Forum Kardiologia » Kardiologia » Dodatkowe skurcze

Dodatkowe skurcze

12 | .. | ostatni post wątku »
~Nadmorski, 2007-05-13 21:25:56 (IP: 83.25.2***)
Witam bardzo serdecznie! Wróciłem dzisiaj o 6.00(rano oczywiście) 14 godzin za kierownicą. Pospałem do 14 i teraz nie będę spał do 2.00. No, ale jakoś dam radę. Wiecie, ja też często zastanawiałem się czy *dodatkowy* *dodatkowemu* równy. Miałem to *szczęście*, że podczas ostatniego badania USG serca miałem chyba z 4-5 dodatkowych skurczy na minutę. I to takich naprawdę mocnych. Byłem przekonany, że doktor za moment przerwie badanie i może do cholery coś z tym zrobi. A on się nawet nie odzywał na ten temat, tylko relacjonował-* o, tutaj w porządku, co my tu mamy, też nic itp...) Po badaniu dalej swoje, że skurcze, owszem są, ale się nimi nie przejmować, taka uroda itd.( znacie te *śpiewki*) No i co o tym myśleć? Przecież facet, z tytułem profesorskim widział to na własne oczy. Myślę, że jednak musimy wbić sobie porządnie do naszych główek to ,że mamy takie same *szanse* na coś naprawdę grożnego, jak ludzie zupełnie zdrowi( są to zresztą słowa mojego lekarza) Pozdrawiam. Coś czuję, że jeszcze się dzisiaj odezwę. Acha- dzisiejszego treningu oczywiście nie zaniedbałem, 0 obrzydlistw od 2 dni...
~Sylwka, 2007-05-14 18:46:57 (IP: 212.244***)
Hej, hej! Nadmorski, na USG kilka dni temu miałam dokładnie tak samo, jak Ty. Skurcz za skurczem, a lekarz na to, że niegroźne, nieistotne. Z jednej strony radość, z drugiej niedowierzanie, prawda?
Napiszcie, co czujecie przy dużej liczbie skurczów. Ja ciężar, ucisk w klatce, czasem lekkie pieczenie, dławienie, gorąco. Fuj, nieprzyjemne!!!
Ewka, jak leci? Skurcze żywcem nas nie wezmą!
Dziś jasłam pierwsze truskawki, mniam, mniam, mniam. A i tak najlepsze są chaława, krówki i żółty ser (gdy to jem, cholesterol mam w nosie)
Pozdrawiam Was serdecznie, do potem.
~EWKA, 2007-05-14 21:02:46 (IP: 83.24.2***)
Cześć Wam !- podcza skurczy czuję się słabo , dusi mnie w klatce , w gardle , ciężko mi się oddycha !
Nadmorski ! toś szybko wrócił - byłeś w delegacji ?!:)nie miałeś dodatkowych no, no - to święto , ja też nie !
A jak inni ! ?
Sylwka ! - truskawek nie jadłam , ale nie mogę się doczekać - wprost uwielbiam i moja córcia też mimo że mały alergik, na truskawki narazie nie , oby tak zostało
Chałwę to mój małżonek lubi - ja nie !ale mam ciągoty do słodyczy , no a co za tym idzie to wiadomo !
Dziś przeżyłam burzę ( straszną ) sama w samochodzie z dzieckiem - rano kiedy jechałam do pracy !
Nigdy więcej takich doświadczeń i nikomu nie życzę !
POZDRAWIAM WIECZOROWĄ PORĄ !
~Nadmorski, 2007-05-15 00:45:25 (IP: 83.25.2***)
Halo!Ja jak zwykle ostatni.No i co Sylwka- przeżyłaś takie samo badanie co ja. Niestety, musimy się z tym smutnym faktem wszyscy pogodzić. Będziemy żyć z tym cholerstwem minimum 96 lat:) Takie są fakty. A jak ja to odczuwam? Na pewno jest to z uwagi na wielką rolę jaką w tym schorzeniu(?) odgrywają nerwy bardzo indywidualna sprawa. Mnie na momencik przydusza, czuje jakby ktoś zamknął na chwilę to serducho w dłoni i przytrzymał, nie pozwalając mu normalnie *zabić*. I jeszcze wrażenie, że coś przeszkadza krwi dotrzeć do głowy, taki ucisk za mostkiem. To tak z grubsza, bo o samych objawach to można chyba 147 doktoratów napisać. U mnie na razie spokój sercowy:)Cały czas biorę jednak Betaloc Zok. To niby tylko 1/2 50-tki na dobę, ale jednak. Nie wiem, czy pomaga, czy nie bo na początku( przez jakiś miesiąc ) i tak serce *wariowało*. Może same się skurcze wyciszyły? A ja nie przepadam za słodyczami, dla mnie mogłyby nie istnieć. Ale truskaweczki- kilogramami! Jako dziecko miałem straszne wysypki po nich. Swędziało, aż nie mogłem spać, ale i tak jadłem. A w ogóle to przecież Kaszuby, to *zagłębie truskawkowe*, nie? W delegacje nie jeżdżę, to raczej przyjeżdżają inni do mnie( szczególnie te *nieformalne*:) ) Pisałem już, że zajmuję się turystami( trzy miesiące *zawrotu głowy*, kilka weekend*ów i reszta roku dla siebie. Dlatego mogę *buszować* po nocach w necie:) Życzę korororowych snów, SPOKOJU I ZDRÓWKA WASZYM SERDUSZKOM! Do zobaczytania!( co to znaczy?) Hej!
