Gość casta Opublikowano 28 Maja 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Maja 2012 Digimon, jak się dostać do dr Biernackiej w ANinie? Przez przychodnię przyszpitalną? Interesują mnie jej wnioski na temat unerwienia serca i chętnie bym się z nią spotkała. Podpowiesz coś? Z góry dzięki :) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość digimon Opublikowano 28 Maja 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Maja 2012 Hej casta, z tego co wiem to prof Biernacka nie przyjmowała nowych pacjentów i jak ktoś już w poradni tam prowadzi to nie można iść do kogoś innego. Jeżeli nie jesteś zapisana do żadnego lekarza to zadzwoń 223434475 i tam odbiera babeczka której się mówi, że chciałoby się do pani prof zapisać. Jak masz już tam lekarza to chyba trzeba się wypisać i zapisać od nowa. Głowy sobie nie dam uciąć ale tak mi ostatnio dr Nyżnyk tłumaczył. Najlepiej to zadzwoń tam i powiedzą ci wszystko. To jest bezpośrednia rejestracja do prof Biernackiej, a ona właśnie o tym odnerwianiu to sporo wie.. pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza
przemasmk Opublikowano 29 Maja 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 29 Maja 2012 Hej, mam bardzo ogólne pytanie, czy podczas Waszych wizyt u kardiologów spotkaliscie się z przeciwskazaniami do uprawiania sportów (nie wyczynowo) tj: bieganie, pływanie, jazda rowerem itd. Ja jestem przed zabiegiem i spotkałem się z bardzo skrajnymi opiniami kardiologów u których bywałem. Jedni twiedza, ze jeżeli nie wyczynowo to nie ma przeciwskazań a inni znowu żeby uważac a jak juz to jedynie ćwiczenia siłowe wzmacniajace klatke piersiową. Dzieki za podpowiedzi :) Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość casta Opublikowano 29 Maja 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 29 Maja 2012 Rzeczywiście, opinie kardiologow są skrajne. Starsi odradzali wszelakie sporty. Młodsi twierdzili, że sport w granicach normy, czyli pływanie raz - dwa razy w tygodniu, aerobic, lekka siłownia - nie przeszkadzają. Przez 12 lat to właśnie robiłam i nic mi się nie działo. To pewnie zależy od rodzaju arytmii, ale przy nadkomorowych sport nie powinien szkodzić. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość casta Opublikowano 31 Maja 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 31 Maja 2012 Digimon, nie udało mi się dostać do prof. Biernackiej. Spuścili mnie do Poradni Zaburzeń Rytmu, al chyba na razie nie będę tam dzwonić. Masz jakiś pomysł, do kogo tam ewentualnie uderzać? Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość digimon Opublikowano 2 Czerwca 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 2 Czerwca 2012 Kurcze ja się zawsze zastanawiam czemu jestem na wadach a nie zaburzeniach. nie kumam jak oni to przydzielają. niestety nie polecę ci nikogo, bo nic nie wiem, :-[ a oni sami odgórnie nie przydzielają ci lekarza? Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość casta Opublikowano 3 Czerwca 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 3 Czerwca 2012 Kazali dzwonić do zaburzeń do Jezierskiego. Zastanowię się, co z tym zrobić. Nie zależy mi na zaburzeniach, bo ten temat mam odpękany, zależy mi na unerwieniu serca itp. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość martak Opublikowano 3 Czerwca 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 3 Czerwca 2012 Hej. Dawno mnie tu nie było. Ostatnio czasu na wszystko brak, wielkie rewelacje w moim życiu. 13.06 mam holtera, wizytę w lipcu, wtedy zapadnie decyzja czy wysyłają mnie do tego Krakowa czy nie. Mam nadzieję, że tak. A u mnie poza tym... serducho czasami dalej popalić. Wczoraj miałam zaburzenia rytmu, akurat byłam w moim centrum kardiologicznym gdzie mam rehabilitacje, szybko wizyta u lekarza, pobranie krwi na potas i kroplóweczka bach bo okazało się, że potas mi poleciał. Nie mam teraz czasu czytać co pisaliście, więc może tak w kilku słowach napiszecie co słychać? Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość milka27 Opublikowano 4 Czerwca 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 4 Czerwca 2012 WITAM WAS,wczoraj byłam na planowym badaniu EPS z powodu wykrycia nocnych jazd które przerywa łam wstając z łózka kaszląc lub pijąc zimna wodę na holterze niestety nigdy nie udało sie złapać tych czestoskurczy w całości tylko raz 15 sekund wyszedł czestoskurcz nadkomorowy z przedsionków.Wtrakcie eps nie udało im sie wyzwolić arytmii ale na czuja wypalili droge olną w obrebie łacza przedsionkowo-komorowego.Po tym mam rozklekotaane serducho czasem szybko bije za chwile równo i tak jakby dodatkowo i znowu nierówno.Mam 32 lata nigdy w dzień nie miałam takiego rozklekotania mam wrazenie ze poszłam zdrowa a ze szpitala wyszłam chora żałuje że sie zgodziłam na ta ablację no chyba ze takie akcje po to norma???? Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość casta Opublikowano 4 Czerwca 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 4 Czerwca 2012 Milka, daj sobie trochę czasu, zaraz po ablacji serce musi dojść do siebie i to się może objawiać w różny sposób. Gdzie miałaś ablację i kto robił? Nic się nie bój, nie nakręcaj się, niech serce ma trochę czasu na wyleczenie. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość milka27 Opublikowano 5 Czerwca 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 5 Czerwca 2012 Dzięki casta,dzsiaj idę założyć holter bo te nerwy mnie wykończą wiem już na pewno że nie wypalili tego co powodowało ten czestoskurcz bo wczoraj standardowo w nocy zaczęło wariować ale poderwałam się z łóżka ze strachem czy to to samo czy jakieś migotanie:) i przeszło a teraz mam stresa czy przez to wypalenie dopiero nie zaczną się problemy i pokażą inne arytmie w końcu zrobili to miejsce w ciemno. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość milka27 Opublikowano 5 Czerwca 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 5 Czerwca 2012 Ablowali mnie w Grodzisku Maz lekarze którzy przyjeżdzaja z Łodzi nazwisk nie znam ale dosyc młodzi myślę że jeden to lekko po 30tce a drugi może ze 42 Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość casta Opublikowano 5 Czerwca 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 5 Czerwca 2012 Może nie wypalili ci tego, co powodowało arytmię (chociaż na razie za wcześnie to oceniać), ale raczej na pewno nie spowodowali ci nowej - to tak nie działa. Mogło być tak, że miałaś dwie różne, tylko jedna słabsza, i dopiero teraz się ujawniła. Może być też tak (czesto o tym piszą ludzie świeżo po ablacji), że mają wrazenie, że częstoskurcz się zaczyna, ale bardzo szybko ustępuje. Za wcześnie jeszcze na jednoznaczne oceny, ale holter na pewno nie zaszkodzi :) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Katarina Opublikowano 5 Czerwca 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 5 Czerwca 2012 Przypalając na czuja można zrobić krzywdę, i spowodować inne zaburzenia, Dochodzi do *uszkodzenia* tego miejsca i w ten sposób może powstać blizna oraz problemy z arytmiami. Po zawałach w miejscu bliżny też powstają ognista arytmogenne. Trochę mnie dziwi że robili na czuja, zazwyczaj gdy nie są pewni o wycofują się a nie przypalą. Po niemal każdej ablacji, nawet 100% udanej na początku serce wariuje, mniej lub bardziej i to jest zupełnie normalne. Warto zrobić badania i wykazać co tam szaleje :) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Katarina Opublikowano 5 Czerwca 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 5 Czerwca 2012 Każda ablacja tworzy tzw bliznę, zrobiona w miejscu gdzie była potrzebna pomaga, ale zrobiona za słabo nie wpali wszystkiego, zrobiona za mocno może wywołać inne kłopoty z rytmem, a zrobiona nie w tym miejscu tym bardziej. Można mieć kilka ognisk arytmogennych, i wypalając jedno dominujące do *głosu* dochodzą inne słabsze i wtedy trzeba zrobić kolejną ablację a nawet kilka i każda na inne zaburzenie, so skutku na tyle ile jest to bezpieczne :) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość milka27 Opublikowano 8 Czerwca 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 8 Czerwca 2012 Hej, miałam holter 3 odprowadzeniowy.Wynik-około 110 dodatkowych pobudzeń przedsionkowych,w tym 10 par i 1 trójka.Nie rejestrowano pobudzeń komorowych.I co wy mądre głowy na to???Będę żyć:)Ja przestraszona poprzednie pokazały tylko czestoskurcz przedsionków i to chwilowy i nic więcej. