Gość kate73 Opublikowano 25 Stycznia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Stycznia 2015 To pomarudźmy razem, bo tylko skurczowiec skurczowca zrozumie;) Mam jedno pytanie. Jak wyglądają wasze noce?Czy przesypiacie je całe,cży wzbudzają was np.przyspieszonego bicie serca,skurcze ogólny ,niepokój? Cytuj Odnośnik do komentarza
as12 Opublikowano 25 Stycznia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Stycznia 2015 No właśnie,Alicjio ja zawsze jak mam takie powiedzmy torpedownie skurczami to boje się ze to się przerodzi w cos gorszego i wymiekam wtedy i siegam po tabletkę niestety.Jak mam co kilkanaście uderzeń to jeszcze daje rade ale jak co drugie czy trzecie to nie mam siły na walkę,w klatce tez mnie boli ale czy to od skurczy????Mimo wszystko życzę wam udanego wieczoru,ja juz się nakrecam bo jutro kolejny holter:-( Cytuj Odnośnik do komentarza
as12 Opublikowano 25 Stycznia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Stycznia 2015 Niepokój niestety i nerwica to efekt arytmi u mnie,zresztą większość osób nawet na tym forum ma nerwice z powodu zaburzeń rytmu. Cytuj Odnośnik do komentarza
ra80 Opublikowano 25 Stycznia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Stycznia 2015 To prawda tylko ten zrozumie co sam tego doświadcza. U mnie przez ostatnie dwa dni było super nawet myślałam że skurczki mnie opuściły lecz niestety dzisiaj tak jak u Alicji co trzeci ,czwarty to skurcz dodatkowy. Trzymajcie się dziewczyny! A i mam do was jeszcze takie pytanie-czy zawsze wasz lek pomaga wam na skurcze? Cytuj Odnośnik do komentarza
Allicja Opublikowano 25 Stycznia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Stycznia 2015 To pomarudźmy. Kate73, nie mam tego problemu a jak już to sporadycznie. U mnie bardziej problem natury układania się do snu. Serce skaczące i ciężko umościć sobie pozycję, żeby nie czuć, nie słyszeć i szybko zasnąć. Nie mogę z takim drgającym sercem leżeć na wznak bo jest masakra, układam się zawsze na lewym boku i łokciem przy sercu, przy uchu dłoń i już nie czuję, nie słyszę, mogę uderzać w kimono. Tak jakbym musiała to swoje serce ucisnąć/przycisnąć. AS12 ja już tyle czasu to mam, że nawet nie myślę, czy przerodzi się w *coś* czy nie, mnie to wku...... bo ogranicza mnie przez dodatkowe objawy, osłabienie i trudność oddechowa. Chyba przez złą pracę serca jest jakieś niedotlenienie organizmu, tak myślę, ale czy tak jest? RA80 przyznam szczerze, że jakoś te leki leżą sobie na półce a ja ich nie łykam, może ze 2-3 razy wzięłam jak do tej pory, mi wtedy pomogło. RA80 a co Ty taka koleżanka solidarna, że już się chciałaś pozbyć skurczy i uciekać? a my? My też chcemy:):):) Wiecie mam tyle znajomych a cholera od nikogo z nich nie słyszałam, żeby takie miał problemy z sercem, jakieś skurcze zakichane, my tacy wyjątkowi, oryginalni czy też wyróżnieni. Cytuj Odnośnik do komentarza
as12 Opublikowano 25 Stycznia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Stycznia 2015 Dziewczyny ja juz wszystko przerabialam i strach i panikę,i strasznie się wkorzałam a teraz jestem na etapie zadreczania się dlaczego i skąd to cholerstwo u mnie ?Póki mam kilka skurczy jest ok,ale jak juz jeden po drugim to jestem wypompowana jak po maratonie ,dochodzi jakieś nieostre widzenie no i nieodłączny strach ,mi chociaż leki pomagają bo przyznaje bez bicia ze biorę jak nie daje rady.Mam tylko nadzieje ze organizm się nie uodporni bo na wyleczenie z arytmi raczej nie ma co liczyć.Juz w to nie wierze:-( Cytuj Odnośnik do komentarza