~Sylwka, 2007-05-15 12:58:58 (IP: 212.244***)
No cześć! Ja niestety nie mam dnia bez skurczów dodatkowych. Gdy brałam cordarone, nie miałam ich w ogóle, no ale co z tego, skoro z powodu tarczycy musiałam zmienić lek. On już tak nie działa, więc oswajam te skurcze, ciesząc się każdą chwilą, gdy ich akurat nie mam. Uczę się też nie zwracać na nie uwagi, gdy są i wierzę, że będzie ich jednak coraz mniej w miarę wzmacaniania mojej psyche, co dzieje się także dzięki Wam, Drodzy Towarzysze niedoli!!!
Ewka, z burzą nie ma żartów, więc dobrze, że nic Wam się nie stało.
Nadmorski, masz same zalety! Nie dość, ze mieszkasz nad morzem, to nie dajesz się chorobie (co pewnie masz w genach po babci)i jeszcze nie objadasz sie słodyczami, co mnie się niestety przydarza. Niestety, bo od tego *puchnę*, jak mówi mój mąż, gdy mu zjadam jego przydziałową krówkę albo ciastko w czekoladce.
Nadchodzą ciepłe dni, powoli idą wakacje i tym się cieszmy!!!!!!!!
Pozdrawiam serdecznie!
~EWKA, 2007-05-15 17:49:37 (IP: 83.24.2***)
I jak tu nie zajrzeć do moich* przyjacieli niedoli*- którzy jednak mają mniej lat :) ale więcej optymizmu :)
*Skurczybyki*-jak to mawia Nadmorski pojawiają się w najmniej oczekiwanym momencie - tak było kiedyś w moim przypadku stawałam przed komisją egzaminacyjną i co -trzeba sie skupić opanować , a tu serce sie* dobija* - zimno i gorąco na przemian i mówić coś należy z sensem by się zdało !Coraz mi trudniej nad tym wszystkim zapanować - a kolejny egzamin przede mną niebawem :(
A skurcze wyjątkowo szaleńcze jakieś !!!
Nadmorski! a można się wybrać do Ciebie na wakacje !- jaką masz ofertę ?
Sylwka !- co Ty na to?!
POZDR:)
~Nadmorski, 2007-05-16 00:48:37 (IP: 83.25.2***)
Obecny! Znowu po północy. Ale nic nie poradzę, już chyba tak mam. Pozdrawiam serdecznie moje cyberprzestrzennododatkowoskurczowe koleżanki EWKĘ i Sylwkę!Bo reszta, to tylko raz skleci parę zdań i *kamlot w wodę*... Na pewno cały czas trzymają się za nadgarstki i liczą skurcze, a to technicznie strasznie utrudnia pisanie:))) U mnie dzień kardiologicznie o.k.! Tylko od kilku dni miewam tętno spoczynkowe ok. 50. Traktuje to jednak jako wynik lepszej kondycji( tak kiedyś tłumaczył mi to lekarz, gdy uprawiałem bardziej wyczynowo sport, że to normalny objaw. Tak, ale wtedy nie *odżywiałem się* beta-blokerami. Zresztą zapytam mojego kardioprofesora. Ale kazał mi przyjść na kontrolę za rok. No to poczekam:) ) A wakacje u mnie- jasne! Problem tylko w tym, że od kilkunastu lat(jeszcze kiedy tym interesem *kręcili* moi rodzice mam praktycznie tylko stałych gości. Chociaż, czasami odwołują terminy i wtedy szukam *zastępstwa*). Zawsze można pogadać. No to co? Będę się chyba zbierał do *lulu*. NA POHYBEL *DODATKOWYM*! OPTYMIZMU I SZEEEEEEROKIEGO UŚMIECHU! Do jutra( a może do dzisiaj)...
