Gość Laura Opublikowano 21 Marca 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Marca 2010 nie ma za co :) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Kasia Opublikowano 25 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Kwietnia 2010 witam serdecznie, ja czekam na termin albacji, podobno w ciagu 2 miesiecy powinni zadzwonic i zaprosic na oddzial. mam pytanie czy ktos z was mial wykonywana ablacje w Gdansku ?? pozdrawiam Kasia Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość ja:) Opublikowano 25 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Kwietnia 2010 Witam :) Mam termin ablacji na 29.04.2010r., wiec juz calkiem niedlugo no i zaczyna mnie lapac lekki stresik ;) Zabieg będę mieć wykonywany w CM Ostrobramska przez dr Kryńskiego i prof. Kułakowskiego, czy miał ktoś może styczność z tymi specjalistami i tym szpitalem? I jeszcze jedno.. jak wygląda rekonwalescencja po zabiego? ile czasu nalezy lezec? kiedy można powrocic do normalnych zajec? z gory dziekuje za odpowiedz :) pozdrawiam :) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość kasia Opublikowano 26 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Kwietnia 2010 poczytaj wszystkie posty, dowiesz sie wszystkiego na twoje pytania :) 3mam kciuki bedzie dobrze, ja czekam na telefon z kliniki z terminem (narazie czeka miesiac podobno 3 miesiace to max) mam nadzieje ze zalapie sie na poczatek czerwca. pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Ewa Opublikowano 26 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Kwietnia 2010 Witam!!! Ja ablację miałam 14. 02.2010 w Radomiu i wykonywał ją właśnie dr Kryński nie masz powodu do obaw bo to jeden z najlepszych lekarzy i do tego przemiły i bardzo przystojny:-)))) u mnie jak na razie żadnego częstoskurczu .Sam zabieg to nic strasznego (gorsza jest wizyta u dentysty) po ablacji trzeba leżeć 6 godz bez poruszania nogą a na drugi dzień do domciu .W domciu trzeba się oszczędzać ok 3 tygodni u mnie trwało to ok 1,5 miesiąca bo odczuwałam dodatkowe skurcze teraz jest już coraz lepiej i zaczynam normalnie żyć .POZDRAWIAM I ŻYCZĘ UDANEJ ABLACJI Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość kasia Opublikowano 26 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Kwietnia 2010 Ewo mam takie pytanie dzis dostalam termin ablacji 19 maja 2010, boje sie ze przesunie mi sie okres o pare dni (bo juz tak sie zdazalo) i ze dostaje go przed ablacja, czytalam ze nie mozna jej robic wtedy i trzeba przelozyc, kurcze nie wiem co robic ? Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Ewa Opublikowano 27 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Kwietnia 2010 Kasiu nie wiem czy podczas okresu robią ablację mnie nikt w szpitalu nie zadawał na ten temat pytań więc być może okres nie jest przeszkodą zapytaj lekarza i nie martw się na zapas POZDRAWIAM Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość kasia Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Ewo czy moglabym z toba porozmawiac na gg ?? to moj numer 2335748 fajnie jakbys sie odezwala. co do rozmowy z lekarzem to nie bardzo mam jak bo klinika jest 70km ode mnie i nie bardzo mam jak jechac. dopiero dzien przed ablacja bede sie widziala z kardiologami. pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Laura Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Kasiu o ile sobie dobrze przypominam to jedna dziewczyna na forum miała ten sam problem, bała się, że na termin ablacji przypadnie jej miesiączka, z tego co się orientuje, to ktoś jej powiedział, że w takim razie będzie trzeba przesunąć termin ablacji, jednak dostała wcześniej i wszystko poszło zgodnie z planem :) ale nie martw się że będziesz mieć, w końcu tylko czasami ten termin Ci się przesuwa, ale może by wykonać telefon do swego kardiologa?i spytać?taka rozmowa powinna dać Ci dużo i wszystkie wątpliwości rozjaśnić :) a hmmm ja miałam ablacje robioną o godzinie 9 rano i nie pozwolono mi w ogóle wstać w dzień ablacji, cały czas leżałam, po kilku godzinach pozwolono mi obrócić się na bok (wcześniej były to wyłącznie plecy) na drugi dzień rano do toalety umyć się, miałam zabieg przeprowadzany w środę, a w piątek poszłam do domu, także to takie chyba jest nie zależne od