Skocz do zawartości
kardiolo.pl

justyna17953

Members
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez justyna17953

  1. Papa gratulacje ja sie nie zdobylam dzis mialam zadzwonic i umówic sie do psychologa ale jakos tak mi dzis dobrze było (psychicznie) ze nie mialam ochoty. Juto mysle że zadzwonie chyba że zadzwonią do mnie z pracy ze rano bede musiala iść... wiecie jutro przyjezdza przyczyna mojej nerwicy i zazdrości ale pewnie jutro sie nie zobaczymy bo mamy czas, nie poweidział tego ale juz go tak znam ze pewnie to powie albo tak pomysli.a nie przjedzie jutro bo zosaje tu do wtorku bo jest 11 listopada wolne, ale jak juz tydzien temu wspominalam że zawsze kiedy ma przyjechac to boje sie mam jakies lęki pewnie i tak w ten weekned nie bedzie szczerej rozmowy bo zatka mnie i nic nie powiem bede udawać że wszytko jest ok!!!ale wiecie ze czuje spokój choc moze fakt ze jutro sie pewnie nie zobaczymy to jutro jeszcze będę miała czas na nerwy...
  2. Papa nikt Cię nie osądza że chcesz dla Twojego syna jak nalepiej i alimety żeby wyższe były bo chyba wszyscy wiem jak teraz jest ciężko. Bezduszny musi byc ojciec... Żeby jakos istnieć na świecie nie wolno byc dobrym tylko tylko chamem żeby jakoś wyjsc na tym. Wiele razy sie na tym przejechalam jak komus sie dobrze robi to samemu sie na tym zle wychodzi. Popieram Cie Iwonko, Maggla mało napisałas ale wiadomo ze mozna liczyc na Twoją pomoc... dzis bylam rano na fitnessie pozniej gadałam na gg z moim chłopakiem co ma kupic mamie na imieniny doradziłam mu kolczyki i poszedl je kupic. lubie kiedy liczy sie z moim zdaniem choc własnie zawsze w innych kwestiach postawia na swoim choc jesli chodzi o zakupy jest bezradny. Powiem wam ze dzis czuję sie dobrze nie mialam dzis chwili nerwow i niepewnosci taki bezstresowy dzień, ale jeszcze sie nie skonczył. Swoją droga jestescie taka moja podporą...
  3. Papa chyba jestesmy do siebie podobne uczciwe i naiwne czasem mowie do mojego chłopaka ze jestem dla niego za dobra i chyba mam racje ze jestem za dobra a ludzie na dobroci teraz zle wychodza. trzymaj sie dla Twojego syna bo dzieci sa cudowne. Młoda jestem ale dla dzieci warto życ. Ja kiedy wlasnie rozstałam sie z tym co mnie zdradził 3 razy to nie maialm ochoty na nic i nawet teraz kiedy mam ten problem to juz mi ciężko boje że ja nie bede miala juz dla kogo życ.Wiesz mój chłopak nie lubi dzieci a ja wręcz przeciwnie...
  4. Papa ja powiem Ci ze moja zazdrośc moze bierze sie z tego ze juz kilka razy zostałam zraniona wlasnie przez zdrade i datego jestem teraz taka i to wszyskto przrodziło sie w chorobę. Jestem taką osobą uczuciową uczciwą i faceci wiedza ze mogą mi ufac i wykorzystuja to i dlatego teraz sie boje. Kiedys zostałam zdradzona przez faceta 3 razy a wlasie powiedzial mi to jego współlokator który mnie bardzo lubił i wiedzial ze tamten na mnie na zasługuje bo wiedzial jaki on jest i jaka ja jestem. wiem dokladnie nie powiedizał mi tego specjalnie tylko tak było... ale wlasnie boje sie tego ze znów bede musiala przez to przechodzić...Może dlatego ta zadrośc moze to niepewność nie zazdrość...
  5. Kto jest wtajemniczony w moje forum dzis mój chłopak ten o którego jestem tak choro zazdrosna mial iśc na impreze sama go wypycham zeby poczuł ze jednak nie jest w mojej klatce bo teraz zastanowiłam sie jak ja bym sie czula jakbym miala sie tak nudzic uczelnia dom uczelnia dom komp i tyle ale sam mowi ze mu sie nie chce mysle że chociaż jak pojdzie to bede stabilnie spokoja choc pewnie jakies nerwy bede ale małe może...
  6. Izabello mysle że pozytywnie wspieracie mnie i zawsze to dobrze wyrzucić z siebie co sie ma na sercu. Troszke z nerwów mam brzuch napiety i mnie boli bo sie zaczyna wieczorami najgorzej rano jak wstanę to mniej ale wieczorami pogarsza mi sie psychicznie...