~EWKA, 2007-05-16 18:53:02 (IP: 83.24.2***)
Witam !- rozumiem Nadmorski :) że boisz się nalotu cyber...itd koleżanek ! No dobra nie będzie letniego nalotu -! zresztą masz stałych klientów więc nikt nie będzie Ci wchodził w paradę :)
A wakacje już tuż , tuż ,...ja odetchnę jak będę po egzaminie ...i mam nadzieje porządnie wreszcie odpocząc !
Bo weekend majowy to tylko taki krótki wypad , ale... dobre i to raz na 2 lata !
Sylwka !- gdzieś się Nam zapodziała !
pozdr :)
~Sylwka, 2007-05-16 21:35:37 (IP: 212.244***)
Witajcie! Skurcze oczywiście obecne, ale wola walki też, więc nie jest źle. Ja już marzę o corocznym wyjeździe nad morze, cumuję z rodziną i przyjaciółmi w okolicach Łeby. Jeszcze *tylko* 2 miesiące.
Ewka, trzymaj siły na egzamin. Ja już nic więcej w życiu nie planuję zdawać i szczerze podziwiam tych, którzy się tego podejmują. Powodzenia dla Ciebie i serduszka!
Nadmorski, pobudka, nadchodzą Twoje godziny! Ja przy niskim tętnie od razu mam arytmię, dlatego m.in. nie mogę brać betalocu, bo on spowalnia akcję serca. Zawsze byłam leniuchem, więc na starość natura kaze mi się ruszać, żeby nie mieć dodatkowych. Ironia losu, no nie?
Ja ma dużo dodatkowych skurczów, to zaczynam kaszleć. Czy też tak macie?
Kładę się dziś wcześniej spać, bo dostałam w pracy w kość i padam, a jutro rano trzeba przecież powstać i znów do boju, np. ze skurczami. Życzę nam wszystkim zwycięstwa. Pozdrawiam serdecznie i nara, jak mówi młodzież, do której wszak Nadmorski jeszcze się zalicza, co zauważam z zazdrością. Pa pa!!
~EWKA, 2007-05-17 14:25:27 (IP: 83.24.2***)
Czołem ! Ja nad morzem zawsze ok. Mielna (chociaż dla mnie tam za ciasno )ale mam w pobliżu rodzinę i dlatego tam bywam . Chcę zawsze nacieszyć się morzem i rodziną korzystając z urlopu- ostatnio (właśnie w majowy weekend )znalazłam zaciszne miejsce , ale myślę że to dlatego zaciszne , że maj był a nie lipiec!!!
Co do nauki , to nie tyle że mi się chce ...ale muszę !
Ale już kończę z tym* muszę *! tylko to i koniec !
Niestety wykonuję taki zawód ,że nauka jest mi wpisana w życiorys!
Dziś znowu jakieś zawirowania atmosferyczne i mój organizm znosi to bardzo żle- a tu jeszcze obiad trzeba zrobić - i też muszę !!! A ja lubię robić to co chcę a nie to co muszę
Pozdrawiam ,życzę dobrego humoru i pogody- a niech tam będzie i NARA... :))
~Sylwka, 2007-05-17 21:21:12 (IP: 212.244***)
Dzień doberek! No tak,jest tyle rzeczy, które musimy zrobić, choć nie zawsze nam się chce, nie mówiąc już o samopoczuciu *sercowym*.Też mam na koncie sytuacje, gdy musiałam być zwarta i gotowa, a serce wariowało i nie można było dać nic po sobie poznać. Koszmar po prostu!!! Ale dość narzekania, choć ja też nie czuję się dziś najlepiej. Ewka, jakoś to będzie, przeżyjemy i pożyjemy jeszcze sporo, bo mamy dla kogo.
Nadmorski, czemuś nas opuścił?!?!
Pozdro (to zamiast nara) i do napisania.
~Sylwka, 2007-05-17 21:23:41 (IP: 212.244***)
To jeszcze raz ja. Chciałam dodac, że wczoraj minęły mi 4 lata z arytmią. Nie świętowałyśmy jakoś szczególnie, bo nie przepadamy za sobą. Póki co, moje skurcze pozdrawiają wasze, a ja nie życzę im najlepiej. Hej!!!
~EWKA, 2007-05-18 14:33:24 (IP: 83.6.20***)
Hej! witam Was !Ja to nawet już nie chcę liczyć ile to lat i zim męczę się z tymi skurczami , bo co to zmieni !TRZEBA ŻYĆ ! -jak słusznie zauważyła Sylwka !
