Gość Maciej Opublikowano 30 Sierpnia 2018 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 30 Sierpnia 2018 ... używanie werersenianu nie jest niczym nowym w medycynie - używany do wiazania metali ciężkich z krwiobiegu - przedewszystkim ołowiu. Wersenian dwusodowy wykazuje powinowactwo również do wapnia jako metalu. To leży u podstaw teori, która pozwala sądzić że "wyssie" on wapń z blaszek miażdżycowy i "rozpuści" je. Zbyt szybki podanie wlewu przez niedoświadczoną osobę, albo brak kontroli powoduje gwałtowną hypokalcemię i zaburzenie pracy serca... Czy to szarlataneria??? Nie sądzę. Wątpliwości można mieć jedynie do skuteczności, choć w niektórych przypadkach bardzo poprawia przeżywalność pacjentów - szczególnie cukrzyków po zawałach. W porównaniu z pacjentami otrzymującymi placebo, śmiertelność była o ponad 40% niższa... to niemało! Proponuję sięgnąć do żródła i przeanalizować wyniki badań, które ze wzgledu na swoją niejednoznaczność zostaną powtórzone. To państwowa strona NIH. https://nccih.nih.gov/health/chelation/TACT-questions Wstrzymałbym sie też co do opinii o spisku koncernów... nie można się bawić ludzkim zdrowiem, póki badania trwają. Zadałbym tylko pytanie, dlaczego wlew kilku gram kosztuje kilkaset złotych... ? Kilogram wersenianu dwusodowego kosztuje kilkadziesiąt złotych i jest dostępny bez żadnych resrykcji w czystości medycznej nawet na popularnych serwisach aukcyjnych.... No chyba, że chodzi właśnie o ryzyko komplikacji w czasie wlewów i fachową opiekę medyczną, która kosztuje... nie oceniem.... Maciej PS. nie jestem anie zwolennikiem ani przeciwnikiem metody... po prostu z ciekawością obserwuję co się dzieje w zakresie leczenia choroby wieńcowej, z którą się również zmagam ;) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Zenek Opublikowano 15 Stycznia 2019 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Stycznia 2019 W dniu 29.05.2007 o 07:10, Gość Anatol napisał: Ja jestem po 2 zawałach, mam wszczepione 3 pomosty (by-passy)i nie bardzo było wiadomo co dalej. Przede wszystkim nie było sposobu na to, aby poprawić mi pracę serca przy wciąż pogarszającym się stanie choroby wieńcowej - pomosty również zarosły. I wtedy dowiedziałem się o chelatacji - nie od lekarza - spróbowałem. Miałem 25 wlewów i teraz mogę sobie nawet pobiegać, zupełnie jakby mi odjęto 10 - 15 lat! To już nie jest wiara, to pewność, że ta metoda leczenia jest dobra. Podany tu przykład śmierci pacjentki jest niekompletny i w związku z tym niedorzeczny. Przedstaw się i podaj adres kliniki, w której robiłeś chelatację oraz dokładną datę. Sprawdzę. Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.