kielce Opublikowano 6 Lipca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 6 Lipca 2011 Joaska.. z umiarem to i kawka nie zaszkodzi,do tego lampka czerwonego wina i .pelny luz do rozmowy,o tabletkach sie zapomina;-)Poczucie humoru to pierwszo rzedna sprawa;-) Cytuj Odnośnik do komentarza
joasia1755 Opublikowano 6 Lipca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 6 Lipca 2011 Wiesz od kiedy wpadlam w chorobe to nie pije alkoholu Cytuj Odnośnik do komentarza
kielce Opublikowano 6 Lipca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 6 Lipca 2011 JOASIA 1755.....No tak swoje w zyciu wypilas wpadlas w nalog(nazwalas to choroba ) to nie pijesz..rozumiem,tez to przechodzilem w zyciu;-) Cytuj Odnośnik do komentarza
kielce Opublikowano 6 Lipca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 6 Lipca 2011 Joasia 1755,a moze to wlasnie jest przyczyna ,ze nie pijesz alkoholu?hmmmmmm Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość jola34 Opublikowano 6 Lipca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 6 Lipca 2011 Witam:) Mam 21 lat, pierwszy atak nerwicy dostałam 8 marca 2011 roku.Pewnie każdy z nas pamięta kiedy to tak naprawdę się zaczęło:) Zabrano mnie do szpitala, oczywiście wyniki badań nic nie wykazały;) norma jak u wszystkich:) wróciłam do domu i było już tylko gorzej.Lęki przede wszystkim paniczny lęk przed śmiercią to tego objawy somatyczne, można powiedzieć,że co 3 dni bolało mnie i dokuczało co innego.Najbardziej bałam się wysokiego tętna, które często mi się zdarzało.Ataki duszności, wrażenie bolącego serca, drętwienie kończyn, wrażenie,że mam problemy z oddychaniem i nie mogę wydychać powietrza i mogłabym pisać i pisać..Jedno się kończyło nadchodzilo następne. Do tego kłopoty ze snem,albo całkowity jego brak. Dużo dalo mi czytanie właśnie tych for i zorientowanie się że to wszystko jest tylko w mojej glowie i nawet jak mam dziś wysokie tętno to na pewno zaraz nie umrę tylko dużo osób z tym żyje i dożywa starszego wieku. Obecnie nie mam już żadnych somatycznych objawów:) Po prostu zniknęły same..ale pojawiło się u mnie teraz coś w rodzaju natrętnych myśli. Np. obecnie boje się,że coś sobie zrobię, chociaż tego nie chcę, wyobrażam sobie jak reaguja na to moi bliscy i znajomi i strasznie mnie to przeraża wiec mysle o tym ok.14 godzin na dobe non stop, czytam znowu roznego rodzaju fora jak z tym walczyc, trwa to jakies 3 tygodnie, meczy mnie bardzo, ale szczerze powiem ze wole juz to od tych ciaglych somatycznych objawow. Jakby ktos z was mnie cos podobnego to prosze napiszcie jak odgonic takie mysli jak skierowac je na inny tor myslenia pytałam się ostatnio o to jednej psycholog i powiedziala ze trzeba ze soba pogadac np. jest teraz 14 i trzeba sobie powiedziec pomysle o tym o 16 i o 16zastanowic sie czy warto jeszcze o tym myslec, powiem szczerze ze malo mi to pomaga, wiem ze trzeba sie czym zajmowac ale ile mozna zreszta chyba mam mega dobra podzielnosc uwagie bo mysle o tym non stop plus wykonuje przy tym mnóstwo innych czynnosci. Aha i taka rada od psychologa jak czujecie ze zaczynaja wam sie leki i objawy somatyczne zaczynajcie liczyc na glos od 1 do 50 jak nie przejdzie to znowu ale wtedy od 50 do 1 mi to bardzo pomaga:) Tylko na glos!! Cytuj Odnośnik do komentarza
joasia1755 Opublikowano 6 Lipca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 6 Lipca 2011 Tzn swoje juz wypilam nie wylewalam za kolnierz ale raz na sile wypilam kieliszek wodki bo nie chcialam odmowic nie wszedl tam gdzie trzeba i wszystko sie od tego zaczelo Cytuj Odnośnik do komentarza
joasia1755 Opublikowano 6 Lipca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 6 Lipca 2011 Alkohol nie byl moim nalogiem Cytuj Odnośnik do komentarza