ra80 Opublikowano 25 Stycznia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Stycznia 2015 Alicjo nawet gdybym w czarodziejski sposób pozbyła się tego dziada to niezostawiłabym was,na pewno zaglądałabym tutaj i dodawała otuchy.Niestety nie wierze już w to,że same przyszły same pójdą.Ja też czasem czuje się taka troche niedotleniona i to chyba ma związek z tym że serducho bije jak chce. Dziewczyny wiecie co,ja też wśród znajomych i w rodzinie nie znam nikogo kto by miał skurczaki,a one akurat mnie sobie wybrały. As12 ja już minełam ten etap zadręcznia się dlaczego ja,jeszcze latem tak miałam ,a teraz to ciesze się z każdej godziny bez skurczy. Kate,ja dzięki Bogu noce przesypiam,po ciężkim dniu ze skurczami padam na twarz i zasypiam sama nie wiem kiedy.Natomiast kiedy mam jakiś straszny sen że np uciekam ,to potrafie wybudzić się z walącym sercem aż w gardle pulsuje. Cytuj Odnośnik do komentarza
Allicja Opublikowano 25 Stycznia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Stycznia 2015 RA80 ależ życzę Ci z całego własnego klekota (serca) żebyś uwolniła się od skurczy. A co się dziwisz RA, że serce Ci galopuje przecież uciekasz w śnie, biegniesz to jak ma serce bić spokojnie po maratonie, no nie? Nie biegaj w nocy tylko śpij albo śnij, że na łące leżysz, po co takie brzydkie sny wybierasz? (żart oczywiście). A ja tam wierzę, że miną, skoro same u nas zagościły nieoroszone to z czasem je wypędzimy jak intruza, który się nam wpakował nie proszony i nie mile widziany. Już dość na dzisiaj marudzenia, idę się ogarnąć bo rano znowu nowy dzień i musi być lepszy a skurcze mam dalej, żeby mi za dobrze nie było, ach wredoty przebrzydłe. Dobranoc Cytuj Odnośnik do komentarza
ra80 Opublikowano 25 Stycznia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Stycznia 2015 Alicjo ja też życzę ci abyś pozbyła się skurczaków ale bądzmy realistkami i chciaż aby było jak najwiecej dni bez nich i oby nie było gorzej a tylko lepiej. Oj ja potrafię nogami przebierać w tych moich snach,nawet nie wiedziałam że tak potrafie szybko biegać:-) :-) :-) Ja też idę spać dobranoc... Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość omega1 Opublikowano 26 Stycznia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Stycznia 2015 Witam wszystkich i wszystkiego dobrego w nowym roku. U mnie ze skurczami jakos tak bez zmian tzn z roku na rok powoli się rozwijają. Odejsc nie odchodzą i chyba nie odejda. Przeczytalem kilkanaście Waszych postow i widze, ze u Was tez po staremu. Nikomu nie odeszly skurcze? :) Troche mam mniej pojedynczych a niestety więcej par i krótkich czestoskurczy tak ok 10-15 uderzen. Jest gorzej jak wracam zmeczony po weekendzie (większy wysiłek np. narty) i klade się wieczorem na plecach ogladajac TV i wtedy kilkanaście dodatkowych (w tym pary) pojawiają się. Trwa to tak w okresie godziny a później zanikaja. Mam takie pytanie, jak to u Was się ma wysiłek do skurczy? Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość kate73 Opublikowano 26 Stycznia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Stycznia 2015 U mnie po wysiłku( wystarczy np.trochę poodkurzać, poschylać się) pojawiają się momentalnie. Czasem są to pojedyncze pobudzenia a czasami mocniejsze, wręcz bolesne salwy.Broniłam się długo przed propranololem, niestety skurcze nasilały się i zmusiły do spróbowania leku. Jest lepiej, jednak nie na tyle aby całkiem ustąpiły(wysiłek i sytuacje stresowe tu lek nie ma szans z