Gość MONA22 Opublikowano 12 Listopada 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 12 Listopada 2013 DO MARZ123 witaj ja mialam czestoskurcz przedsionkowo-komorowy ortodromowy czyli zespol wpw .Ja po ablacji czulam sie krytycznie jak bym miala zejsc moje objawy typu zawroty glowy itp minely po 3 miesiacach mimo wszystko i tak jest strach przed nawrotem Cytuj Odnośnik do komentarza
milka27 Opublikowano 23 Listopada 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 23 Listopada 2013 MARZ123 ! Kup sobie katelin(to jest potas)zakup również magnez i wapń drętwienie zdarza się często przy braku tych witamin jak również w nerwicy.Ja witaminy biorę cały czas a długi czas po ablacji brałam hydroxyzynę mi bardzo pomogło bo ciągły lęk i stres potegował wariacje z serduchem.Następnie przez rok brałam 1 tabletkę asertinu 50(dawka mnijsza niż dla dzieci) przeciw depresant.Teraz jestem w trakcie odstawiania przez ten czas serce bardzo się wyciszyło.W moim przypadku ciągłe myślenie i lęk ,że zaraz się coś wydarzy powodowało dodatkowe skurcze, brak tchu,nogi z waty osłabienie czasem wzrost ciśnienia i podniesiony puls. SPOKÓJ jest dla nas lekiem w dużej mierze. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość marz123 Opublikowano 26 Listopada 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Listopada 2013 DO MILKA 27 Dziękuję bardzo za odpowiedz na moje wątpliwości. Byłam u profesora tydzień po zabiegu ale stwierdził że nie niepokojącego nie widzi i że muszę przejść z trybu szpitalnego na normalny, więc przechodzę. Dalej jednak mam dziwnie łydki takie jakby z waty zawroty głowy. Dzisiaj zauważyłam że mam ataki paniki np. w marketach robi Mi się duszno serce przyspiesza muszę natychmiast wyjść to chyba lekka nerwica albo panika sama nie wiem. Najbezpieczniej czuję się w domu. Właśnie spokój by sie przydał .A mnie ciągle coś irytuje. Kupiłam magnez potas i wapń z wit D3. Pozdrawiam.7 Cytuj Odnośnik do komentarza
Agusia26 Opublikowano 29 Listopada 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 29 Listopada 2013 Kochani czy ktoś z Was miał więcej niz dwa zabiegi ablacji? mąż ma 28 lat miał juz w ciągu półtora roku dwa zabiegi i chyba szykuje sie kolejny :( wynik z holtera 11 600 dodatkowych pob. komorowych wtym liczne epizody bigeminii komorowej oraz pary pobudzeń komorowych. Ile mozna miec takich zabiegów ? dlaczego one nie pomagają? Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość biugerss Opublikowano 29 Listopada 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 29 Listopada 2013 Ablacji to do skutku. A zródła arytmi moga sie odnawiać lub pojawiać sie nastepne. Trzeba miec nadzieje i walczyć z tym dziadostwem. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość martak Opublikowano 30 Listopada 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 30 Listopada 2013 Fakt, do skutku... Ja się właśnie szykuję do trzeciej ablacji. Czasami są inne metody kiedy tradycyjna nie pomaga. Mi zaproponowali sympetektomię bądź metodą mało inwazyjnej kardiochirurgii. Cytuj Odnośnik do komentarza
maryszka Opublikowano 1 Grudnia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 1 Grudnia 2013 Witam się z Wami niechętnie, bo też niechętnie się choruje. Mnie częstoskurcze komorowe męczyły od wielu lat, choć wcale o tym nie wiedziałam. Dotychczas jednak nie były zbytnio uciążliwe. Niestety we wrześniu nastąpiła taka ich eskalacja, że nie mogłam normalnie funkcjonować. Niestety podczas mojej wizyty na SOR-ze mimo trzykrotnego badania EKG nie stwierdzono niczego nadzwyczajnego, potraktowano mnie jak histeryczkę i odesłano do domu. O dziwo po około tygodniu dolegliwości minęły i potraktowałam je jako skutek uboczny nowego leku antykoncepcyjnego, który co prędzej odstawiłam. Minęły dwa miesiące, zaczęłam przyjmować kolejny lek antykoncepcyjny. Po kilku dniach walenie serca, słabość, zawroty głowy, ciemnienie w oczach i niepokój powróciły ze zdwojoną siłą. Szybko odstawiłam i ten lek czekając na ustąpienie kołatań. A tu nic - serce dalej fika kozły. Ponieważ nie mogłam ani pracować, ani normalnie żyć, a wizytę u kradiologa na NFZ wyznaczono mi na koniec stycznia, postanowiłam udać się do przychodni prywatnej. Założono mi holter i wyznaczono wizytę na następny dzień. Jadąc na zdjęcie *podsłuchu* wzięłam ze sobą męża, bo dzień wcześniej ledwie sama dojechałam do domu. Gdy tylko zdjęto mi holter i go odczytano, pielęgniarka wystrachana poleciała po lekarza, po czym zrobili mi EKG i .... zadzwonili po karetkę... Miałam napadowe, utrwalone częstoskurcze komorowe, przy których tętno skakało mi od 180 do 240/min. I tak jestem po dwóch ablacjach, które przeszłam w odstępie 3 dni. Dodatkowe przewodzenie miałam w prawej komorze, pod zastawką płucną. Przysmażono mi 3 miejsca. Minął prawie tydzień od tej drugiej, podobno już udanej. Tylko ja nie czuję się dobrze. Serce co prawda już tak nie fika, jednak puls mam sporo za wysoki, bóle za mostkiem i często mnie zatyka - jakby brak oddechu. Czy to normalne? Przyjmuję bisocard, rytmonorm, aspargin i acard. