~Edyta,
2008-03-07 15:44:39 (IP: 212.187***)
Tom nikt sobie żartów nie robi ,przynajmniej ja....
~Ania,
2008-03-07 16:04:49 (IP: 217.98.***)
Tak miałam holter w zeszłym roku i brałam biostotal 80 miałam 3 próby nieudane odstawienia tabletek. No i tyle co przez cały ten rok, aż do pewnego dnia w styczniu br. gdzie się tak fatalnie poczułam w pracy że mąż zabrał mnie prosto do lekarza internisty. Ten dał mi od razu skierowanie do szpitala (trafiłabym tam gdzie poprzednio w zeszłym roku ) i jednocześnie wypisał skierowanie do kardiologa. Do szpitala nie chciałam iść poprostu na oddział wewnętrzny i wytrwałam do wizyty z kardiologiem w centrum specjalistycznym leczenia chorób serca. tam jest bardzo ciężko sie dostać bo próbowałam w zeszłym roku i się nie udało. Teraz jednak internista wypisał o przyjecie w trybie pilnym no i po 2 tygodniach było już po wizycie. Ten kardiolog od razu na pierwszej wizycie (miałam wszystkie wyniki świeże i z poprzedniego roku) powiedział mi o ablacji. Przeżyłam szok bo nigdy wcześniej o tym nie słyszałam ale tyle się naczytałam w ciągu 2 dni na internecie że zadzwoniłam i powiedziałam że się zgadzam a oni mi wyznaczyli termin zabiegu za 8 dni no i teraz już jestem po zabiegu.
Inni mówią że mają ataki kila razy w roku i tez im proponowali ablację, więc oni mają się nad czym zastanawiać ja przecież oprócz dodatkowych skurczy miałam ataki częstoskurczu średnio 1-2 razy dziennie, a to już jest uciążliwe w życiu codziennym.
Tym bardziej że jedynym sposobem domowym na przerwanie mojego ataku było położenie się na twardym podłożu i spięcie mocno łopatek razem. Więc zastosowanie czegoś takiego, gdy sie kieruje samochodem, albo rozmawia z klientem, albo w czasie zakupów w hipermarkecie jest niemożliwe!!
Jak mi sie przypomni atak gdy jechałam trasą A1 sama samochodem, gdy robiło mi się słabo, ciemno przed oczami w rękach i nodze siły nie miałam, ciało mi drżało, a tu ciąg samochodów modliłam się tylko by jak najszybciej zjechać na jakieś pobocze. Okropne!!!! nie mam zamiaru więcej tak ryzykować swojego życia ani innych. Bogu dzięki że wytrwałam. Zanim zatrzymałam auto (na pasie awaryjnym) minęło może tylko z 3-4 min, ale wierz mi te 3-4 min trwały dla mnie dużo dłużej, gdy jest się na granicy omdlenia.
Do ablacji przekonała mnie ta chwila grozy no i chęć posiadania w przyszłości zdrowego dziecka. Dlatego długo się nie zastanawiałam. Zresztą nienawidzę łazić po lekarzach i szpitalach. Nie pamiętam nawet kiedy byłam chora na jakąś grypę więc uwolnienie się od jakiejkolwiek choroby jest dla mnie najważniejsze. Jestem za młoda by chorować i zawracać sobie głowę jakimiś dolegliwościami to ewentualnie na emeryturze :) jak dożyję ;).
~Ania,
2008-03-07 16:23:16 (IP: 217.98.***)
Do Eryka/Edyty
Same skurcze dodatkowe to chyba nic takiego. Ja jak wykazał holter miałam w ciągu doby 1486 pojedynczych skurczy dodatkowych. Gorzej gdy dochodzi do tachykardii (53) bradykardii (0), bigeminii (0) czy przerw (0) bądź ataków częstoskurczy (2) gdzie puls dochodził mi do 239!!!! a to już katastrofa jak dla mnie. Teraz jestem po ablacji. zabieg miałam 21-02 i jak narazie rewelacja. Same skurcze dodatkowe to nawet po zabiegu mi występowały ok. tygodnia. Teraz już zaczynam zapominać że mam serce bo po prostu nie wyczuwam jego pracy jak to było przed zabiegiem.
Taka arytmia może też być spowodowana stresem czy na tle nerwowym nie koniecznie jakimś zmianami w sercu ale najlepiej udać sie do kardiologa a najlepiej kilku no bo w końcu serce ma się jedno i życie też
~Edyta,
2008-03-07 16:33:02 (IP: 212.187***)
Aniu ślicznie ci dziekuje...Pozdrawiam
Tycia,
2008-03-07 17:17:19
Witam...Mam do Was pytanie jakie są objawy skurczy dodatkowych?Ja mam takie przerwy w biciu serca tak to odczuwam,czy to sa te skurcze dodatkowe?Prosze o odpowiedz....Dziekuje
~Ania,
2008-03-08 08:56:33 (IP: 217.98.***)
Dla mnie skurcz dodatkowy to dodatkowe uderzenie serca pomiędzy jednym, a drugim prawidłowym i rytmicznym uderzeniem serca. Ja np wg badania holterem okazało się że na dobę miałam prawie 1,5 tys dodatkowych skurczy. Ale z tego co wiem u niektórych osób liczba ta dochodzi nawet do kilkudziesięciu tysięcy dodatkowych skurczy
Coś takiego jak przerwy to tez jest arytmia. Ja ich miałam zero
~Gabi,
2008-03-10 00:41:57 (IP: 213.25.***)
EDYTA....