  7. Iwonko na mnie tez forum fajnie wpływa jest teraz częścia dnia bo czeto tu jestem:) Ja mam kotka i pieska i tez mi dają dużo radości kiedy sie razem wsciekają i ganiaja po domu potem mozna sie wyprzytulac a kotki uspokajają :) dzis pogadalam sobie na skypie z moim chłopakiem i lepiej mi kiedy moge go wysłuchac a on mi opowada co tam u niego (wiem wtedy wiem to od niego co robi itd) Dzwonilam do w jedno miejsce do psychologa i nie odbieral nikt ale to duży + że wogóle sie odważyłam zadzwonić bede próbowac jeszcze jutro... Chcę jeszcze sie pochwalić ze dzis mój chłopak powiedział że moze wydzie gdzies na impreze i przyjęłam to bardzo spokojnie i bez nerwów i teraz tez narazie sie nie denerwuje. Ale co bedzie kiedy zbliży sie wieczór i on pójdzie moze tez bedzie spokojnie a moze kulminacja nerwów i niespokojny umysł...
  8. Pogódko z psychologiem stoi w miejscu dzwoniłam do mojej przychodni i tam nie ma psychologa pytalamam sie tam czy maja jakies namiary na psychologa ale nie mają. poszukam w necie psychologa. czasem ciesze sie bo widze ze juz dobrze ze mna pozniej juz nie, juz problemy i nerwy...
  9. Iwonko mam troche odskoczni wlasnie teraz ide na siatkówke ze znajomymi i powiem Ci ze jak juz gdzies wychodze siata fitness czy basen gdzei moge odetchnąc i zapomniec to juz nie moge sie doczekac ale emocje wracaja...i czas szybciej mija nie przy kompie gdzie tylko czekam czy cos do mnei napisze czy nie czy bedzie na gg czy nie i co wlasnie robi kiedy go nie ma...
  10. Iwonko widzialam ostatnio reklamowali ze taka piłkę do ćwiczen mozna kupic w rossmanie nie wiem czy u Ciebie w miescie jest rossman jesli tak to tam poszukaj. Powiem wam ze ja tez chodze na fitness ilepiej sie czuje basen tez pomaga i sauna przede wszysstkim polecam spala sie duzo...
  11. Izabello taki urok mieszkania w bloku ja teraz nie mieszkam ale mieszkalam przez jakis czas ale wlasnie sąsiedzie tacy są ze wymyslaja sobie cos tylko wtedy jak chcesz sobie pospac. Aniu powiem Ci ze zajecie jakies to dobra spara zeby zaponiec i nie myslec choc czasem sie nie da. Powiem wam co u mnie dzis dzien spoko dopóki nie wrócilam do domu. bylam na zajeciach po zajeciach na zakupy bo dzis mój chłopak ma imieniny a potem pojechalam do kuzynku do szpitala bo na dniach ma rodzic małego Franka :) ale wrócmy do tego jak wrócilam do domu zobaczylam jego opis na gg Etyka to przedmiot ael wszytko było by ok gdyby nie to ze zobaczylam na jego plan i nie ma dzis takich zajec odrazu SZAŁ i nerwy i leki nie pomaga ale tłumacze sobie tym ze moze cos odrabiaja a do tego teraz sie odezwał i mówi ze ma isc do kuzynki a teraz ze kuzynka do neigo przyszla moze i wierze mu ale nie do konca nerwy boje musze mu wierzyc.
  12. Iwonko napisałaś* Myślę ,że to w jakimś sensie dalej na mnie oddziałowuje..Mam kochającą rodzinę ,a wciąż czuję niedosyt uczuć...* chyba ja tez mam taki niedosyt oczekuje od niego czego innego ...
  13. Izabello moze i masz racje... ja chce przy nim przbywac czuc go ale sytuacja jest bardzo mecząca i moze to wszystko przerasta mnie i czuje ból i neichęć do niego. powiem wam ze dzis tez sie denerwuje i czuje niepewnosc ale dzis jest troche lepiej moze meczy mnie to wszystko i juz wypalam sie i zaczynam patrzec na to z boku. Może rutyna i jego pewnosc powoduje ze juz jego zdaniem nie musi okazywac mi uczuc choc nigdy tego nie potrfił. Justa masz racje ze dręczę sie i wątpię we wszytko a wczesniej wlasnie było inaczej z innej prespektywy na to patrze bardziej analizuję i wszysktim sie przejmuję Iwonko napisałas o soim tacie moze cos w tym jest jego ojciec jest oschły sdystansowany do wszytkiego i wszystkch u niego w domu nigdy nie dostawał miłosci nawet od mamy a tata to nie wtrąca sie do nikogo i nie życzy sobie zeby do niego sie wtrącali. a on chyba jest do niego podobny. a ja nie jestem tego nauczona bo ja wyniosłam zupełnie co innego z mojego domu próbowalam go uczyc miłosci ale on tworzy taką barierę moze on boi sie miłości i jrj nie umie bo miłosc to sztuka??