arytmią:( Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość omega1 Opublikowano 26 Stycznia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Stycznia 2015 Ale to w trakcie wysiłku Ci się pojawiają? Dobrze zrozumialem? Natomiast mnie chodzi o cos takiego, ze masz np. caly dzień cięższy i później wieczorem odpoczywasz i wtedy Cie lapie. O taka zaleznosc mi chodzilo. Mnie tez w sytuacjach stresowych lapie a takze podczas dużego wysiłku (np. jak bardzo szybko i już długo jade rowerem) Na basenie także się zdarzy, ale rzadziej. Przy schylaniu się bywało, ot np. zawiazuje buty i wskoczy czestoskurcz. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość kate73 Opublikowano 26 Stycznia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Stycznia 2015 Kiedyś miałam tak jak opisujesz, nawet podczas wypoczynku. Od kiedy biorę propranolol jest lepiej tzn. zdarzają się małe skurcze w czasie *nic nie robienia* ale i tak jest na dzień dzisiejszy o niebo lepiej. U mnie głównym problemem jest tachykardia i to z nią muszę walczyć. Cytuj Odnośnik do komentarza
as12 Opublikowano 26 Stycznia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Stycznia 2015 Pani dr do której chodzę tłumaczyła mi, że wieczorem po położeniu do łóżka np jest najwięcej skurczy ponieważ większą ilość krwi napływa do serca a poza tym w ruchu skurcze są mniej odczuwalne ale nadal są, ja tak mam ze podczas wysiłku ich nie odczuwam a na holterze byly. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość ddk77 Opublikowano 26 Stycznia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Stycznia 2015 Hej. A ja sobie po cichu marzę o tym, żeby się kiedyś spotkać i pogadać tak w żywe oczy. Wreszcie zobaczyć, że ktoś mnie rozumie :) Skurcze męczą mnie od 19 roku życia obecnie mam 38. Przeszłam wszystkie etapy o których piszą na tym forum. I wiem, że skurcze towarzyszyć nam będą do końca życia. Niestety. Życia z wieloma ograniczeniami, walką siebie z sobą i totalnym niezrozumieniem otoczenia. Cóż...nigdy nie przyzwyczaiłam się do nich, przez nie zrezygnowałam z wielu rzeczy ale codziennie próbuje mimo wszystko wstać i iść. Do przodu Teraz bardzo brakuje mi słońca wydaje mi się, ze latem jakoś łagodniej znoszę tą pieprzoną arytmie. Nie wiem ile tam mi jest dane, nie myślę już o tym. Staram się na ile mogę cieszyć tym co mam. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość omega1 Opublikowano 26 Stycznia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Stycznia 2015 Takaja, ja biore betaloc zok w dawce 75 codziennie rano od ok 8 lat gdzie substancja czynna jest metoprolol. U mnie wlasnie tez zaczynają się pojawiać tachykardie których nie było wcześniej, także arytmia się rozwija. Najgorsze w tych tachykardiach to jeszcze dodatkowe skurcze. DDK77 u mnie tez się zaczelo w wieku ok 20-22 lat. Do dziś pamiętam pierwszy skurcz bo było to na siłowni gdzie cwiczylem lezac na lawie ze sztanga. Podnosze ja i na samej gorze LUP, ledwie ja postawiłem na stojak. Odpoczalem, mysle sobie, co za dziadostwo! i znowu pod sztangę i ...LUP. Ooo mysle, na dziś koniec. Pozniej było OK, ale skurcze się pojawialy w ilośći jeden na 3-4 tygodnie. Dzis już mam mało dni bez skurczy, w typowym tygodniu to 2-3 dni bez zadnego skurczu. Oczywiście podobnie jak u Was z czasem pojawily się gromadne. Wylapalem na holterze nawet 3 komorowa. Co ciekawe tez najlepszy okres u mnie to wlasnie wiosna i początek lata, kiedy nie ma jeszcze dużych upalow. Cytuj Odnośnik do komentarza
