avatar
pinek IP: 89.174.8.**

Witam was serdecznie, myslałem że tylko ja mam taki problem (,warto wejsc na forum:).Mam ten sam problem, w domu jeszcze jakos zmierze sobie cisnienie ale u lekarza to jest dla mnie przezycie nie do opisania dla osób które tego nie przezyły na własnej skórze.Jak wchodze do lekarza to pierwsze co , to mówie ze mam taki właśnie problem i wtedy czesciowo ze mnie schodzi napiecie i lekarz tez wtedy cisnieniem z rzedu 170/90 sie nie przestraszy.Jak wyjde od lekarza jest mi wstyd że robie z siebie takiego chłopczyka ale nie ummiem sobie z tym poradzic, chyba zostaje psycholog

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
AG1 IP: 81.190.201.**

Witam.Podczas pomiaru ciśnienia u lekarza nigdy nie zeszłam poniżej 180/100,tętno 130! I nic nie pomaga,żadna meliska czy tabletki uspokajające, tłumaczenie sobie,że to głupie bać się pomiaru, nawet to że mierzy znajomy, zaufany lekarz.Zawsze są wielkie oczy u lekarzy i pielegniarek, ze to niemożliwe aby tak wysokie było ze strachu.A to nie strach to fobia!I nikt tego nie pojmie kto na to nie cierpi.Jestem podłamana, bo lekarze brakiem zrozumienia problemu i wmawianiem mi choroby sprawili, że w to uwierzyłam i z obawy przed złym wynikiem już nie jestem w stanie zmierzyć sobie ciśnienia w domu.Od razu, na sam widok ciśnieniomierza czuję jak rośnie i wali serce.I poddaję się, nie próbuję.Mam jakąś psychiczną barierę.Zaczęłam zastanawiać się nad wizytą u psychologa, tylko nie wiem czy to pomoże.Jeśli ktoś korzystał z pomocy psychologa w takiej sprawie bardzo proszę, niech napisze czy warto.Czy po prostu trzeba już z tym żyć choć to trudne, bo przecież to podstawowy parametr, który zawsze sprawdza lekarz nawet przy grypie...

avatar
Doris77 IP: 81.190.167.**

Witam!!! Też mam z tym ogromny problem ,doszło do tego ,że już wcale nie mierzę .Zaczęło się od drugiej ciąży ,przy każdej wizycie ciśnienie ogromne jednak w domu ok w końcu skierował mnie do szpitala z podejrzeniem zatrucia ciążowego jednak w szpitalu też dobrze .Minęło kilka lat stałam się bardzo nerwowa doszły objawy somatyczne wizyta u lekarza rodzinnego skończyła się natychmiastowym skierowaniem do kardiologa i przepisaniem captoprilu najniższej dawki ,wziełam tą tabletkę to nie mogłam z łóżka wstać tak zbiła mi ciśnienie, przerażona poszłam prywatnie byle by szybciej trafiłam na mądrego lekarza który stwierdził,że to wszystko z nerwicy jak widzę ciśnieniomierz to zaczyna mi bardzo szybko bić serce ,cała się telepię tylko u mnie zawsze górne ciśnienie jest podwyższone ,dolne ok lekarz stwierdził ,że trzeba by mnie uśpić ,żeby zmierzyć ciśnienie .Wiem ,że to wydaje się śmieszne ,że tak się dzieje ,ale to jest silniejsze ode mnie nie mogę się tego wyzbyć ,3 lata temu zrobiłam szereg badań które chwilowo mnie utwierdziły ,że to od nerwicy przepraszam za długie opowieści,ale może głupio to zabrzmi cieszę się,że nie jestem sama,pozdrawiam

avatar
jorzin IP: 87.207.195.**

Kochani mam to samo,u mnie zaczęło się od kołatania serca rano miałem wrażenie tak jakby szło to od żołądka,dostałem tabletki na obniżenie pulsu zaczęła się jazda z ciśnieniem,mnie pomaga citabax problem w tym że nie chciałbym go brac non stop

avatar
aniolek534 IP: 31.61.138.**

Witajcie! Czytam posty i mam to samo jak widze cisnieniomierz to juz wiem jakie bedzie.Teraz jeszcze serce wali mi jak oszalale,nie wiem co robic bo za miesiac mam miec operacje woreczka zolciowego.Czy zrobia mi z takimi dolegliwosciami? Pozdrawiam!

