Skocz do zawartości
kardiolo.pl

co mi jest?


Gość sara

Rekomendowane odpowiedzi

Od około 3-4 lat szukam pomocy i odpowiedzi na to, co mi dolega.


Najpierw objawy - przede wszystkim ciągły wyraźny szum uszu - pisk, jakbym miała zaraz zemdleć, osłabienie, uczucie strachu, ból brzucha, strach przed spotkaniami w firmie, spokojnym siedzeniem w restauracji (bo zaraz boli mnie brzuch i muszę wyjść, strach przed tym, żeby ktoś na mnie nie patrzył bo zrobię się czerwona) zawroty głowy, brak kontroli nad własnym ciałem, ataki nieuzasadnionego lęku, ciągłe uczucie podminowania, wrażenie jakbym miała zemdleć. Ten stan wciąż się pogarsza i właściwie przestaje ustępować.

Mam chorobę Hashimoto. Poza tym przeszłam szereg badań - kardiolog, neurolog, tomograf, eeg, laryngolog.
EEG nie było idealne, ale lekarz stwierdził, że niektórzy ludzie tak mają i tego się nie leczy. Laryngolog potwierdził, że w uszach są pewne zmiany, które mogą ale nie muszą powodować takie szumy. Słyszę idealnie. Kardiolog bez zarzutów. Jedynie co mam niskie żelazo - 10, ale to nie jest taki poziom, który powinien powodować taki szum uszu?

neurolog stwierdził silne stany lękowe i przepisał acetopram actavis, brałam pół roku ,czułam się super, ale szumy nie minęły. 


We wtorek byłam na pierwszym spotkaniu z psychoterapeutą (metoda Glastat) - zmusiłam się po ostatnich dniach życia z ciągłym  lękiem - ale podchodzę do tego  sceptycznie. Po pierwsze nie umiem się otworzyć i zaufać tej osobie.  Po drugie może rzeczywiście coś mi jest fizycznie? Nie wiem już gdzie szukać pomocy, ponieważ życie jakby za mgłą jest bardzo ciężkie. W pracy nie jestem sobą. Wszystko mnie przeraża. Warto wspomnieć, że jest osobą komunikatywną, wesołą, zawsze postrzeganą jako osoba która świetnie daje sobie w życiu radę. 5 lat temu przeżyłam dość przykrą historię związaną z moim życiem osobistym. Wiąże to wszystko z tym, ale nie mam ochoty do tego wracać.

Nie wiem czy powinnam kontynuować psychoterpię - to kosztuje a ja nie mam pewności ze pomoże.
Nie wiem czy powinnam iść do psychiatry po leki, czy do lekarza ogólnego szukać dalej? A może do naurologa?

Czuję się coraz gorzej. Wcześniej jakoś sobie radziłam, teraz nie umiem.  

Odnośnik do komentarza

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×