Allicja Opublikowano 26 Stycznia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Stycznia 2015 OMEGA1 pytasz jak się mają skurcze do wysiłku? w moim wypadku podczas wysiłku co jakiś czas występują, natomiast po wysiłku, zanim serce się uspokoi to jest masakra, dosłownie skurcz za skurczem. A mnie ciekawi, bo piszecie, mam krótkie częstoskurcze, skurcze gromadne, pary, salwy. Czy Wy tylko to w ten sposób odczuwacie czy rzeczywiście potwierdzone jest to w wynikach holtera? W moim wypadku wszystkie te rodzaje arytmii i odczuwam i mam w wynikach holtera. Dziś trochę lepiej, skurcze po dwóch dniach tragicznych są o wiele, wiele w mniejszych ilościach, uff od razu lepiej. Cytuj Odnośnik do komentarza
ra80 Opublikowano 26 Stycznia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Stycznia 2015 Dziewczyny dzisiaj odebrałam wynik holtera i pisze tak. 54000Qrs,ów 6 wstawek częstodkurczu przedsionkowego Średni rytm 72 3700 skurczy dodatkowych nadkomorowych. Czy ilość tych Qrs*ów jest prawidłowa czy za mało?Co o tym sądzicie.. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość dobra rada Opublikowano 26 Stycznia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Stycznia 2015 Ooo hello i hello Omego:) U mnie też wysiłek powoduje skurcze ale bolesne. brrrr. Tak jak wczoraj zapierniczałam szybko do domu i się zaczęło. Dzisiaj ze stresu serce klekotało gromadnie echhh . Idę do pracy. Ciekawe ile wytrzymam :P Kati ja biorę propranolol , dzięki niemu trochę się uspokajam więc mniej rzeczy powoduje te skurcze natomiast tak jak piszesz stresy i wysiłek niestety ich nie eliminują. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość omega1 Opublikowano 26 Stycznia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Stycznia 2015 Tak Alicjo, mam to potwierdzone. Holtera robie 2x do roku od kilku lat. Jeden miałem przez 7dni, wlasnie az do wylapania częstoskurczu. RA80 cos za mało jak na 24h. Chyba, ze krócej nosilas. Zakladajac 1 uderzenie na sek to masz 24x3600=86400 a przecież srednio bije szybciej niż 1/sek 54000/24=2250godzine/60= 40 min To jakiś blad jest Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość dobra rada Opublikowano 26 Stycznia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Stycznia 2015 U mnie też skurcze pojawiły się w wieku ok 20 lat i to zaczęło się hardcorem bo od razu gromadą poleciało, totalnym chaosem przez kilkanaście minut! Nie zmusiło mnie to jednak do tego bym poszła do lekarza. Nie lubiłam chodzić........ Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość omega1 Opublikowano 26 Stycznia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Stycznia 2015 Hej *dobra rado*. To Ty *samotna*? bo już nie każdego rozpoznaje :( Cytuj Odnośnik do komentarza
ra80 Opublikowano 26 Stycznia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Stycznia 2015 No właśnie mnie też nie pasuje ilość tych uderzeń na dobe,przecież to niemożliwe aby tylko tyle było. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość dobra rada Opublikowano 26 Stycznia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Stycznia 2015 Omega ....si si. Co tam słychować? Cytuj Odnośnik do komentarza
Allicja Opublikowano 26 Stycznia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Stycznia 2015 RA80, coś mało, a przecież średni rytm serca masz 72 to powinno być tego trochę więcej. Sprawdź jak masz wszystkie wydruki, może nie pełna doba się zapisała, tam są przecież godziny na wydruku. Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.