avatar
chili IP: 83.28.183.**

Dzień dobry...mam 26 lat...opisze wam tutaj swój problem ponieważ chciałbym zobaczyć jakie zdanie macie na ten temat..Mianowicie całe moje życie wiedziałem ze mam tam jakiś defekt serca..nigdy tym się nie przejmowałem,bawiłem się,nie oszczędzałem..tak naprawdę nie wiedziałem co mi dolega...ostatnimi czasy poczułem się gorzej ,słabiej...nie byłem sobą..postanowiłem zrobić badania...na początek wyszło ze musze być do końca życia na jakiejś diecie bezglutenowej i że cały czas trułem się glutenem...po drugie dopadła mnie nerwica, ale z tym dziadostwem sobie jeszcze poradzę...następnym moim dziwnym objawem były dodatkowe skurcze serca..postanowiłem wybrać się do polsko-amerykańskiej kliniki serca,aby wykonać echo serca ,i tutaj Pani Doktor wykonała badanie które trwało 4 ,może 5 min:) i powiedziała do mnie *NATYCHMIAST OPERCAJA..PAN MA BARDZO POWAŻNĄ WADĘ SERCA* grzecznie się zapytałem o co chodzi??wytłumaczyłem jej że wiem że mam zastawkę dwupłatkową aortalną,ale generalnie nic się nie działo nigdy..poza tym jestem sportowcem,i generalnie całe moje życie było wypełnione wysiłkiem,biegiem w życiu,generalnie ruchem..Na to Pani Doktor podniesionym głosem że* może zaraz aorta pęknąć,że tętniak.że skierowanie do kliniki,na kardiochirurgię,ogarnąć temat i operować*Pani Doktor była tak nie miła,że ja zgłupiałem...traktowała moje życie jak śmieć...dla niej operacja aorty i zastawki to żaden problem,bo to nie jej zastawka i jej aorta..powiem szczerze że zrobiło mi się zimno...udałem się do domu.moja mama która pracuje na oddziale reanimacji i intensywnej terapii i jest pielęgniarką ,całe życie wiedziała co jest z moim sercem,ale tak naprawdę nigdy mi tego nie wytłumaczyła,być może nie chciała mnie stresować i pozwoliła mi żyć pełnią sił do póki samo nie wyjdzie...i tu historia toczy się dalej..posatnowiłem udać się do naprawdę mega lekarza który jest tak dobry że dzwonią do niego kardiochirurdzy z Ochojca po konsultacje przed operacjami..Właściwie zastanawiałem się dlaczego odrazu do niego nie poszedłem a zna moje serce od 4 czy 5 roku życia...Ten właściwy mój już lekarz zbadał mnie...badanie trwało około 1,5 godziny....mówię tu o echo serca....potem w Ochojcu Tomografia Serca i aorty aby sprawdzić czy aorta nie jest rozwarstwiona,i czy nie ma nigdzie tych tętniaków....co się okazuje??ta zastawka dwupłatkowa nie jest wcale taka zła..jest elastyczna..minimalnie coś tam przepuszcza...mogę z nią chodzić...co do aorty...nie jest rozwarstwiona..tętniaka brak...z tego co pamiętam jest maksymalnych dopuszczalnych rozmiarów 4,3mm mówię tu o części tej środkowej,bo ta wstępująca jest poprawna..czyli jest większa niż standardowa aorta,ale lekarz mi powiedział że całe życie miałem ją zawsze większą...tak więc operacja nie jest konieczna...kardiochirurdzy powiedzieli że jeśli aorta będzie postępująca i poszerzy się do 5mm-5,5mm będzie trzeba już operować...ale 1,5cm to jest dużo...ale wszystko może się zdarzyć...jeśli nawali zastawka która jest w miarę w chwili obecnej i mogę z nią żyć normalnie to czeka mnie operacja tzw.Plastyka,bo podobno mam do tego predyspozycje.Przez całą tą sytuację nasiliła mi się nerwica ,postarzałem się o 7 lat...tak bardzo mi przykro i współczuję wszystkim którzy muszą mieć taką operację.mogę śmiało powiedzieć że już mnie to dotknęło.obecnie biorę dużo magnezu i potasu... CONCOR 1,25mg albo 2,5mg zalezy od tętna i ciśnienia...tetno muszę utrzymywać około 80 uderzeń na minutę w spoczynku..nie wolno mi wolniej,ponieważ moja zastawka wtedy dostaje po tyłku..a ciśnienie mam jak całe moje dotychczasowe zycie 120/80 albo 130/90 albo 110/70.czy wiecie jaki jest już morał tej historii którą naprawdę streściłem?? pozdrawiam was wszystkich..życzę zdrowia...i jeszcze raz zdrowia..i radości...