mariola777 Opublikowano 7 Sierpnia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 7 Sierpnia 2013 Halo? Jest tutaj jeszcze ktoś? Ja dopiero **zaczynam**... od paru dni biorę afobam,w nocy nie mogłam zasnąć,natrętne myśli,że zwariuje pewnie niedługo a mam małe dzieci i co wtedy będzie i tak w kółko.... :/ Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość jacko Opublikowano 11 Sierpnia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 11 Sierpnia 2013 Witam! jestem tu pierwszy raz. nie wiem jak zaczac. nie wiem czym jest nerwica lekowa , skoro sami naukowcy nie doszli , przyczyn, nastepstw tej choroby. dostajemy tabletki i nic. jak normalnie funkcjonowac? pozdrawiam wszystkich z ta przypadloscia ! Cytuj Odnośnik do komentarza
ika1228 Opublikowano 13 Sierpnia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Sierpnia 2013 Witajcie ja już opisywałam swój początek nerwicy i powiem szczerze że można z tym walczyć może nie do końca od 2 tygodni zazywam lek starej generacji promolan i nie powiem że jest mi lepiej po tym leku ale jeżdżę w końcu autem z dziećmi i wychodzę pewniejsza na spacery troszkę stlumia moje leki nie do końca ale daje radę a jak coś zaczynam odczuwać to dzwonie do męża i poprostu gadam z nim o pierdolach i to też mi pomaga w przetrwaniu .Jacko sama zastanawiałam się skąd się wzięło to dziadostwo u mnie fakt faktem dużo w życiu a raczej w dzieciństwie przeszlam a czym jest mi nerwica lekowa dla mnie czymś co wolalabym nie mieć bo stan w chwili ataku jest bardzo nie przyjemny i nie wiem czy ja masz czy nie bo w sumie się nie okresliles ale jeżeli masz coś związane w sobie że stanem lekowym to mogę ci tylko życzyć w pokonaniu tego czegoś musisz się głębiej zastanowic co tak naprawdę mogło wywołać twój stan. Cytuj Odnośnik do komentarza
ewula42 Opublikowano 16 Sierpnia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Sierpnia 2013 I ja sie przywitam, sama choruje od 7 lat, moze razem bedzie latwiej nam, .. Cytuj Odnośnik do komentarza
ika1228 Opublikowano 14 Października 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Października 2013 Witaj ewula42 fajnie że napisałas może nie za dużo ale przyjemnie jest poznać kogoś z nerwica lekowa .pozdrawiam cieplutko Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość PAUKA Opublikowano 15 Października 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Października 2013 Witajcie, jestem nowa na tym forum , jak większość z Was walczę od lat z nerwicą - ale jak się okazuje bezskutecznie. Choroba zabiera mi najpiękniejsze lata mojego życia - młodość, przyjaciół, miłość, która trzymała mnie na nogach, nie radze sobie sama ze sobą, nigdy nie czułam się tak słaba jak teraz, wszystko traci znacznie, nic nie jest ważne, prócz tego jak się czuje - a czuje się fatalnie, nie wiem co się ze mną dzieje- marzę o psychicznym odpoczynku! Potrzebuje dobrego słowa, wiary. Jak Wy się trzymacie? Cytuj Odnośnik do komentarza
kd87 Opublikowano 16 Października 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Października 2013 Witam wszystkich, wlasnie sobie uswiadomilam co mi dokucza juz tak dlugo. kompletnie sobie nie radze z zyciem. Boje sie wszystkiego prawie, szczegolnie ludzi. Wiem ze brzmi to dziwnie ale naprawde tak jest. Denerwuje sie, czerwienie, paralizuje mnie strach. Nowe sytuacje, stresujace sa dla mnie koszmarem. Jak mam sobie poradzic??? Pomozcie mi bo mam wrazenie ze nikt z moich bliskich mnie nie rozumie. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość PAUKA Opublikowano 16 Października 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Października 2013 Dobrze Cię rozumiem Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość PAUKA Opublikowano 16 Października 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Października 2013 Bliskim ciężko jest pojąć, jak wygląda życie osoby chorującej na nerwicę, mnie wspiera mama, bez której nie dałabym sobie rady! Ale mam dopiero 21 lat, chciałabym żyć pełnią życia, tymczasem większość czasu spędzam w czterech ścianach - tu czuje się bezpieczna! Bardzo długo brałam leki - zomiren, xanax, na terapii byłam raz, po pierwszym spotkaniu wydało mi się to bez sensowne i nie pomocne. