piorena,
2008-01-05 18:38:51
Witajcie,mam zdiagnozowana arytmie komorowa,holter wykazal ponad 8700 pojedynczych skurczy komorowych w 19 godzinnym zapisie,ukg w normie,biore biosotal 80 dwa razy dziennie, troche sie uspokoilo ale skurcze nadal sa,najgorzej jak sie poloze,w nocy nie moge spac,ciagle badam sobie puls,budze sie ze strachem,chyba sie wykoncze,zylam ostatnio w ciaglym stresie,mam zaburzenia zoladkowe,jezyk oblozony na zolto,wzdecia...jak mam takie niestrawnosci tych skurczy jest wiecej,wszystke wyniki w normie,czytajac wasze posty jest mi troche lzej:(
piorena,
2008-01-06 21:13:29
Aniu z tego co piszesz wnioskuje ze masz silna nerwice,mam cos podobnego,ktos zadzwoni,zapuka a mi serce szaleje,czasami jakis silny dlugotrwaly stres powoduje nasze problemy,Twoj wynik z holtera nie jest taki zly,to nerwy robia swoje,radzilabym Ci jakies leki na uspokojenie serducha,ja sama tez sie tak nakrecam,w moim holterze ponad 8700 komorowych skurczy...i chyba znalazlam przyczyne,za rada lekarza chinskiego odstawilam mleko i cukier,ponoc najgorsze trucizny wywolujace wiekszosc chorob,niby drugi dzien bez tego a skurczy mniej,wzdecia ustapily,zauwazylam jedna zaleznosc,zjem cos wzdymajacego,ciezkiego i poloze sie do lozka to mam tak silna arytmie ze szok,czytam na ten temat duzo w necie i czasami wlasnie rozdete jelita naciskajac na przepone powoduja dodatkowe ewoluje sercowe,biore nadal leki ktore przepisal mi kardiolog,18 mam wizyte w klinice chinskiej medycyny i chyba przejde na ziolowe leki,czytalam dzisiaj artykul o szkodliwosci mleka http://www.noni.com.pl/pacjent_nalogi3.html i jestem w szoku,chinscy lekarze kazdemu zalecaja zrezygnowac z cukru i mleka,wiele dolegliwosci ponoc mija...mysle ze warto wyprobowac..
~Wojtek,
2008-01-06 21:17:32 (IP: 85.89.1***)
Do pioreny - ja biorę w tej chwili na dodatkowe skurcze komorowe Mexicord 200 dwa razy dziennie oraz psychotrop o nazwie Signopam i muszę napisać że odczuwam tylko dwa, trzy dziennie a kiedy nie zażywałem tego leku to myślałem że skończę w psychiatryku co chwila miałem skurcz też najgorzej kiedy szedłem spać, czasami całą noc nie spałem tylko chodziłem mierzyłem puls mam też skurcze w spoczynku kiedy siedzę spokojnie. Moja rodzina wysyłała mnie do psychiatry bo jak ktoś tego nie odczuwa to nie wie jak to jest. Myślę pojechać do Warszawy na konsultację,mam termin na marzec ze względu na swoją pracę muszę mieć urlop długi i wtedy coś załatwić. Pozdrawiam dodatkowców .
piorena,
2008-01-07 16:25:21
Witaj wojtku,masz racje ze Ci co tego nie odczuwaja nie wiedza jakie to uciazliwe,ile masz tych skurczy dodatkowych?jesli sa pojedyncze to ponoc nie mamy sie czym przejmowac,pol nocy nie spalam,bylam dzisiaj u lekarza,poogladala wypis ze szpitala,zrobila ekg,zapytalam o przyczyne tych skurczy dodatkowych,u mnie wyglada to na nerwice serca,mam tak nakrecone serce ze szok,dostalam skierowanie do kardiologa i psychiatry,przepisala mi dodatkowo krople milocordin,mialam cisnienie 160/105 zawsze mam wysokie u lekarza,chyba choroba bialego fartucha:)nerwica serca ponoc dopada osoby zbyt wrazliwe,za bardzo przejmujace sie wszystkim dookola,zyje w strasznym stresie ostatnio...widac serce zastrajkowalo,mam 42 lata wszystkie wyniki doskonale,tylko te skurcze:( jak pomysle ze do konca zycia mam brac leki to mnie az trzesie,dzwonilam do lekarza chinskiej medycyny i gwarantuje mi wyleczenie ziolami,zobaczymy...do 18 wytrzymam:)
~Wojtek,
2008-01-07 16:53:54 (IP: 85.89.1***)
Do Pioreny - ja miałem na holterze akurat wtedy mało skurczy dodatkowych, ale codziennie jest inaczej bo to czuje najgorzej się nakręcam jak mam skurcz a póżniej drugi i coraz większy strach o życie najgorsza jest noc.