Chciałabym żeby chociaz raz moja dyr.pomęczyła sie z *tym *co ja i zobaczyła co to znaczy ! może zaczęłaby być *ludzkim* szefem. Nie jestem złośliwa , ale czasem mam jej serdecznie dość! A tak mnie naszło jakoś , bo znów
szefowa nie wie czego chce i czepia się człowieka od samego rana! A mnie głowa pęka i serce z dodatkowymi się dobija .Dobrze , że nie będę musiała jej oglądać przez 2 dni . Cieszy mnie fakt że znów mogę tu zaglądnąc i WAS poczytać :))
Wiesz Sylwka !-zauważyłam u siebie podobny objaw , ostatnio coraz częściej łapie mnie kaszel - już myślałam *że jaka astma czy co ?*- a to pewnie związek ma z tymi skurczykami*
No to NARA...i POZDRO..do ZOBA... :):)albo do NAPI...:)
~Sylwka, 2007-05-18 21:17:59 (IP: 212.244***)
Hej, hej! No to Ewka kaszlemy troszkę. Jakby było mało innych objawów! Inna sprawa, że bezpośrednio po kaszlu skurcze się wyciszają. Zwrócił mi na to uwagę kariolog, radząc, żeby czasem wymusić kaszel.
Z szefami bywa różnie, ja mam dużo szczęścia, ale inne moje koleżanki już mniej. Ach ta praca! Dla mnie kiedyś była zbyt ważna, a od kiedy choruję mam do niej zdrowszy stosunek. Zeszła na drugi plan, choć nie od razu udało mi się takie myślenie. Oczywiście pracuję dobrze, bo mam poczucie obowiązku, ale z możliwie najmniejszym zaangażowaniem emocjonalnym. Okazuje się, że tak można, czego kiedyś w ogóle nie dopuszczałam.
Ewka, co z naszym Nadmorskim? Czyżby nas *znielubił*? Byłoby mi przykro. Odezwiesz się, drogi kolego znad Bałtyku?
Życzę miłego piakowego wieczoru i soboty, a potem się odezwę. Cześć!
~Nadmorski, 2007-05-20 11:16:27 (IP: 83.25.2***)
Witam serdecznie! Nie było mnie troszeczkę, ale to nie znaczy Sylwka, że kogokolwiek *znielubiłem*, a już na pewno nie moje koleżanki tak bardzo podtrzymujące mnie na duchu w smutnej doli *dodatkowoskurczowca*. Znowu pognało mnie w Polskę. Ale już jestem w mojej przepełnionej jodem krainie. Coraz cieplej, dla mnie coś strasznego. Dla mnie każda kreska powyżej 20*C na termometrze, to dodatkowa *cegła na piersi*. Nienawidzę! Bardzo zle znoszę upały. W ruchu, kiedy sie troszkę spocę jest wporzo. Ale nie moge całe lato ganiać:) Po moich *treningach* czuję sie naprawdę o.k.(szczególnie parę godzinek po- jak młody bóg! Serducho, na szczęście nie dokucza ani trochę. Do tego postanowiłem, że nie będę *spożywał* 25 Betalocu, tylko 12,5 na dobę( strasznie marzną mi dłonie od tego cholerstwa. Na razie robię tak od trzech dni i jest dobrze. Jeżeliby( odpukać! ) powóciły *podlectwa*, to wrócę do poprzedniej dawy. Pozdrawiam gorąco i idę *dospać* wczorajszą podróż( wróciłem o 4.00) HEJ!
Odpowiedz
« | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 | 152 | 153 | 154 | 155 | 156 | 157 | 158 | 159 | 160 | 161 | 162 | 163 | 164 | 165 | 166 | 167 | 168 | 169 | 170 | 171 | 172 | 173 | 174 | 175 | 176 | 177 | 178 | 179 | 180 | 181 | 182 | 183 | 184 | 185 | 186 | 187 | 188 | 189 | 190 | 191 | 192 | 193 | 194 | 195 | 196 | 197 | 198 | 199 | 200 | 201 | 202 | 203 | 204 | 205 | 206 | 207 | 208 | 209 | 210 | 211 | 212 | 213 | 214 | 215 | 216 | 217 | 218 | 219 | 220 | 221 | 222 | 223 | 224 | 225 | 226 | 227 | 228 | 229 | 230 | 231 | 232 | 233 | 234 | 235 | 236 | 237 | 238 | 239 | 240 | 241 | 242 | 243 | 244 | 245 | 246 | 247 | 248 | 249 | 250 | 251 | 252 | 253 | 254 | 255 | 256 | 257 | 258 | 259 | 260 | 261 | 262 | 263 | 264 | 265 | 266 | 267 | 268 | 269 | 270 | 271 | 272 | 273 | 274 | 275 | 276 | 277 | 278 | 279 | 280 | 281 | 282 | 283 | 284 | 285 | 286 | 287 | 288 | 289 | 290 | 291 | 292 | 293 | 294 | 295 | 296 | 297 | 298 | 299 | 300 | 301 | 302 | 303 | 304 | 305 | »
Witaj, jesteś niezalogowany! Zaloguj się, albo zarejestruj.