annam1982 Opublikowano 17 Lipca 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 17 Lipca 2015 Uwierz mi, że mam dokładnie to samo. Mam wrażenie, że zmarnowałam swoje najlepsze lata przez lęki, że już mnie nic dobrego nie spotka, że jeśli w oóle kiedyś się coś zmieni, to tylko na gorsze. W wakacje też jeżdzę tylko na działkę, boję się podrózy daleko od szpitala i w ogóle już chyba wszystkiego się boję. Mam manię ciągłego mierzenia pulsu, moje serce jest strasznie pobudliwe, potrafi w ciągu chwili przyespieszyć do 170/min. Zaczęłam terapię u psychologa, bardzo miła pani, ale mówi, że za póxno przyszłam i leczenie będzie bardzo długie. Cytuj Odnośnik do komentarza
annam1982 Opublikowano 17 Lipca 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 17 Lipca 2015 U mnie gorąco, słońce świeci, jeszcze parę lat temu siedziałabym teraz na ławce, opalała się i miała wszystko w dupie. A dzisiaj ma mega kiepski dzień, niskie ciśnienie, serce jakoś nierówno biję i zamiast cieszyć się z ładnej pogody to siedzę i ryczę. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość jakoja Opublikowano 17 Lipca 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 17 Lipca 2015 Anno ja bardzo źle toleruję ciepło bo wtedy mam niestety mega duże napady gorąca i *buraczenia * się. U mnie dzis też upalnie, siedzę w domu i niestety rozpamiętuję dawne czasy (jak przez mgłę). Nie cierpię upałów!! Ewentualnie nad wodą byłoby miło ale tam trzeba czymś dojechać :) Niestety z powodu mojej nerwicy życie towarzyskie kompletnie nie istnieje :(( A nawet jeśli ktoś mnie zaprosi to odmawiam właśnie w obawie, że skoczy mi ciśnienie, że strzelę buraka, że słabo mi będzie itp itd. Ja sie lepiej czuję gdy spędzam czas z dzieckiem. Cytuj Odnośnik do komentarza
annam1982 Opublikowano 17 Lipca 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 17 Lipca 2015 Ja nie mam napadów gorąca, ciśnienie też dobre, nawet za niskie, jedynym moim problemem jest serce. Mieszkam blisko szpitala, ale też nie czuję się bezpiecznie. W zasadzie leżąc na kardiologii dostałam napadu tachykardii i też byłam przerazona, chociaż wokoło pełno lekarzy i sprzętu. Kiedys mogłam całe dnie leżeć na słońcu, teraz serce szaleje. Przesrane takie życie Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość jakoja Opublikowano 17 Lipca 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 17 Lipca 2015 Ja jak jestem w domu to także mam niskie ciśnienie, dopiero gdy wychodzę ono się dźwiga. Ja nie mam jakiejś tam obawy, że nie ma szpitala. Nie mam konkretnego lęku na jakimś punkcie. Wszystko napawa mnie lękiem a w szczególności ludzie, mam chyba fobie społeczną...to dla mnie udręka gdy muszę z kimś rozmawiać brrr....wtedy się czerwienię, że hoooooooooooohoooooooo. Z tego powodu jestem nadal sama :) bo nerwica mi nie pozwoli na to bym kogoś poznała Cytuj Odnośnik do komentarza
annam1982 Opublikowano 18 Lipca 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Lipca 2015 A ja nigdy nie miałam fobii społecznej, nie mam problemu z rozmową z nieznajomymi, raczej zawsze byłam otwarta. Moim głównym i na dzień dzisiejszy jedynym problemem (jesli chodzi o lęki oczywiście) jest strach przed kołataniem serca i samo kołatanie Cytuj Odnośnik do komentarza
kamelka Opublikowano 19 Lipca 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 19 Lipca 2015 U mnie lęk jest związany o moje zdrowie boje się ze coś mi się stanie Zaraz brakuje mi oddechu zawroty głowy itp. Cytuj Odnośnik do komentarza
