejsze, a ciśnienie aż tak nie skacze, max.130/90. Ale za to jak odwiedzam lekarkę to wpadam w takie nerwy że mam atak, ciśnienie 140/110, puls 120. Newrus ze mnie. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość abisynka Opublikowano 8 Sierpnia 2007 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 8 Sierpnia 2007 ja mam cały czas tętno 120-200 w spoczynku i do 200 w wysiłku. czasami szleje powyżej 230 ale to takie pojedyńcze ataki i są dość rzadko. męczę się znacznie szybciej niż inni ale jakoś daję radę. leki odapają bo jestem uczulona. proponowano ablację ale nie chciałam bo na 100 procent musiałaby mieć stumulator do stałej stymulacji a nie mogę sie do tego przekonać. też mdleję ale robiłam próbę wysiłkową i okazało się że nie mdleję od zaburzeń rytmu bo ich nie mam tylko od spadku ciśnienia. to koszmar bo nawet chodzić nie mogę. do tachykardii się przyzwyczaiłam bo mam ją od 10 lat prawie przez cała dobę 120-180 ale jak jest powyżej 150 to juz mi pzreszkadza bo jestem zmęczona. najdziwniejsze jest to że nie mam zmian w echo no i to moje szczęscie. do póki nie mam zmian to nie decyduję sie na ablację. potem zobaczę. ale tak szczerze to cięzko mi żyć z tymi dolegliwościami bo nie jestem wstanie pracować. jestem na rencie. od 4 lat. muszę spać miminum 10-12 godz żeby być wstanie wstać z łóżka. większy wysiłek odpada. gorące temperatury nawet ok 24 stponi robi mi się słabo i mdleję. nie jest to przyjemne bo najlepsze lata życia po prostu wegetuję. Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.