Gość antos Opublikowano 3 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 3 Kwietnia 2010 Jw prosze o odpowiedz .dziekuje Cytuj Odnośnik do komentarza
qwertyqwerty Opublikowano 29 Grudnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 29 Grudnia 2012 Witam. Od kilku lat zmagam się ze straszną nerwicą lękową. Jestem hipochondryczką i zawsze wynajduję u siebie coraz to nowszą chorobę. Ciągle myślę, że mam w sobie jakąś straszną i poważną chorobę, która w końcu mnie zabije. W maju tego roku moje serce zaczęło szybko bić, przewracać się i szarpać. Nie wiedziałam co to jest i myślałam, że już umrę. Po kilku dniach nie mogąc już wytrzymać tego napięcia wybrałam się do lekarza. Cała się wtedy trzęsłam, serce skakało mi jak jeszcze nigdy i ogólnie czułam straszną panikę. Zmierzył mi ciśnienie i miałam 150/100 !!!, potem EKG gdzie wyszły dodatkowe skurcze nadkomorowe (czyli te szarpania i potknięcia serca) a poza tym wszystko było w normie. Na koniec zrobił mi też Echo serca, ale wszystko było w porządku jeśli chodzi o samo serce. Mam lekką niedomykalność zastawki mitralnej, ale wszyscy lekarze i kardiolodzy, u których byłam powiedzieli, że dużo ludzi ma taką niedomykalność, ale jest ona niegroźna i nie mam się czym przejmować. Miałam też robiony dwa razy holter, w którym prócz dodatkowych skurczy nic niepokojącego nie wyszło. Lekarz stwierdził początkowe stadium arytmii i dał mi lek na te przypadłości lek, który po kilku dniach mi pomógł. Przez pół roku zdarzały się mniejsze bądź wieksze napady lęku i paniki, ale właśnie teraz przeżywam kolejny, bardzo mocny. Kilka dni temu poczułam szybsze bicie serca, ale bez tych dodatkowych skurczy, czasami drżą mi ręce i nogi, pocę się, a przede wszystkim czuję paniczny lęk, że coś mi się stanie...Właśnie przed tymi kilkoma dniami nakręciłam się wymyślając następną chorobę, co w konsekwencji, jak się domyślam doprowadziło mnie do tego stanu. Byłam wczoraj u lekarza rodzinnego, zrobil mi ekg( które wyszło w porządku, z tachykardią zatokową), zmierzyl ciśnienie, które było trochę wysokie bo aż 146/86 i puls 103/min (może przez to, że przy mierzeniu trochę się denerwuję, że właśnie wyjdzie duże). Lekarka kazała mi się uspokoić i wziąc jeszcze połówkę tego mojego leku. Ogólnie jest raz lepiej a raz gorzej, ale boję się, że będzie ze mną jeszcze gorzej... Kiedy o tym nie myślę, trochę się uspokajam, ale za chwilę strach znów wraca... Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość samotnawtymwsz Opublikowano 29 Grudnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 29 Grudnia 2012 Witaj ja mam identycznie, mialam ekg holtery i niestety tych skurczy nie uchwycilam wiec koniec koncow nie mam ani tabletek ani rozpoznanych skurczy.....jakos zyje , nie panikuje az tak. Skurcze pojawiaja mi sie w stresujacej dla mnie chwili (gromadne) a codziennie miewam po kilka pojedynczych kopniakow i szarpan. Pij sobie moze melisse regularnie, na poczatku raz 3 potem mozesz sobie zmniejszyc...mi pomoglo na tachykardie ale na dodatkowe neistety nie Cytuj Odnośnik do komentarza
Piotrek71 Opublikowano 29 Grudnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 29 Grudnia 2012 Ja miałem tak jak przypadkowo wykryłem u siebie nadcisnienie . Pomogła mi melisa teraz juz prawie normalnie funkcjonuje. Długo sie z tym strachem nie borykałem ok 2 tygodnie. Tylko ja miałem 208/140 teraz na lekach mam ok 160/100 a Ty piszesz że masz wysokie 146/86 ? to prawie norma . Nie masz się czego bać. Pij melisę możesz ją pić dosyć często. Mi po dwóch tygodniach regularnego picia melisy juz duzo sie polepszyło , nie myslę juz o wylewie itd. Serce przestało mi walić i jest ok. Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.