avatar
Kasse IP: 127.0.0.**

Ja mam jeszcze gorzej. Nawet myśl o pomiarze ciśnienia powoduje, że serce zaczyna mi mocno walić, boję się złego pomiaru i ciśnienie mi skacze. Nic nie pomaga, nakręcam się, że źle mi wychodzi, boję się, że coś mi się stanie i każdy następny pomiar jest wyższy. Mam nerwicę i psychiatra mi polecił mierzyć pod rząd wiele razy, aż się uspokoję, ale nie mogę się przełamać. Wszystkie badania mam dobre, tętnice, EKG, echo serca, USG tętnic szyjnych i kręgowych, próba wysiłkowa, USG jamy brzusznej, morfologia, mocz itd.
Nie mierzę ciśnienia, bo nie umiem sobie poradzić z tym lękiem, co robić, bo chciałabym wiedzieć jakie mam. Miewałam skoki przy atakach paniki, wcześniej ciśnienie zawsze dobre. Od tamtej pory tych skoków z nerwów, boję się pomiaru.

avatar
SzalonaEwka IP: 37.47.34.**

Boże jak dobrze słyszeć że jest nas więcej. Ja mam zdecydowanie syndrom białego fartucha. Pomiaru w domu się nie boję, ale jak tylko wiem że będzie go dokonywał lekarz albo pielęgniarka automatycznie szaleje mi tętno. Jest to dla mnie strasznie wstydliwe i nie umiem sobie z tym poradzić. Przy każdej wizycie u lekarza towarzyszy mi lęk ale jeśli są to badania lub wizyty przy których nie sprawdza się ciśnienia lub np. EKG to jakoś godnie je znoszę :) choc oczywiście serce wali jak dzwon ale po prostu tego nie widać jak. np przy USG brzucha albo będąc u ginekologa. Ale gdy podczas wizyty doktor bada mi ciśnienie, osłuchuje mnie lub np bada tarczycę i widzi jak szybko pulsuje mi żyła na szyi to panikuje :( dodatkowo przy takim szybkim tętnie pojawiają się u mnie plamy na szyi i dekolcie czym się jeszcze dodatkowo stresuje, czasem już nie wiem czy samym badaniem bardziej czy tym że te plany się pojawią... Zdaje sobie sprawę że jest to kuriozalne i czasem po takiej wizycie chce mi się płakać. Teraz przygotowuje się do zabiegu w znieczuleniu ogólnym i muszę przyjść z wynikiem EKG, jak mierze w domu cisniomierzem to wszystko jest ok. Natomiast byłam już 2 razy na pomiarach w przychodni i wszystkie wyniki są mocno zawyzone :( więc tak będę chodziła do skutku licząc że któregoś razu się uspokoję. Taki zabieg miałam już parę lat temu i potrzebowałam wykonać EKG 4 razy żeby wkoncu wyszło ok ale tylko dlatego że wykonywała je fajna Pani która mnie zagadywała i dzięki niej się zrelaksowałam. Zobaczymy jak pójdzie mi tym razem... To jest takie chore że aż się chce z tego śmiać. Za rok mam ponowić badania lekarskie do pracy bo upływa mi ich ważność i już na samą myśl o tym mnie skręca :) Zamierzam zapisać się do psychologa i walczyć z tym bo to niepotrzebnie nam utrudnia życie, nie sądzicie?? Prowadzi do tak kuriozalnych sytuacji że np. obawiam się ciąży bo wiem że trzeba w tym czasie regularnie mierzyć ciśnienie u lekarza no i generalnie dużo czasu spędza się u lekarzy czy będąc w ciąży czy już z malutkim dzieckiem, a to dla mnie najgorsze z możliwych..
Dzięki że mogłam się z tym Wami podzielić i że nie zostanę wyśmiana.
Życzę Nam wszystkim powodzenia :*

Twoja odpowiedź