  14. Pogódko moze i masz racje ze ja potrzebuje dowodów jego miłosci moze nie samych dowodów ale poczucia tego ze on naprawde mnie kocha i zalezy mu. nie wiem moze jemu zalezy ale nie umie tego okazac jest duzym twardzielem. Kiedys powiedzial ze nie umie okazywac uczuc bo poprostu taki jest a ja jestem osobą uczuciowa i potrzebujacą tego uczucia a nie tego ze tylko byc z sobaa to moze jego zdaniem wystarczy...
  15. Moi drodzy ja narazie tylko piszę nie umiem doradzac choc postaram się bo wiem ze nawet jedno dobre słowo pociesza i czlowiek czuje sie lepiej. wybaczcie jesli kogos urarzę jak komuś coś zle powiem doradzę ale bede próbwac pomoc wam tak jak wy mi pomagacie choc dobrymi słowami. pozdrawiam i spokojniej nocy:)
  16. Witajcie opowiem wam jak to było kiedy przyjechal do mnie po paru dniach kiedy sie nie widzielismy było normalnie bez emocji kiedy siedzialam koło niego to czułam lęk ból i obrzydzenie że przez niego wlasnie musze to wszyskto przechodzic cierpiec i męczyć sie czułam tylko psychiczny i wewnęrzny BÓL i tak a mimo tego ja głupia Kocham go !!! Nawet nie umialam z nim pogadac próbowalam ale nie poczułam że to ten moment. a jutro juz poneidzialek i nastepnny tydzien nie mam ochoty na niego mija tydzien po tygodniu i wkoło to samo. w sumie dzis moje samopoczucie bylo ok ale nastepny tydzien mnie przeraża i przerasta. dzis spokojny dzien nawet mało myslałam i troche oddaliłam sie od tego wszystkego problemów cierpień i nerwów... życzę wszystkim miłego tygodnia pełnego słonecznych dni bez nerwów i problemów i korzystania z życia pełną parą z usniechem na ustach...:)
  17. Maggla ja z każda minutą zastanawiam sie czy wytrzymam i jak długo. Nie wiem co jest powodem Twojego uczucia (może chorba) nie chce tu urazić. moją wielka niewiadoma stres strach uczucie beznadziejnosci i inne powody przeczytaj moje eosty od 357 jestem nowa. (*choro zazdrosna*) przyznaje sie do tego i chcę to leczyć ...
  18. Iwonko szczera rozmowa pragne tego ale jak mam to zrobić to mnie zatyka i słowa nie moge wydusić z siebie. nie daje mi powodów gdyby nie to że czytam jego archiwum gg. a ja wlsnie nie moge z nim pogadac szczerze bo co powiem ze czytałam jego archiwum stąd moje złe przeczucie i ta zazdrość boje sie ...
