sikrets Opublikowano 27 Stycznia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Stycznia 2013 Witam mam 34l i od dawna mam szybszy puls. 02 tego miesiaca poszedlem do lekarza pierwszego kontaktu,gdzie stwierdził u mnie tachykardie napadową i przepisał mi nebilenin. Puls opadł mi do 60/70 gdzie wcześniej miałem 85/95 . Ale do czego zmierzam i co mi nie daje zyc. Otoż od około miesiaca mam praktycznie codziennie ataki szybszego bicia serca ,ktorym towarzysza poty,osłabienie i STRACH ,taki bardzo nieprzyjemny rodzaj lęku który jest w tym wszystkim najgorszy. Bardzo proszę o podzielenie się ze mna własnymi doswiadczeniami. Czy to normalne,że ogarnia mnie niepokoj,strach i osłabienie??? Serdecznie dziękuję za odp Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość zelka27 Opublikowano 28 Stycznia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Stycznia 2013 Hej. Tez miałam napady tachykardii. ostatni miałam rok temu trwał około 3 godzinki.masakra wybudził mnie w środku nocy. nie biorę żadnych leków tylko w razie ataku hydroksyzynę. Robiłam wszelkie badania serca i jest zdrowe mam tylko wypadanie płatka zastawki ale to taka moja uroda:) nie grozi niczym. Co do lęku to całkiem normalne...ja przy pierwszym ataku tak się wystraszyłam że prawie zemdlałam;/ ale poczytałam troszkę o tachy i pogadałam z kardiologiem i się uspokoiłam. ostatni atak miałam rok temu bo już sama się nie nakręcam i jest ok:) ja po takiem ataku jestem tak zmęczona jakbym biegała 5 godzin:) także nie panikuj od tego się nie umiera:) głowa do góry... mnie najbardziej rozwalił ostatnio lekarz na pogotowiu...ponieważ byłam na imprezie i dostałam ataku, zawieźli mnie na pogotowie , tam uspokoili mi serce i doktor powiedział żebym szybko na to disco wracała bo szkoda nocy:)) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Vegas Opublikowano 5 Lutego 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 5 Lutego 2013 Doskonale Cię rozumiem od około dwóch lat borykam się z tachykardią, którą leczyłam dilzemem retard, nebiletem, propranolem i innymi lekami z tej grupy..W moim przypadku nie odniosło to rezultatu. Tętno nadal mam wysokie:( i mimo najlepszych chęci nie daje sobie z tym rady. Każdy organizm jest inny. W moim przypadku leczenie nie zakończyło się sukcesem a wręcz przeciwnie. Mimo wszystko zazdroszczę Ci tętna:D Wiem, jak to brzmi...Moje w spoczynku wynosi 120 do 160. To niewyobrażalnie utrudnia mi funkcjonowanie... Przyspieszona akcja serca wywołuje niepokój, rozdrażnienie i co gorsza lęki, z którymi ciężko sobie poradzić.Odradzam zażywanie hydroxyzyny! Jesli zaczniesz zażywać jakiekolwiek leki z grupy betablokerów proszę zacznij od 1/4 tabletki, bo są to leki, które znacznie obniżają ciśnienie..a co się z tym wiąże chyba wiesz..Jeśli jesteś osobą pracującą weź to do serca:) Osobiście po lekach tego typu mi było ciężko się odnaleźć..Towarzyszyły mi wówczas zawroty głowy, brak koncentracji, napady afazji, krwotoki z nosa itp. Nie piszę tego aby Cię przerazić ale po to abyś zachował ostrożność w ich stosowaniu. Warto też zrobić sobie szczegółowe badania i ustalić co wywołuje tachykardię. Z reguły jest to nerwica, jednak nie zawsze. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Olencja Opublikowano 21 Lutego 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Lutego 2013 Mam 19 lat. Częstoskurcz miałam raz w życiu dwa lata temu. Od tej pory biorę tabletki Betaloc ZOC 25. Puls się trochę uspokoił chociaż są dni w które czuję się gorzej i czuję szybkie bicie serca. Pierwszy raz częstoskurczu dostałam kilka minut po wypiciu kawy. Siedziałam spokojnie i nagle poczułam ból w okolicy serca,ciężko mi się oddychało oraz mdłości i suchość w gardle. Puls miałam ponad 150. Pojechałam na pogotowie zrobili mi badania, kroplówka i dwa razy zatrzymywali serce gdyż za pierwszym razem tętno nadal było wysokie. Położyli mnie w szpitalu na kilka dni i badania nie wykazały nic poza niskim poziomem żelaza. po wyjściu ze szpitala na drugi dzień wzięłam przepisane mi tabletki Betaloc ZOC 25. Dostałam znowu wysokiego tętna. Wzięłam wtedy cała tabletkę i to była za silna dawka na pierwszy raz. poszłam do lekarza i powiedział mi żebym brała po połówce tabletki. Od tej pory było ok chociaż przez jakiś czas puls był dosyc wysoki. zaczęłam brać żelazo które przepisali mi w szpitalu. brałam przez jakiś czas i czułam się dobrze a puls się zmniejszył. Przez ponad 6 miesięcy czułam się dobrze. Gdy przestałam brać żelazo po kilku miesiącach znowu miałam wyższy puls i źle się czułam. Teraz znowu mam niski poziom żelaza i ciągle boli mnie głowa. Jem dużo zup warzywnych i innych pokarmów z tym składnikiem ale bez skutku. Mam słabe włosy i paznokcie, boli mnie głowa, jestem blada, ciągle zmęczona i ciężko przełyka mi się śline. To są objawy anemii. W moim przypadku właśnie brak żelaza spowodował częstoskurcz. Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.