domi110
Members-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez domi110
-
OG staraj się nie myśleć co będzie jutro i jak będziesz się czuł ,już się martwisz ja też chcę z tego wyjść raz na zawsze
-
Czarnulko jesteś wielka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
OG to typowy objaw tego cholerstwa ,raz trzepie póżniej zawroty głowy ,musisz się nauczyć z tym żyć wiem że to nie łatwe ,wczoraj byłam taka silna a dziś trochę się zawiodłam nie tak miało być ,więc musimy się nastawić na takie dolegliwości i nie panikować
-
Czarnulko trzymaj się ,dla nas jesteś wspaniała, pokaż mu klasę i głowa do góry
-
Dorotko powiem ci że też uwielbiam czerwone winka , mąz mi polecił lampeczkę też nie piłam jak brałam prochy .I tak dziś mija 4 dzień bez nich.Jestem z siebie dumna choć miałam dziś doła .
-
Dorotko ja też siedze w domu i normalnie czuję jak się tuczę,chyba poskaczę sobie na skakance a dzieci mają wtedy taki ubaw
-
Widzę dziewczyny że humorki macie nadal ,to dobrze bo śmiech to zdrowie Mi też trochę lżej na duchu ,wypiłam sobie lampeczkę winka (na dobre krążenie) hihihi
-
ok czarnuszku ,zrozumiono i napewno póżniej do was wpadę
-
Muszę przestać ryczeć bo mój mąż zaraz wraca a ja cała zabeczana taki był wczoraj ze mnie dumny, cieszę się że macie humorki tak trzymajcie ,fajne z was babeczki
-
jestem jednak do niczego ,wczoraj humor a dzisiejsze popołudnie kaszana *Podzłam na zakupy i wróciłam cała roztrzęsiona i siedze i becze jestem do dupy
-
MAŁGOSIU Wszystko co pragniesz, by się spełniło i tak jak chcesz - zawsze było.
-
Krystynko nie martw się bo to najgorsze co może być ,wiem że to nie jest łatwe ale u ludzi takich jak my to ciągle coś jest ,ja też ostatnio poszłam na kontrolę do ginekologa i okazało się że mam na prawym jajniku jakąs otoczkę lekarz twierdzi że to jakiś dermoidi to trzeba usunąć operacyjnie idę w lutym a jakiego mam stracha odrazu mam czarne wizje(rak ,że nie przeżyję narkozy itp)i jeszcze muszę zrobić markery czy komórki rakowe u mnie nie są powiększone .Też się boję ale myślę że bozia mi jakoś dopomoże
-
To fajnie DOROTKO że jesteś w świetnej formie nie poddawaj się
-
Wiesz OLU naprawde jest wspaniały a mnie to już przeraża że za bardzo jesteśmy szczęśliwi .Moja kuzynka też miała wspaniałego męża i go sraciła zginął w wypadku i ja myślę że jak u nas tak pięknie to może się skończyć zle to jest ten cholerny lęk
-
Olu masz rację zaglądaj do nas ,mój mąż jest innego zdania jeśli mi to pomaga to mogę czatować z wami
-
Dziewczyny naprawdę to forum uzależnia , napuściłam wodę do miski bo idę myć okno ale jednak jeszcze mnie tu przyciągło
-
Dorotko opowiadaj jak było ?
-
Iwonko też cię witam i myślę że będziemy sobie pomagać nawzajem moje kochane kobitki
-
Dziś pogoda do luftu,mój mąż pojechałna robotę trochę jestem poddenerwowana ,ale nie sięgam po prochy ,dziś mija 4 dzień bez nich muszę dać radę
-
Witam was gorąco nerwuski Pogoda u mnie dziś smętna bynajmniej u mnie ale nie ma co na to patrzeć trzeba walczyć i tyle. Kasiunia nie załamuj się ,ja też się cholernie bałam zostać w domu sama ale teraz tłumaczę sobie że jak dopadało mnie to dziadostwo dałam sobie radę i przeżyłam to jeśli mnie dopadnie to tez zwalczę i mi nic nie będzie,a to forum to naprawdę pomaga
-
Dorotko nie poddawaj się musimy walczyć ,człowiek ma wspaniałego męża ,dzieci chodzi do pracy ma jakiś cel w życiu a tu wszystko się przewraca do góry nogami to straszne ale tak jest ,siostra tez mi powtaża przestań weż sie w garść ale jak kto nie posmakuje to nie zrozumie głowa do góry ,
-
Dorotko nie poddawaj się wiem że to nie jest łatwe ,ja się zmagam z tym zaledwie z 4 miesiące i powiem że mnie to przeraża jak czytam że się leczycie już 6 ,12 lat że umnie to zginie jak np gorączka
-
Dziewczyny pozdrawiam Was i życzę dobrej nocki iżeby jutrzejszy dzień był 1000 razy leprzy od dzisiejszego i niczym się nie przejmujcie pa pa
-
Ja postanowiłam nie brać leków i wszystko poprostu olewać ,od trzech dni nie biorę pramonalu i mam uśmiech na twarzy .
-
Witam Was Wczoraj w necie szukałam coś o tej paskudnej chorobie i wpadłam na to forum ,.Bardzo podoba mi się wasze sparcie, naprawdę można wynieść tyle dobrej energii i pozytywizmu .Mnie dotkęło to paskudztwo kilka miesięcy temu ,ale obiecałam sobie że nie poddam się łatwo.Moję lęki przezwycięże i koniec.Mam wspaniałego męża i 2 chłopców i dla nich muszę żyć . pozdrawiam Was gorąco iżyczę dużo wiary w siebie i żebyśmy się z tej choroby kiedyś śmiały