annam1982 Opublikowano 19 Lipca 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 19 Lipca 2015 U mnie też, o zdrowie moje i rodziny, A teraz duzo sie dzialo jesli o choroby w mojej rodzinie, stad to nasilenie lekow Cytuj Odnośnik do komentarza
kamelka Opublikowano 22 Lipca 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 22 Lipca 2015 Jak tam zdróweczko Cytuj Odnośnik do komentarza
annam1982 Opublikowano 22 Lipca 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 22 Lipca 2015 Przespałam noc, obudziłam się raz z lękiem, ale serce w miarę spokojne. Mam lekki niepokój w związku z dzisiejszym upałem, boję się, że serducho będzie szaleć. A co u Was? Cytuj Odnośnik do komentarza
kamelka Opublikowano 22 Lipca 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 22 Lipca 2015 Mi serce nie dokucza ale coś mnie gniecie z prawej strony nad piersią Co mnie nie opuszcza to ten przełyk z gulą Jeszcze na dodatek kaszel mnie dopadł Cytuj Odnośnik do komentarza
kamelka Opublikowano 22 Lipca 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 22 Lipca 2015 U mnie strach jest nie określony boję się ale sama nie wiem dokładnie czego Cytuj Odnośnik do komentarza
kamelka Opublikowano 24 Lipca 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 24 Lipca 2015 Witam wszystkich jak tam samo poczucie u mnie nie bardzo lęk mnie nie opuszcza powiedzcie mi proszę jak sie tego pozbyć Cytuj Odnośnik do komentarza
annam1982 Opublikowano 24 Lipca 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 24 Lipca 2015 Do KAMELKA: Kochana, żebym ja sama wiedziała! Rozumiem Cię jak mało kto. Chociaż mój lęk jest ściśle powiązany z dolegliwościami sercowymi, już nie wiem, czy strach napędza serce czy odwrotnie Cytuj Odnośnik do komentarza
19870615 Opublikowano 20 Października 2015 Autor Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Października 2015 Czesc!dawno mnie nie bylo.co u was?u mnie dalej niezbyt dobrze. Cytuj Odnośnik do komentarza
annam1982 Opublikowano 20 Października 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Października 2015 U mnie tez kiepsko. Co noc budze sie w panice, raz serce kołacze, raz nie, w niedziele pierwszy raz od kilku miesiecy miałam atak w dzien. Dupa, dupa, dupa Cytuj Odnośnik do komentarza
19870615 Opublikowano 22 Października 2015 Autor Zgłoś Udostępnij Opublikowano 22 Października 2015 Wiem co masz na myśli!mnie codziennie albo kłuje,boli lub piecze a i do tego dretwieje mi lewa reka Cytuj Odnośnik do komentarza
19870615 Opublikowano 22 Października 2015 Autor Zgłoś Udostępnij Opublikowano 22 Października 2015 Porazka,zyc sie nie da.Moze z nasz jakas grupe ktora spotyka sie w krakowíe.Ale wiesz na nfz. Cytuj Odnośnik do komentarza
19870615 Opublikowano 22 Października 2015 Autor Zgłoś Udostępnij Opublikowano 22 Października 2015 Wiem co masz na myśli!mnie codziennie albo kłuje,boli lub piecze a i do tego dretwieje mi lewa reka Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Anonim8 Opublikowano 23 Października 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 23 Października 2015 Człowiek, który wierzy w Boga i Mu ufa nie boi się nawet własnej śmierci. Moim zdaniem wszelki lęk czy strach wypływa, przede wszystkim z nie dostatecznej wiary w Boga i zaufania Mu, a przecież bez Jego wiedzy nawet włos z głowy Ci nie spadnie a co dopiero pozostałe zjawiska. Ponadto i nade wszystko lęk jest wytworem twojej wyobraźni natomiast strach jest adekwatny do realistycznej sytuacji. Dobrze jest porozmawiać z psychologiem jak i też zaufaną osobą duchowną - jeśli taką masz. Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.