reguły, patrzą jak się czujesz, jakie masz wyniki badań i decydują kiedy Cię puścić do domu Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Laura Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Kwietnia 2010 ja ;) w powyższym komentarzu napisałam, miałam ablację w środę o 9 rano, wstać z łóżka mogłam dopiero na drugi dzień a do domku w piątek :) także nie było źle, a do normalnych rzeczy wraca się z czasem, stopniowo po trochę, ale to po zabiegu wyjaśni Ci lekarz :) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość kasia Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Kwietnia 2010 dziękuję Lauro za odpowiedz. No mam nadzieje ze miesiaczka bedzie o czasie. Mi kardiolog mowila ze zabieg 20 maja a 21 wyjde do domu (23 maja mam komunie siostry) boje sie troche lezenia bo mam problemy z kregoslupem i nie wiem czy dam rade tyle wylezec. No ale to sie da jakos. A jak dlugo trwala twoja ablacja Lauro ?? Czy przed kazda ablacja robia badanie elektrofizjologiczne ?? pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Laura Opublikowano 29 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 29 Kwietnia 2010 więc może z takich wyjątkowych powodów po stwierdzeniu wszystkiego ok wypuszczą Cię od razu :) a szczerze mówiąc to nie mam pojęcia ile trwała teraz moja ablacja bo o 9 się zaczęła, po niej jeszcze byłam w narkozie, wybudzenie itd, ciągle senna więc to trochę potrwało, później gdy się obudziłam to jakoś nie spoglądałam od razu na zegarek :) też się bałam tego leżenia, że co będę robić, jak nieruchomo i w ogóle ale nie było źle, nawet dzień jakoś uciążliwie mi nie minął, nie było to takie straszne jak myślałam, trochę porozmawiałam z rodziną (siostra z rodzicami przyjechała) później oglądałam telewizję i już był wieczór, spać i kolejny dzień :) mi przed zabiegiem robiono tylko różne badania krwi, grupa itd, echo serca, ekg, jakieś tam zwykłe osłuchanie przez lekarza i takie czynności raczej normalne, mierzenie temperatury, ciśnienia i nic więcej sobie nie przypominam, to wystarczyło, zrobiono mi dzień wcześniej na miejscu je wszystkie a po zabiegu znowu ekg, echo i osłuchanie i to wszystko :) a z powodu, że nie wiedziano jaki mam rodzaj częstoskurczu (nie dałam rady zanotować go jakoś na ekg) to gdy już spałam na sali operacyjnej (załapałam się na oddział dziecięcy gdzie dostałam normalnie narkozę jak normalne dzieci do 18 lat :) ) to właśnie gdy już spałam i już niczego nie czułam lekarz wykonał wprowadzenie elektrod pachwinami do serca gdzie wywołał celowo częstoskurcz aby zobaczyć miejsca jego źródeł i je *wypalić* ale nic z tego nie pamiętam, nic nie czułam przez tą narkozę więc nie mam jak opisać jak było :) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość kasia Opublikowano 29 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 29 Kwietnia 2010 u mnie czestoskurcz nie jest tez uchwycony na zadnym EKG, jedynie w zapisach z rozrusznika ktory posiadam. No i objawy i dolegliwosci ktore meczyly i mecza. Mi lekarka mowila ze EKG, moze echo ale to pewnie po zabiegu no i badania krwi. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Kasia Opublikowano 29 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 29 Kwietnia 2010 witam, czy jest ktos tu na forum kto mial operacje serca,wszczepiona zastawka mechaniczna i jest rowniez po ablacji?????? Mn ie to raczej czeka-;((( po 5 latach od operacji pojawily sie trzepotania,,,lekarze mowia ze to od blizny w sercu,.,,,z sama zastawka wszystko ok. Prosze napiszcie mi czy to jest straszny zabieg???!!! pozdrawiam, Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość kasia Opublikowano 29 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 29 Kwietnia 2010 witaj Kasiu ja mam wszczepiony rozrusznik serca. zabieg mam 19 maja a ty masz juz termin ?? Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość ja:) Opublikowano 30 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 30 Kwietnia 2010 No i wróciłam do domu.. jestem nietypowa.. po 1,5 godzinnym badaniu elektrofizjologicznym okazało się, że nie można mi wykonać ablacji metodą przypalania, gdyż jest to za bardzo ryzykowne. Prawdopodobnie musiałabym mieć wszczepiony po tym rozrusznik serca :( wiec znowy czekam na ablacje.. tym razem mam ja miec robiona w bydgoszczy metoda wymrazania.. no ale czas oczekiwania jest baaaaaaardzo długi :( Cytuj Odnośnik do komentarza