Zapomniałem napisać że na ciśnienie też biorę leki bo mi trochę mocno skacze, mam też wypadanie płatka mitralnego tego akurat tak nie czuję, z ostatniego echa serca dowiedziałem się że moja zastawka mitralna ma cechy niestabilności skurczowej a zastawka trójdzielna ma wiotkie płatki reszta w porządku a ja sie chwilami kończę więc nie wiem co mam o tym myśleć chyba tylko to że mam ciężką nerwicę serca bo tylko to mi przychodzi na myśl wyniki w normie. Jak wrócisz od lekarza medycyny chińskiej to napisz co powiedział i czy z tym można żyć bo ja to u siebie widzę w ciemnych barwach dalej. Pozdrawiam.
~Ania,
2008-01-07 18:02:52 (IP: 83.30.1***)
Do PIORENY: wiesz ciekawe to co napisałaś o tych skurczach kiedy jelita są coś tam, ja sobie dużo lubie pojeść i mam taka prace ze jem rzadko a potem jak wracam do domu koło 17 to jem jak szalona, i wtedy jak sie najem bardzo to wieczorem mi si epotyka serce wiesz takie przerwy w biciu i uczucie wtedy jakby pękła bańka z woda, taki przykład bo nie wiem jak to opisać!! dziś miałam takie zdarzenie rano jak wstałam miałam wzdecie ale niesttey nie umiałam pójsc do toalety tzn mogłam iść ale jakoś nie udało sie nic zrobic sorry ze tak pisze o ty, i potem nagle tak mnie zaczeło kłuć pod lewa piersia i w dołku co sie schylałam to bolało jeszcze bardziej albo jak chciałam sie przeciagnać hmmmm dziwne to było tak sie wystarszyłam ze mam zawał albo coś ze szok!!! potem mi przeszło. Wiesz kiedy mam jeszcze takie potknięcie kiedy sie bardzo zestresuje i czuje sters w kalcie i wtedy serce mi sie potyka. Mam nadwage i mało ruchu i lubie leniuchować i jak tam leniuchuje czyli leze w łózku cały dzień i potem wstane nagle to serce przez chwile mi tak wolno puka nie wiem czemu i takie dziwne uczucie przy tym i wtedy sie boej ze mi zaraz stanie ale po chwili zaczyna bić normalnie moze to byc od tego ze mam mało ruchu??? Pozdrawiam.
~jakubpiotr,
2008-01-07 21:36:01 (IP: 62.87.2***)
A co ze starymi bywalcami forum.czyzby skonczyly im sie zaburzenia(dodatkowe).mnie jakos nie chca odejsc, co wiecej mam wrazenie ze codziennie sie zwiekszaja i przybieraja coraz czesciej jakies dziwne formy.boze mam nadzieje ze to minie
~EWKA,
2008-01-08 11:00:24 (IP: 83.6.18***)
Witam ! jestem jakub piotr TU codziennie czytam ale nie wpisuję się - nie chce mi się... kiepsko się czuje od świąt choruję . Dodatkowe są a jakże - teraz kończę chorobę więc serducho zmęczone a dodatkowe - szkoda gadać muszę sobie kupić coś na wzmocnienie serca - po tylu antybiotykach muszę organizm doprowadzić do jakiejś równowagi . A co WY polecacie macie jakiś medykament wzmacniający ?Pozdrawiam
~stracatella,
2008-01-08 11:15:06 (IP: 217.97.***)
Na serce znakomity jest miód, ale nie taki na chlebie tylko rozpuszczony wieczorem w ciepłej wodzie z wyciśnietą cytryną i wypity drugiego dnia naczczo.
wzmacnia serce i uodparnia, ale trzeba pić regularnie przez dłuzszy czas.
