Witajcie:)
Dlugo czytalam wasze posty zanim postanowilam napisac wiem ze nie jestem sama z ta okropna choroba.Dzis mam zly dzien jestem jakas podenerwowana chociaz nie mam do tego powodu w srodku cala sie trzese i nie moge nad tym zapanowac. Chce mi sie plakac :(Mysle ze znajde tu dobre dusze ktore mnie pociesza w walce z ta choroba.Ide teraz troche popracowac moze na chwile zapomne o tej diablicy,pozdrawiam wszystkich serdecznie i zycze milego dnia.