avatar
chili IP: 83.28.183.**

i mam jeszcze jedną prośbę do was,jeśli ktoś był po takiej operacji aorty to czy faktycznie zgadzacie się z tym że te moje dane faktycznie nie są wskazaniami do operacji..pozdrawiam..

avatar
pielokhu

pozdrawiam.mielem podobny problem.mam 30 lat,dwuplatkowa zastawke(juz nie),aorte 57mm.jestem po operacji byla 18.06.2009.mam sztuczna zastawke i obejme na aorcie,biore tabletki,wszystko gra.glowa do gory CHILI!!!!!masz pytania to skontaktuj sie pogadamy.pozdrawiam

avatar
Ewa27

Hej!mam na imię Ewa, 28 lat i tetralogię Fallota:-)
Mnie też czeka operacja wymiana aorty (ma już 5, 5 cm) i inne atrakcje.Jestem po trzech operacjach i lekarze twierdzą, że następna będzie bardzo ryzykowna, więc czekają z jej podjęciem.
Działam w Fundacji Serce Dziecka, skupioającej nie tylko rodziców dzieci z wadami serca, ale także takich, jak my, czyli dorosłych z wrodzonymi wadami serca. Zapraszam na nasze forum: www.forum.sercedziecka. org.pl
Spotkacie tam osoby z podobnymi problemami, które też się szybko męczą, ale są niesamowici i trochę szaleni:-)

avatar
chili

pielokhu podaje ci mój numer gg 728474 .kliknij i napisz cos to bede wiedzial ze to ty...mam parę pytań.z góry dziękuję
Ewa-zazdroszczę Ci pozytywnego nastawienia...pozdrawiam

avatar
rysiak69

Do Chili!

Jeszcze Masz czas na operację. Ja miałem w Twoim wieku podobne parametry serca i po konsultacji z Kardiologiem - Kobieta, po doktoracie z Kardiologii, nie zgodziłem się na operację. Powiedziała tylko. Spotkamy się na operacji jak będziesz Pan miał ok. 40-45 lat. Prawie trafiła. W tym roku kończę 41 lat i mam lewą komorę -70mm, tętniak 55mm (podejrzenie rozwarstwienia -ale echo przezprzełykowe tego nie potwierdziło. Zrobię jeszcze koronografię lub angio-TK). Ja od 2 lat mam już konkretne objawy (często ucisk w klatce, czasami drętwienie rąk, gorsze widzenie - jakbym miał temperaturę, mrowienie w karku itp.) choć nadal mam dobrą wydolność fizyczną. Nawet teraz poszedł bym z buta na Giewont i z powrotem. W tym roku jednak idę już na operację (boję się, że mi tętniak pęknie). Poza tym jak komora osiągnie ponad 75mm, to nawet jak wymienisz zastawkę, to serce już nie wróci do normy. Mam już maksymalne z możliwych wymiarów. Przy dwupłatkowej zastawce aortalnej powinno się bezwzględnie wymieniać zastawkę, jak tętniak ma 50mm (dla pozostałych wad 55mm),a lewa komora przekracza 70mm (normy USA. W Polsce zaleca się już od 60mm). Dużo zależy też jaką masz falę zwrotną; jak już 2/3 - to trzeba robić. Bierz tylko ConcorCor i INSPRĘ i co pół roku na kontrolę do Kardiologa!.

Pozdrawiam
Ryszard

Twoja odpowiedź