pozdrawiam
malwina_st,
2008-01-08 12:47:26
Witam
Długo nie pisałam...Ja no cóż pomimo tego, że biorę tabletki nie czuję się za dobrze (zresztą jak większość forumowiczów). Biorę betalok 50 w dawce 1,5 i żadnej poprawy - no może oprócz tego, iż puls w ciągu dnia mam w granicy 70/85 a nie jak wcześniej cały czas 90 pare lub koło 120. Natomiast rano i wieczór puls ponad 100 :(. Wczoraj odwiedziłam drugiego kardiologa i usłyszałam - TO TYLKO TACHYKARDIA ZATOKOWA, Z TAKIMI DODATKOWYMI SKURCZAMI MOŻNA ŻYĆ, TUTAJ NIE MA MOWY O ŻADNEJ ABLACJI. MUSI PANI ZWIĘKSZYĆ DAWKĘ TABLETEK I TYLE. PROSZĘ NAUCZYĆ SIĘ Z TYM ŻYĆ! hmm łatwo powiedzieć, komuś kto nie ma tych dolegliwości! Ja rozumiem lekarzy i to że dzielą zaburzenia rytmu serca na te groźne dla życia i mniej groźne ale ja (my) cierpię (cierpimy) a im jest łatwo powiedzieć - trzeba z tym żyć. Ok będę żyła ale jak? Z ciągłym bólem serca, ze strachem i myślami kiedy znowu będzie atak bądź omdlenie :( Pod koniec tyg wracam do pracy i aż się boję jak to będzie.
Pozdrawiam wszystkich
piorena,
2008-01-08 16:44:43
Witajcie,wczoraj czulam sie lepiej,nie jadlam za duzo,bralam leki i kropelki na nerwice serca,dzisiaj wstalam rano i mysle sobie skoro tych skurczy mniej wezme cwiartke tabletki,pojechalam popoludniu na zakupy zjadlam pizze popilam cola i jak sie nie zaczelo,czulam ze mnie wzdyma,serce co chwile sie potyka,chyba jestem pewna ze wzdecia i przejedzenie wzmagaja te objawy:(aniu to o czym piszesz wskazuja na arytmie,czytalam ostatnio ze nie tyle z nadmiaru pozywienie co z polykania powietrza tak sie robi, ze jesli jest nerwica serca objawy nasilaja sie w pozycji lezacej,wtedy kiedy odpoczywamy,Wojtku...ja mialam to szczescie ze przyjeli mnie do szpitala akurat wtedy kiedy mialam mase tych skurczy dodatkowych i holter je wychwycil,nawet w czasie przyjecia ekg bylo w normie i echo serca tez nic nie wykazalo,ja to czuje jak mam ta arytmie,koziolkowanie w klatce i mam stetoskop i jak slucham sobie to wyraznie te dodatkowe slychac,staram sie nie napedzac sama bo zwariuje,najchetniej nie bralabym tych lekow,maja tyle ubocznych dzialan,jedno wylecza a zniszcza przy okazji zdrowe organy:(moja nadzieja jest wizyta w klinice, znajoma miala do usuniecia miesniaki,trzech lekarzy u ktorych byla kazali jej operacyjnie je usunac,pojechala do chinczyka brala leki trzy miesiace,zrobila usg i po miesniakach ani sladu,do niego ludzie z calej polski jezdza i europy,jesli chcecie zadzwoncie i popytajcie,u niego za wizyte sie nie placi tylko za leki no i trzeba miec badania,
Klinika Tradycyjnej Medycyny Chińskiej. Zhu Hua Bao, lek. med.
tel. 0 33 817 22 41
adres
43-384 , Jaworze, Zaciszna 113
woj slaskie dzwonic trzeba po 14 kiedy jest lekarz,piszac to tak mi przeskakuje serce ze szok,mysle ze masa ludzi ma podobne problemy ,koziolkowanie,szybkie bicie itd bagatelizuja to i zyja:)ja arytmie mialam z 5 lat temu ale lagodna,bralam doraznie propranolum i jakos przeszlo,a teraz wrocilo...dziesiec razy mocniej,moj maz mowil mi ze wymyslam itd,a kiedy zobaczyl wynik holtera byl i jest nadal w szoku,czasami nasluchuje jak mi bije serce...mowi ze bonanza,trzymajcie sie i pomyslcie jak wam bedzie zle o mnie i moich 8700 skurczach komorowych,istna dyskoteka:)
~Alicja,
2008-01-08 20:12:07 (IP: 89.78.1***)
Do pioreny,
każdy chyba inaczej odczuwa swoje dodatkowe. ja mam ok 4000 na dobe, pomimo,ze je czasami czuję to nie wywołują one u mnie strachu. Tak było na poczatku *mojej choroby*. Ale teraz wiem, co mi dolega i że te moje są niegroźne i nie powoduja u mnie stanów lekowych. U mnie najgorsze było b. zle samopoczucie (kt. już tu kilka razy opisywałam), m.in. okropne zawroty głowy, dreszcze, uczucie odpływania, tzn. wrażenie,ze zaraz zemdleję, ból głowy, duszności, ból w klatce piersiowej. Jak tak sobie to analizuje, to powiedzcie kto by nie miał stanów lekowych przy takim samopoczuciu, tym bardziej nie wiedząc, co mu dolega. Piszę było, bo odkąd biorę concor to muszę powiedzieć, że widzę, że radzi on sobie z moimi skurczami i takich rewelacji jak opisałam powyzej prawie nie mam, jedynie głowa boli mnie dosyc często i b. szybo się męczę. Od jakiegoś czasu biorę już 7,5 mg/na dobe.