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość ann89 Opublikowano 3 Grudnia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 3 Grudnia 2013 Maryszka, nie martw się! Te braki oddechu to skurcze dodatkowe, których ilość baardzo u mnie wzrosła po ablacji, ale też z upływem czasu maleje :) a ja miałam jedną ablację, a tak jak Ty po dwóch masz prawo źle się czuć! No i wysokie tętno, u mnie 100-115 było na porządku dziennym, teraz się uspokoiło i mam koło 80-90. Jestem ponad 7miesięcy po zabiegu. Z miesiąca na miesiąc będzie coraz lepiej, ale najgorzej wspominam pierwsze 4 miesiące, co nie znaczy że było tragicznie, Pierwszy miesiąc duuużo odpoczywaj a potem pomalutku. Pozdrawiam :) Cytuj Odnośnik do komentarza
maryszka Opublikowano 8 Grudnia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 8 Grudnia 2013 Ann89 dziękuję za odpowiedź. Niestety czuję się coraz gorzej. Jest mi duszno, słabo, mam mdłości i prawie cały czas leżę, bo gdy tylko wstaję, serce wariuje. Wczoraj wylądowałam na SOR-ze, gdzie zrobiono mi EKG, które wykazało migotanie przedsionków. Wypuścili mnie do domu ze wskazaniem do założenia holtera, przykazem zażywanie dodatkowej porcji rytmonormu po południu i zapewnieniem, że jeśli w ciągu 2-3 dni pojawię się z powtarzającymi się dolegliwościami, trafie na oddział w celu *pogłębionej diagnostyki i ewentualnej kolejnej ablacji*. Dziś po popołudniowej dawce leku poczułam się lepiej, jutro dzwonię w sprawie holtera, który mają mi założyc w szpitalu, ale odpłatnie. Pies drapał, ważne, żeby założyli. Cytuj Odnośnik do komentarza
Natalia88 Opublikowano 9 Grudnia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 9 Grudnia 2013 Czy ktoś jest tutaj po ablacji migotania utrwalonego - takiego 24h/dobę? Proszę o podzielenie się doświadczeniem i opinią? Jak samopoczucie po? Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość MONA22 Opublikowano 9 Grudnia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 9 Grudnia 2013 MARZ123 Ile wynosi twoje tętno gdy masz te dusznosci i kolatania? Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość ann89 Opublikowano 10 Grudnia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 10 Grudnia 2013 No to lipa jednym słowem. No ale cóż czasem potrzeba kilka ablacji ... 3mam kciuki żeby wszystko się unormowało ! Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość marz123 Opublikowano 11 Grudnia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 11 Grudnia 2013 MONA22 W zasadzie nie odczuwam ostatnio kołatania serca natomiast mam zawroty głowy drętwieją Mi w dalszym ciągu nogi i prawa ręka ogarnia Mnie taka słabość robię tylko to co muszę i czekam na poprawę której nie widać a już miną mc. Byłam u kardiologa ale nic konkretnego nie stwierdził i zaproponował wizytę u neurologa.Sama nie wiem czy już powinnam szukać porady u innego specjalisty. Jutro mam Holter zobaczymy jak zapisze się praca serca. Teraz mam raczej niskie ciśnienie własnie mierzyłam teraz mam 90/48 puls 69. A w ciągu dnia mam 112/60 puls 68 ale biorę matocard połówkę o przedłużonym działaniu bo bez tego puls mam 90. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość MONA22 Opublikowano 12 Grudnia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 12 Grudnia 2013 Ja natomiast przy takich objawach mam puls 160 sama juz nie wiem czy to czestoskurcz czy tachykardia Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość marz123 Opublikowano 12 Grudnia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 12 Grudnia 2013 Przy takich objawach napisz konkretniej , a tętno 160 to raczej na pewno nadaje sie do leczenia. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość MONA22 Opublikowano 12 Grudnia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 12 Grudnia 2013 Robi mi sie duszno mam bezwlad nog kolatania dretwieja mi rece nogi sama juz nie wiem czy to nie nerwica ostatnio u lekarza mi sie tak zrobilo gdy stoje w markecie w kolejce nie wiem co to moze byc Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość marz123 Opublikowano 13 Grudnia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Grudnia 2013 Mam podobne objawy jeden dzień lepiej drugi dzień gorzej też nie wiem co to może być. Serca nie czuje czasami mam takie wrażenie jakby Mi brakowało powietrza.Dzisiaj zdjęli Mi holter zobaczymy co się zapisało za tydzień mam opis do odbioru. Myslę że to mogą być jakieś jednak problemy z krążeniem. