wiosna Opublikowano 29 Kwietnia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 29 Kwietnia 2013 Witam Miałam zlecone wykonanie holtera EKG, gdzie stwierdzono biegemni komorowych 2 i trigemni komorowych 7. Pobudzeń komorowych zarejestrowano 642. Przyjmuję Concor-cor . Moje pytanie: czy stres może powodować powstanie takich zaburzeń pracy serca? Czy te zaburzenia mogą się pogłębiać? Czy rzeczywiście mam powód by zacząć się martwić? Mam trzydzieści lat. W rodzinie zdarzały się przypadki osób chorych na serce. Będę wdzięczna za możliwe odpowiedzi. Cytuj Odnośnik do komentarza
kumen Opublikowano 29 Kwietnia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 29 Kwietnia 2013 Mnie kardiolodzy mówili, że przyjmuje się za normalną, fizjologiczną liczbę dodatkowych pobudzeń komorowych do 2 tys. Taka ilość nie powinna być w ogóle leczona, o ile nie powodują one żadnych dolegliwości, albo te dolegliwości są bardzo małe. Stres jak najbardziej jest czynnikiem wyzwalającym różne zaburzenia rytmu. Tak, zaburzenia rytmu mogą się pogłębiać ale też mogą całkowicie zniknąć, jednak przede wszystkim należy się dowiedzieć co innego może powodować te zaburzenia w Twoim przypadku, a na pewno wykluczyć lub potwierdzić chorobę serca. Powodu do zmartwień nie powinnaś mieć o ile lekarz wykluczy chorobę która wyzwala arytmię. Cytuj Odnośnik do komentarza
Allicja Opublikowano 29 Kwietnia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 29 Kwietnia 2013 WIOSNA, właśnie wróciłam od swojego kardiologa, leczę się rok. Poszłam z wynikami z ostatniego holtera też mam bigeminie, trigeminie i nawet salwy się zaplątały, do tego skurcze jedne i drugie z przewagą komorowych. I według mojego kardiologa nie ma się czym martwić, haha tylko trudniej z tym żyć. Kardiolog twierdzi, że stres może wywoływać takie cuda, bo się dziś o to go wprost zapytałam. Tylko, że mój stres chyba zaczął się po występowaniu tych arytmii a nie na odwrót. Czy masz się martwić? musisz zrobić usg serca, żeby zobaczyć czy tam wszystko dobrze, może test wysiłkowy, czy w ruchu są skurcze czy bardziej w spoczynku i oczywiście posłuchać co po tych badaniach powie Twój kardiolog, on najlepiej wie, czy są to groźne arytmie czy łagodne, każdy przypadek to inna bajka. A czy mogą się pogłebiać? z tym różnie, mi wychodzi na każdym holterze różna ilość i albo coś dochodzi albo czegoś nie ma. Z arytmiami tak już jest, że wychwycić je trudno, nie ma ich na zawołanie. Cytuj Odnośnik do komentarza
wiosna Opublikowano 30 Kwietnia 2013 Autor Zgłoś Udostępnij Opublikowano 30 Kwietnia 2013 Bardzo Wam dziękuję za rozjaśnienie tych kwesti. Cytuj Odnośnik do komentarza
23Zalamana23 Opublikowano 17 Czerwca 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 17 Czerwca 2013 ALICJA ja mam dokładnie z tym stresem tak jak Ty. Wszyscy gadają żebym się uspokoiła to i skurczy będzie mniej itp ale ja pamiętaj doskonale że stres zaczął się po skurczach a nie odwrotnie. gdy nie miałam skurczy to byłam pełną życia osobą i nie w głowach mi były jakieś arytmie... Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.