Odnośnie odżywiania - mleka nie pije wcale (mój organizm go nie toleruje), przetworów mlecznych ostanio też nie (jakoś nie mam ochoty). Nie jem rzeczy powodujących wzdęcia i nie objadam się, bo nie lubię tego uczucia, a do tego jestem b. szczupła. Chcę przez to powiedzieć, że moim zdaniem nawet jeśli przestrzega się lub prawie przestrzega trybu zycia proponowanego przez Chinczyków chyba to jednak nie wystarczy, uważam, że bez leków sie nie obejdzie, przynajmnie u mnie. Ja obecnie biorę 1,5 tabletki concoru na dobe, wystarczy, nie wezmę np. z tej dawki 0,5 mg - kiedys zabrakło mi akurat w pracy to po 2 godz spóźnienia już sece mi szalało, a głowa pękała.
Pozdrawiam wszystkich gorąco.
piorena,
2008-01-08 20:37:10
Do alicji..moze i masz racje odnosnie lekow,kardiolog tez na moje pytanie czy moge leczyc sie ziolami zrobila wielkie oczy twierdzac ze przy mojej arytmii to wykluczone ale decyzja nalezy do mnie,mi pewnie to serce koziolkowalo caly czas ale jako tako nie odczuwalam tego,do lekarza wybralam sie bo dopadaly mnie dziwne ataki,budzilam sie w nocy z lekiem ze umieram,cisnienie bylo wtedy wysokie,serce kolatalo,lekarka stwierdzila ze to z nadcisnienia,przepisala mi accupro strasznie mi bylo slabo po nim,na kolejnej wizycie zmienila mi na metacord dwa razy dziennie no i sie zaczelo,czasami mysle ze napad tak silnej arytmii spowodowal wlasnie ten lek,w szpitalu mi go odstawili,mialam tam mierzone cisnienie i bylo prawidlowe,po biosotalu sie troche uspokoilo,ja nie prowadze siedzacego trybu zycia,aerobik,rower to moj zywiol,czasami malo zjem a mam wzdecia, mysle ze lekarze zbyt pochpnie przepisuja nam leki,a medycyna chinska?oni ponoc lecza najpierw przyczyne,troche czytam na ten temat,uwazaja ze jesli choruje serce winna jest watroba,jesli nic juz innego mi nie pomoze zostana piguly,ale tak latwo sie nie poddam:)
piorena,
2008-01-08 20:44:13
Poczytajcie:)
http://www.interna.com.pl/zespolzoladkowosercowyroemholda.htm
~Alicja,
2008-01-09 08:59:02 (IP: 83.21.7***)
Do pioreny
No tak decyzja nalezy do Ciebie, oczywiście nie potępiam Twojego postępowania, każdy,robi to co chce, nawet Cię rozumiem. Ale na pewno wpływ na to ma, że chyba stosunkowo dobrze się czujesz przy swoich 8000 na dobe, bo ja bym się nie odważyła nawet zmniejszyć leków, no chyba że lekarz by mi zaproponował. Na myśl otym,że maiałabym sie czuć jak np. czułam sie tygodniami rok temu ciarki mi przechodzą. Byłam juz wtedy nieżle podłamana, bo tak jak napisałam powyżej czułam się prawie cały czas z małymi przerwami. Tez miałam podobne stany w nocy, budzenie się z walącym sercem, poty i wysokie ciśnienie, no i dopuki sie nie uspokoiło wrażenie, że może coś mi stać. Ale to moge zaliczyć do tych mniej uciążliwych objawów.
Ja tez do niedawna uwielbiałam aerobik, pływanie, teraz z tego zrezygnowałam, bo moje samopoczucie po jest nieciekawe i zamiast przynosić mi to radość było na odwrót.
Dlatego na razie, cieszę się moim dobrym samopoczuciem, niesty na lekach, nie myślę, za bardzo, co bedzie w przyszłości.
Pozdrowienia