  19. witam dzis troche sie napracowalam przygotowania do święta itd ale pracując myslałam myslłam i jeszcze raz myslam rozwalało mnie od srodka nerwowy ból brzucha i mysli napływające nie dawały mi spokoju. Teraz tez boli i leki nie pomagają chyba każdy z nas wie jaki to ból... Dzwonił *przyczyna mojej zazdrości *ze dzis moze przyjedzie może nie bo wieczorem chce isc na cmenarz a mówilam wam ze przeczytałam jego archiwum gg i wlasnie dzis niby sie zgadywali ma sie spotkac na cmentarzu ze swoją byłą z którą był 5 lat temu serce mi sie kraje. nie pamietam chyba Iwonka to powiedziala czy daje mi powody ku zazdrosci nie wiem czy daje ale tak nie powienien robic nie wiem czy sie z nią spodka. powiedzial ze moze dzis przyjedzie odechcewa mi sie wszystkiego mam dośc nerwów nie pokoju i tego okropnego stanu. Czasmem mam wrażenie ze nienawidzę go za to.Nieczuły CHAM. mysle ze może powodem jest niska moja samoocena choć wiem ze nie powinno tak być... Jutro dzień zadumy i chce go przeżyc odpowiednio... Pozdrawiam *Choro zazdrosna *
  20. Iwonko trosze poczytałam o was wiecej wiem ... i wiem że to forum pomaga i wspiera nas wszystkich cięszę sie ze moge dołączyc. Jutro piątek i przjeżdza przyczyna mojej zazdrości *mój chłopak* bo jeszcze nie wspominałam on studiuje w innym miescie no teraz pazdziernik to rzadko sie widujemy w piątek sobote to ja w zeszłym tygodniu bylam u niego na tydzień... jak były wakacje to codziennie i było lepiej kiedy był przy mnie bo jestesmy z jednego miasta. zawsze kiedy przyjezdza w piątek i mamy sie zobaczyc mam leki i boje sie sama nie wiem czego ale mysli teraz sa takie porozmawiać z nim co czuję czy nie porozmawiac porozmawiać czy nie i tak w koło... dam wam znac co jutro bedzie pozdrawiam
  21. Iwonko zdaję sobie z tego sprawe i pragnę to leczyć bo bardzo sie męcze i brakuje mi takiego dnia spokoju odpoczynku i oddalenia sie od tego zmiany wyciszenia sie . Kocham go ale chyba nie miłośc na tym polega więc chce sie leczyc. Radzicie mi dużo i pomagacie chciala bym was troche poznać napiszcie mi w skrócie cos o was :) Pozdrawiam wszystkich
  22. Witajcie to ja *choro zazdrosna* stram sobie jakoś radzić nie myśleć o nim kiedy nie ma go przy mnie staram sie zająć czym wymyślalm sobie jakieś prace żeby tylko zapomnieć. Myśle że troche Kalms pomaga... Zgłosze sie do psychologa ale tylko po świętach w nastepnym tygodniu postaram sie. Może to że teraz zajmę sie pisaniem drugiego rozdziału praracy magisterskiej to pozwoli mi sie czyms innym zając. Dzis u mnie piękna pogoda ale ja siedze w domu wiadmo przygotowania przed świetem gotowanie troche rodzinki sie zjedzie ...
  23. Dziękuje wam wszystim za pomoc. powiem wam ze ja wszytko to rozumiem co mi napisaliscie ale działa to na jedną chwilę np teraz wiem że jest ok. ale przychodzi chwila i mysli są chore. Może i cos w tym jest ze daje mi powód bo (tzn to że utrzymuje kontakt z swoimi byłymi i to jest gł powód zazdrosci) ale nie wiem czy sie z nimi nie spotyka. on jest typem człowieka oschłego i nie okazującego uczuc i moze to jest powodem bo nie daje mi pewności jego miłosci wobec mnie ale czasem mi okaże a czasem mysle ze jestem dla niego bo jestem. a jesli chodzi o psychologa to nie wiem do kogo sie zgłosic boje sie ze to sie rozejedzie a nie chce a jego znajomi to szczerze mówiąc to lekarze. a ja dobrze gram przy nim choc jak jestem przy nim to WSZYSTKO ok jest i zapominam o tym czasem mam wraznienie że go zamykam w moim takim kręgu...a jesli chodzi o rozmowe z nim przysięgam próbowałam tysiące razy ale nigdy nawet nie zaczęłam. A jak znów zaczynam rozmyslac i byc w desperacji to obiecuje sobie ze nastepnym razem porozmawiam z nim ale nic z tego słów nie moge wpypowiedziec.Pięknie tak mieć możliwość podzilenia się z wami co czuję Dziękuję Widze że tu jest taki zwyczaj że sie opowada jak tam dzień. ja byłam dzis na basenie i saunie zawsze po tym czuje sie pełna życia a póżniej na uczelni...
  24. witam POMOCY KOCHANI jestem tu po raz pierwszy. piękna sprawa to forum mam problem mam nerwice. jestem choro zazdrosna o chłopaka nie ufam mu ale on o tym nie wie kiedy jestesmy razem jest ok a kiedy tylko nie ma go przy mnie juz mi mam jakies urojenia ze jest nei fer wobec mnie. nei mysle o niczym tylko o tym boje sie ze mi to kiedys odbije sie na zdrowiu psychicznym nawet teraz. mam bóle brzucha kupilam kalms ale boje sie ze go strace wyładowuje sie na mojej siostrze i na bliskich wydzieram sie a przy nim udaje ze jest wszystko ok. sprawdzam go jego archiwum na gg i kiedy wiem ze gada ze swoimy bylymi to jest dramat i rozpacz ze nie powienien tego pisac co tam napisał ale on o tym nie wie ze go sprawdzam Boje sie o moje zdrowie POMOCY KOCHANI
×