Gość Beata Opublikowano 9 Lutego 2005 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 2005 U mojej córeczki rozpoznano po porodzie wrodzona niesiniczna wadę serca. Miał drożny otwór owalny i otwarty przewód Bottala, który w 3 dobie zycia się zamknął.Otwór owalny z przeciekami pozostał nadal. Lekarzę twierdzą że to nic takiego. Wyczytałam jednak, że częste infekcje typu zapalenie oskrzeli moze być groźne nawet pzy takiej wadzie serduszka. Moja córeczka bardzo czesto zapada na infekcje górnych dróg oddechowych. Czy rzeczywiście te infekcje sa takie groźne??? Pozdrawiam Beata Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość karo Opublikowano 10 Marca 2007 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 10 Marca 2007 Moja córeczka ma taką samą wadę jak Twoja córeczka. To prawda, że częste infekcje są groźne, bo mogą spowodować zapalenie wsierdzia. Dlatego dziecko powinno przy każdej infekcjo dostać antybiotyk zapobiegawczo. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Magdalena Opublikowano 10 Marca 2007 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 10 Marca 2007 zapraszam na forum sercedziecka.org.pl Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość magda Opublikowano 19 Marca 2007 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 19 Marca 2007 Mam 21 lat i niedawno bo jakieś 5 miesięcy temu wykryto u mnie drożny otwór owalny- ma on 4 cm. Wykryto to po tym jak miałam objaw 30 minutowego paraliżu- najprawdopodobniej skrzep krwi dostał sie do mózgu. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość dora Opublikowano 21 Marca 2007 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Marca 2007 moj synek tez ma ten otwor ma 6 mm i niedlugo ide na kontrole czy sie nie zamknal i faktycznie choruje mi czesto na zapalenie gornych drog oddechowych jak do tej pory lekarz powiedzial ze nie ma powodow do obaw. ale po tym forum boje sie jeszcze bardziej Cytuj Odnośnik do komentarza
kostek Opublikowano 3 Marca 2008 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 3 Marca 2008 Witam wszystkich, ja mam 52 lata i dopiero 5 miesięcy temu dowiedziałem się, że mam przetrwały otwór owalny, jestem w trakcie badań do przeszczepu serca i nawet w Zabrzu nie potrafią powiedzieć mi, czy ten otworek w sercu jest tego przyczyną (ale dziwią się, że jeszcze z tym żyję), mam zniszczone serce i nikt nie potrafi mi powiedzieć czy to było powodem. Walczcie więc z lekarzami i nie dajcie sobie wmówić, że jest to nie groźne, Teraz można to leczyć, bo kilkadziesiąt lat temu mnie leczyli tylko antybiotykami (totalny błąd) żadnych antybiotyków wg. mnie nic to nie daje. Teraz są chyba lepsze metody i leki. Nie dajcie się przekonać, że jest OK. Nie jest to w tej chwili poważna wada serca ale kiedyś (np. za 50 lat) okaże się, że ktoś będzie cierpiał tak jak ja. Będzie dobrze , życzę zdrowia dla Waszych bliskich i dla Was. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość stracatella Opublikowano 3 Marca 2008 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 3 Marca 2008 Jestem po zamknieciu przetrwałego otworu owalnego. Taki otwór operuje się tylko w uzasadnionych przypadkach (głównie przebyty udar lub TIA). Nie jest to wada wymagająca profilaktyki zapalenia wsierdzia - tylko po zabiegu przez 12 mc. Drozny otwór owalny może doprowadzić do niedomykalności zastawki głównie trójdzielnej i nadciśnienia płucnego - ale o tym decyduje lekarz - bo też nie u każdego. 25-30% ludzi ma ten otwór niezamknięty i żyje z tym nawet nie wiedząc - zwykłe echo tego nie potwierdzi w 100% tylko przezprzełykowe - a tego się standardowo nie robi. Nigdzie nie doczytałam się żeby ta wada stricte prowadziła do przeszczepu - kostek z jakiego powodu Twoje serce nie domaga? Teraz takie wady wykrywa sie u małych dzieci nawet u płodu - ja nie miałam takiego szczęścia, ale i tak dużo go miałam bo mam tylko małą niedomykalność trójdzielnej i przebyłam TIA - nie udar. Żyję :)))) pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza
izuniac Opublikowano 17 Lutego 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2009 Witam serdecznie! Jestem po udarze niedokrwiennym móżdżku (mam 27 lat), niedawno wykryto u mnie bardzo duży przewód owalny. Termin przyjęcia do kliniki w Ochojcu wyznaczono mi dopiero na koniec kwietnia!!! Jestem przerażona tym terminem, strasznie się boję, że udar powróci - poprzedni mnie dopadł, jak *grom z jasnego nieba* ! Proszę, napiszcie, czy ktoś z Was też przeżył podobną sytuację...czy ten udar może powrócić? Przecież ponad dwa miesiące czekania (zwłaszcza po przebytym już udarze) wydaje mi się bardzo niebezpieczne! Co trzeba zrobić w tej Polsce, żeby przyjęli do szpitala człowieka po takich przejściach?!!! Chyba maja ludzi *gdzieś*!!! Pozdrawiam i dziękuję za ewuntualne odpowiedzi! Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Aga28 Opublikowano 4 Października 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 4 Października 2009 witam ja mialam udar niedokrwienny mozgu w wieku 22 lat. Niestety zeden lekarz niee byl wstanie okreslic przyczyny udaru w tak mlodym wieku. Dopiero po paru miesiacach od wyjscia ze szpitala a przebyalam w nim ok. 4 tygodni moja pani doktor neurolog skierowala mnie na przezprzelykowe usg serca w Ochojcu. I dopiero to badanie wykazalo drozny otwor owalny ktory moglbyc powodem udaru. Niestety lekarze z Ochojca po zamknieciu parasolka tegoz otworu nie daja mi 100% pewnosci ze to bylo przyczyna udaru. Ale dzieki Bogu teraz mam 28 lat i zyje normalnie. Co najwazniejsze nie musze lkac juz zadnych tabletek. Pozdrawiam serdecznie Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.