magdusia Opublikowano 30 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 30 Kwietnia 2010 Do ja:) Jaki ty masz rodzaj arytmii? Ja też czekam na ablację mam ją mieć w lipcu. Podczas pierwszego zabiegu lekarz bał się podejmować jakiś ryzykownych decyzji, ponieważ mogłoby się to skończyć rozrusznikiem. Boję się kolejnego zabiegu. Może będę miała ablacje metodą zamrażania. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Laura Opublikowano 30 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 30 Kwietnia 2010 oj :/ nie sądziłam że po ablacji w tak odległym czasie od zabiegu jak 5 lat mogą wystąpić jakieś powikłania :/ trzepotania :/ kurcze współczuję Ci bardzo, pewnie już się cieszyłaś że wszystko w porządku a tu nagle masz :/ ale on powinien pomóc :) wierze że będzie już dobrze i trzymam kciuki :) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość ja:) Opublikowano 30 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 30 Kwietnia 2010 Witam. Dziś wróciłam ze szpitala. Zrobiono mi badanie elektrofizjologiczne i niestety lekarze stwierdzili, że wykonanie zabiegu ablacji jest za bardzo ryzykowne, gdyż miejsce dodatkowego przepływu jest zbyt blisko innych, potrzebnych włókien i mogłoby się to w rezultacie skończyć wszczepieniem rozrusznika serca. No i trochę się podłamałam.. przede mną kolejny stres związany z następnym zabiegiem. Tym razem dodatkowy przepływ będą się starać wymrozić, ale muszę uzbroić się w cierpliwość, gdyż w Polsce jest bardzo mało aparatów do wykonywania tego zabiegu. Czy ktoś może miał wykonywaną ablację tą metodą? Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość ja:) Opublikowano 1 Maja 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 1 Maja 2010 Mam napadowy częstoskurcz nadkomorowy Cytuj Odnośnik do komentarza
ogurkus Opublikowano 1 Maja 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 1 Maja 2010 Witam mam pewien problem,otóż odczywam balco silny kłujący bół w klatce piersiowej po lewej stronie przy pochylaniu głowy do przodu niewiem dlaczego tak sie dzieje prosze o pomoc Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Kasia Opublikowano 5 Czerwca 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 5 Czerwca 2010 Do Laury,,tak troche soie załamałam,,mam wszczepiona zastawke co bylo dla mnie strasznym przezyciem,,ta cała operacja i okres rekonwalescencji,,,piekło na Ziemi-:(i teraz ta ablacja jeszcze,,,,myslalam ze mam juz spokój,,wszystko bylo ok,uprawiałam sporty i zyłam pełnią zycia,,bez specjalnych ograniczen,,,a tu nagle jakies arytmie,,-;( Trzymajcie kciuki,mam nadzieje ze będę znowu zdrowa! Do Kasi,ja mam zabieg tez w maju ale jeszcze nie wiem kiedy,,czekam na dokladny termin,,a gdzie masz ten zabieg?????w jaki Instytucie i w jakim miescie??? ja w W-wie. Pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Laura Opublikowano 7 Czerwca 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 7 Czerwca 2010 kurcze współczuje Ci :/ tym bardziej gdy już jest ok, wierzysz że wszystko się udało, gdy nagle coś znowu nie tak...ale nie martw się, w końcu będzie musiało być dobrze i nie będzie Twoje serducho miało wyjścia :) trzymam mocno kciuki za Ciebie :) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość kasia Opublikowano 18 Czerwca 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Czerwca 2010 ja mialam albacje 20.05 w Gdansku, niestety nie udana, badanie elektrofizjologiczne trwalo 4 godziny, nie udalo sie jednak dojsc cewnikiem do miejsca arytmi.wrocilam do lekow spowroem betaloc ZOK 200mg dziennie, lokren 20mg. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość michał Opublikowano 19 Czerwca 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 19 Czerwca 2010 Jestem po badaniu i ablacji wykonanej przez dr Marka Kieliszek z Akademii Medycznej Szpitala Klinicznego w Warszawie z zespołu dr Kozluka Chetnie odpowiem na wasze pytania dotyczace zabiegu w tej placówce Jedno co moge powiedziec to to ze są to profesjonalisci o duzej wiedzy i kulturze osobistej Zapraszam na gg 22007209 POZDRAWIAM WSZYSTKICH Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.