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość martak Opublikowano 8 Czerwca 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 8 Czerwca 2012 Moim zdaniem jest całkiem przyzwoicie. Ja po ablacji miałam prawie 2.tys nadkomorowych, później było ich coraz mniej. Serce szalało i jeszcze może szaleć przez jakiś czas. Mi kardiolodzy mówili, że to się goi nawet do pół roku. Dlatego powinno się robić holtera miesiąc po, pół roku i rok. Tak przynajmniej robią we Wrocławiu. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość cyferek Opublikowano 8 Czerwca 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 8 Czerwca 2012 Witajcie :) Ja już ponad 3 miesiące po ablacji,przez ten czas zero częstoskurczy.Od miesiąca praktycznie żyję normalnie,praca fizyczna itp. Czyli chyba jestem już zdrowy :) Cytuj Odnośnik do komentarza
artur46 Opublikowano 9 Czerwca 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 9 Czerwca 2012 Hej cyferek:) No na to wygląda. Długo miałeś te dodatkowe skurcze po ablacji? hej Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość cyferek Opublikowano 11 Czerwca 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 11 Czerwca 2012 Witaj artur46 :) Dodatkowe tak do półtora miesiąca występowały,potem zanikły i zapomniałem o wszystkim co było nieprzyjemne. Pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Nina 2 Opublikowano 11 Czerwca 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 11 Czerwca 2012 Witam wszystkich migaczy.Szukam osób z utrwalonym migotaniem - czy ktoś taki tutaj jest??Czy ktoś z utrwalonym migotaniem poddał się ablacji? Z tego co czytam wszyscy - również na forum mogotanie przedsionków borykają się z napadowym migotaniem. A czy ktoś ma non stop 24 h na dobę??Proszę o kontakt. Cytuj Odnośnik do komentarza
zdrowa1 Opublikowano 11 Czerwca 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 11 Czerwca 2012 Witam Mi się utrwaliło ok. 6 miesięcy temu, czuję się znacznie lepiej , nie czekam na napady i dlatego samopoczucie psychiczne się poprawiło .Napady miałam przez ponad 10 lat . Jak zapewne pamiętasz mój Tata żyję z utrwalonym migotaniem 26 lat i ma się dobrze.Kondycję mamy bardzo dobrą oczywiście stosowną do wieku . Echo serca super bez jakichkolwiek zmian spowodowanych migotaniem. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość tata Opublikowano 14 Czerwca 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Czerwca 2012 Do Zdrowej - czy przy utrawalonym migotaniu przyjmujezs jakieś leki np,przeciwzakrzepliwe ? Cytuj Odnośnik do komentarza
zdrowa1 Opublikowano 14 Czerwca 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Czerwca 2012 Na chwilę obecną nie przyjmuje żadnych leków( taka decyzja kardiologa). Przy napadach też nie brałam ponieważ mam rzadką krew - taka moja uroda i nawet bardzo małe dawki rozrzedzały mnie ją niebezpiecznie . Leki na arytmie brałam na początku * przygody * z migotkami ale jak wiadomo ,ze skuteczność ich jest bardzo mała to kardiolog zaniechał ich branie. Jak już nie raz pisałam serce mam zdrowe , wydolne i praktycznie migotanie ( poza sferą psychiczną , którą musiałam przystosować do tej dolegliwości) nie wpływa na moją jakość życia. P.S. Tak ja mam ale każdy przypadek musi być zdiagnozowany przez lekarza a i może lekarzy jak w moim przypadku i dogłębnej analizie całego organizmu a nie tylko serca. Cytuj Odnośnik do komentarza
avocado Opublikowano 14 Czerwca 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Czerwca 2012 Do ~Nina 2 chętnie z Panią porozmawiam ale proszę napisać do mnie Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.