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość PAUKA Opublikowano 16 Października 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Października 2013 Tak bardzo chciałabym żyć tak jak kiedyś-być pełną życia dziewczyną, ta choroba zabrała mi już zbyt wiele, cudownego chłopaka który dziś uszczęśliwia inną, szkołę, studia, przyjaciół, dosłownie wszystko, ciągle coś, staram się być silna, ale momentami jest zbyt ciężko. Kolejny objaw, kolejny lęk, strach, gorszy dzień.. Nie jestem sobą !! Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość PAUKA Opublikowano 19 Października 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 19 Października 2013 Bywa tu ktoś? Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Magdalena Opublikowano 14 Września 2018 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Września 2018 Hej ! Ja zachodze w głowę, jak mózg jest skonstruowany, że tak steruje człowiekiem.. Na nerwicę choruje od 8 lat. Głównie leczenie farmakologiczne. Sulpiryd, potem Fluoleksytyna. Zanim zaczęłam brać leki, przewertowałam cały Internet na ich temat. Aż bałam się zacząć ich brać. Ale jednak udało się, strach minął leki biorę. Obecnie zaczyna się 3 tydzień kuracji.. Nie widzę poprawy.. mam problemy ze wzrokiem, problemy z koncentracją,ciągle jestem spieta.. ciągle się kręcę, przebieram nogami. A wieczorami najtrudniejszy moment, cała zaczynam mieć dziwne drgawki, robi mi się zimno, a zarazem się poce. Serce bije jak szalone, puls mam na pewno powyżej 100. Kiedy mierze ciśnienie mam zwykle 180/87 puls 87 czasem 95.. koszmar.. W codziennym życiu ciężko mi znaleźć czas na terapię.. po powrocie z pracy nie mam żadnego zainteresowania, tylko łóżko. Dramat. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Łuki Opublikowano 20 Września 2018 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Września 2018 Hej? Czy ktoś tu zagląda może? .... Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Iga Opublikowano 22 Października 2018 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 22 Października 2018 Hej Magdaleno zapewniam Cię że da się z tego wyleczyć tylko do długa praca nad sobą zacznij od uswiadomienia sobie że jesteś zdrową kobietą tak jak mówiłaś sobie że jesteś chora tak musisz sobie dziennie mówić że nic ci nie jest A 90 % objawów minie ale nie odrazu. Zauważ że jak śpisz nic ci nie ma i od razu po przebudzeniu też jest ok. To twój mózg ci wmawia że coś ci jest. Zacznij suplementować się magnez d3 i witaminy z grupy B i ustal sobie zasady jak łapie Cię atak pozwalasz mu robić co chcę przeglądasz się jemu zachęcam go żeby przeszedł i tak ci nic nie zrobi im szybciej uswiadomisz sobie że ci nic nie grozi tym szybciej wrócisz do normalności. Dawaj sobie wyzwania wyjdz do sklepu jak boisz się wychodzić albo idź na spacer wszystko po mału bez obaw jak się przewrócić czy zemdlejesz to wśród ludzi jesteś bardziej bezpieczna udzielą ci pomocy A mało prawdopodobne że coś ci się stanie uwierz. I tak po mały coraz większe wyzwania i dasz radę wyjść z tego. Farmakologia to ostatnia deska ratunkowa jeśli ci pomaga to ok ale pamiętaj co Ci po znieczulaniu bólu jak przyczynę trzeba usunąć. Z tego co wyczytałam to jesteś spięte bo sama się nakręcasz musisz zmienić sposób myślenia przeanalizować swoje życie od A do Z pogodzić się z tym czym walczyliśmy podswiadomie i pokochać siebie. Znaleźć sobie jakieś zainteresowanie.Ja walczę już 3 lata i nie poddaję się mam nerwicę lękową i fobie społeczną ale nie poddaję się i pokonuje kolejne wyzwania. Będzie dobrze. Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.