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość MONA22 Opublikowano 18 Grudnia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Grudnia 2013 MARZ123 Witaj jak twoje wyniki? Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość marz123 Opublikowano 29 Grudnia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 29 Grudnia 2013 MONA22 Hej dawno nie zaglądałam nie miałam netu . wyniki holtera to 7 dodatkowych skurczy zewnątrz komorowych i nic więcej. Lekarz zalecił kontrolę za 3 mc powiedział że serce ok a Mi dalej słabo nogi mi drętwieją raz dziennie dopada Mnie taka słabość. Rozmawiałam z kolegą jest internistą powiedział że jego zdaniem to klasyczne objawy nerwicy, sama nie wiem. Muszę wykluczyć jeszcze inne ewentualności zanim pójdę do psychiatry. Zawsze wydawało Mi się ze przy nerwicy trzeba się denerwować a ja ostatnio jestem spokojna. Ilu specjalistów tyle diagnoz. A co u Ciebie? Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Do marz123 Opublikowano 3 Stycznia 2014 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 3 Stycznia 2014 Nerwica serca to: brak powietrza wrażenie nóg z waty, czesto ból w klatce piersiowej i wrażenie jakby słoń na nią nadepnął. Czasem mrowienie nóg , rąk ,szybkie nagłe bicie serca , niemożność nabrania pełnego głębokiego oddechu, lęk. Lek przeciwdepresyjny brałam długo ale wszystko przeszło.Wcale nie jestem ani nigdy nie byłam wybuchowa impulsywna ani zestresowana kiedyś też mi się kojarzyło ze jak ktoś ma nerwice to jest znerwicowany a to wcale nieprawda. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość marz123 Opublikowano 4 Stycznia 2014 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 4 Stycznia 2014 Witam w święta w domu wypoczęłam miałam 2tyg. wolnego więc złe samopoczucie i zawroty minęły. Wystarczył jeden dzień wczoraj w pracy stres i już jakieś dziwne duszności zawroty drętwienie nogi. Wniosek z tego prosty najlepiej nie pracować. A tak serio to już chyba nigdy nie będzie dobrze. Zawsze jakieś dolegliwości są i pewnie będą. Cytuj Odnośnik do komentarza
milka27 Opublikowano 6 Stycznia 2014 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 6 Stycznia 2014 Pisałam ostatnio ,że serduszko mi się wyciszyło i jestem na odstawieniu leków tych *dla spokojności*dzieki którym się wyciszyłam.A dzisiaj 1,5 miesiąca minęło jak jestem bez leków i nagle sobie siedzę a tu nogi z waty trzęsące się ręce, serce zasuwa szybko mierzę ciśnienie 150/95 puls 120 gdzie normalnie mam zwykle max 100/60 i jeszcze większa panika. Kurde wszystko wróciło znowu z jeszcze inna atrakcją mianowicie, czuję co parę minut jak coś z mostka podskoczy i puka mi w gardło i to są chyba dodatkowe skurcze mam nadzieję tylko, że nadkomorowe...:-(Od dziś powrót do tabletek znowu.I znów ogarnęła mnie panika kiedy znowu i czy nie zemdleje... Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość marz123 Opublikowano 8 Stycznia 2014 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 8 Stycznia 2014 Witam wszystkich ,dzisiaj byłam w internisty w związku z moim odczuciem słabości oraz nogami z waty .Pani doktor wysłuchała moich żali sprawdziła 2-tygodniowe zapiski z pomiarów ciśnienia i pulsu i wysłałam Mnie do psychiatry .Powiedziała że stres w jakim człowiek się znajduje podczas samej choroby(3lata) ,zabieg ablacji oraz poddanie działaniu prądu w trakcie zabiegu mogą wywołać takie skutki. Oczywiście że pójdę do psychiatry zrobię wszystko żeby znowu czuć się dobrze i cieszyć się życiem. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość MilENKA Opublikowano 8 Stycznia 2014 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 8 Stycznia 2014 Internista do dupy!!! Mi normalnie lekarz pierwszego kontaktu antydepresyjne przepisuje tylko takie delikatne.+ mam w razie czego hydroxyzynę dodatkowo:-)a nie od razu psychiatra. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość MONA22 Opublikowano 8 Stycznia 2014 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 8 Stycznia 2014 Witajcie lepiej iść do psychiatry on przepisze leki przeciwlękowe a my mamy przecież lek a hydroxyzyna usypia a lęk dalej jest chyba ze organizm się już przyzwyczaji ja polecam coaxil lub asentre Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.