ja tez tak mam. Kilka dni temu odebrałam wynik Holter, jeszcze nie byłam z nim u lekarza. ale wykrył mi....6 skurczy nadkomorowych. heh, nie smiejcie się, akurat wtedy mnie nie szarapało:/bywa i tak, że mam ich 6 na minutę, nie dobe! nie wiem czy nie będzie trzeba powtarzać badania...w każdym razie mnie jak chyci, to mam skurcze CAŁY CZAS. czyli w każdej fodzinie, co chwilę, cały dzien, zasypiam z nimi, budze się i już je czuję., najdłużej taki stan przewlekły trwał 10 dni non stop właśnie. codziennie chodziłam do mojej lekarki , a ona mi mówiła tylko, że dopóki nie mam 30 skurczy na minutę to mam nie panikowac:/. pozdrawiam serdecznie
~Edyta,
2008-03-10 18:18:44 (IP: 212.187***)
Gabi bardzo dziekuje za odpowiedz.Ja mam juz dosyc, bardzo mnie to meczy.Dzis sie uryczałam ze złosci ,z bezsilnosci a moze poprostu ze strachu...Nawet nie mam zkim o tym pogadac, bo chyba juz moja rodzina ma mnie dosyc.Szkoda ze nie potrafią mnie zrozumiec,ze to naprawde jest nie przyjemne i wzbudza we mnie lęk.......Raz jeszcze wielkie dzieki....Pozdrawiam
~Gabi,
2008-03-11 16:34:42 (IP: 213.25.***)
Edyta,,,wierzę Ci. ja tez nie mam z kimpogadać. moi przyjaciele kiwaja glowami, no skurcz to skurcz, rodzina podobnie. a ja wiem co czujesz, bo jak mnie szarpie 2 dni to ja to ignoruje,. ale jak mnie szarpie 2 tygodnie non stop w kazdej minucie, to ja już nie mogę. nie mogę pracowac, spać, nic...trzymaj się, jesli Ci eto pocieszy, to gdy się tak męczysz nie jestes sama:)
~Edyta,
2008-03-11 17:38:30 (IP: 212.187***)
Gabi jestes kochana ,bardzo ci dziekuje za dobre słowo i pocieszenie,którego tak bardzo mi potrzeba.....Jestes wspaniałą osobą ,oby wiecej bylo takich ludzi.Serdecznie Ciebie Pozdrawiam
Tycia,
2008-03-14 14:38:44
Edyta jak mozesz skontaktuj sie zemną moje gg119829...Pozdrawiam
~mama wojtusia,
2008-03-23 10:30:42 (IP: 83.21.2***)
Ledwo sie doszukalam naszego watku na forum spadlo na 3 strone...ale coz widze ze zdrowko w zwiazku z tym chyba dopisuje.ja juz sie przestalam stresowac i sobie swietuje teraz.wesolego alleluja !
~Fabienne,
2008-03-23 10:52:21 (IP: 83.30.7***)
Cześć!!
Mam pytanie, czasami łapie mnie takie cos, wczoraj np mnie łzpałao pod rzad pare razy jakby ktoś mnie scisnał za serce, okropone uczucie jakby jakies dodatkowe uderzenia takie dziwne i bolesne, od razu dziwnie mi sie zrobiło przed oczami starsznie sie wystraszyłam, myślałam ze zaraz mi stanie, sprawdziłam szybko tetno na szyji i nie wyczyłam bicia, i dopiero wpadłąm w panike, znów jak zaczełam mierzyć to juz biło ale starsznie szybko, rece zaczeły mi sie trzaś,ale to uczucie było okrone jak serce uderzało ale jakos tak dziwnie jakby mnie cos wciagało w mostku do środka , nie wiem jak to opisac , trwało to moze 10 senkud i mineło ale od dzis od rana czuje starszny niepokój w sobie i boje sie ze zaraz sie to znów powtórzy, mam nerwice juz sama nie wiem co to mogło być. Doradzcie coś!!
Wesołych Śiwat dla Wszystkich.
Frania21,
2008-03-25 19:49:27
Witam wszystkich,,,Głupio się przyznac ale cieszę się,że nie tyko ja cierpię na tę przypadłość.
bardzo mnie męczą te dodatkowe skurcze juz prawie od roku. czasami przed dodatkowym skurczem następuje dłuższa pauza w pracy serca. nie wiem czy to normale..proszę o odpowiedź , czy któryś z was także odczuwa coś podobnego.
Pozdrawiam
Franka
~Gabi,
2008-03-26 22:28:08 (IP: 79.175.***)
Witajcie:)
no własnie tak to wygląda,,,to sa skurcze dodatkowe, pauza, szarpnięcie, wyrównanie, i od nowa. ech,,,mnie też męczą od kilku dni. trzymajcie się! ja piję Milocardin, trochę zmiejsza skurczaki:)