Hej. Za kilka tygodni mam ablację i zastanawiam się nad przełożeniem jej. 4 tygodnie po ablacji wyjeżdżam w góry, nie żeby posiedzieć sobie i patrzeć na nie, tylko idę na szlaki i obawiam się czy to nie za szybko. Wyjazdu absolutnie nie chce przesunąć 😛 Niestety ale to jest silniejsze ode mnie. Kondycje mam raczej normalną, no może trochę poniżej bo tez szybko się męczę. Nie wiem co robić 🤔