avatar
Jeremi IP: 83.29.54.**

Witam
 
Odstawiłem statyny i co dalej?
 
Piszę o tym, ponieważ w Internecie jest mało osób, które podzieliły się swoimi doświadczeniami po odstawieniu statyn. Jestem po angioplastyce + stent w 1999 r. Obecnie dobijam do 70 l. Po kilku latach przyjmowania statyny (Zocor 20 mg) + aspiryna, na początku czerwca, zdecydowałem się na przerwanie tej kuracji. Dlaczego? Dwie przepukliny pachwinowe, nie wiedzieć skąd, depresja, zmiany skórne, problemy z układem trawienia i perystaltyką jelit. Podejrzewałem statyny, czy słusznie? - nie wiem. Zocor odstawiałem przez dwa tygodnie, stopniowo. Mój lekarz rodzinny nie był „zachwycony” moją decyzją, ale polecił systematyczną kontrolę poziomu cholesterolu. Zobaczmy jak to wyglądało w okresie ośmiu miesięcy.
1. Wyniki na statynie, 03.06.2015 r.
cholesterol całkowity         164
cholesterol HDL                   64
cholesterol LDL                    86
 
homocysteina             14,00
 -------------------------------------------------
2. Wyniki bez statyny, 25.08.2015 r.
cholesterol całkowity        197
cholesterol HDL                   62
cholesterol LDL                 117
 
homocysteina            9,10
 -----------------------------------------------
3. Wyniki bez statyny, 19.10.2015 r.
cholesterol całkowity        194
cholesterol HDL         55
cholesterol LDL        124
 
homocysteina            brak badań       
 ----------------------------------------------
4. Wyniki bez statyny, 2.02.216 r. Uwaga: to ostatnie badanie tuż po grypie.
cholesterol całkowity        212
cholesterol HDL         55
cholesterol LDL        133
 
homocysteina            8,60  
 -------------------------------------------
Zła wiadomość jest taka, że cholesterol całkowity wzrósł, czego należało się spodziewać. Stosunek HDL do LDL się pogorszył. Natomiast dobra wiadomość dla zwolenników homocysteiny jest taka, że jej poziom w kolejnych badaniach spadał po przyjmowaniu witamin z grupy B, nawet w dawkach wskazanych przez producenta. A to właśnie homocysteina ma być odpowiedzialna za stany zapalne w  tętnicach i, co za tym idzie, odkładanie się blaszki miażdżycowej. Poprawił mi się stan psychiczny, koncentracja i jasność umysłu. Wydolność na dzień wpisu, godzina szybkiego marszu bez zmęczenia. Dużo pracuję w stresie z wykorzystaniem komputera. Co mam zamiar zrobić? Tak z przezorności, przejść na dietę japońską, a na wiosnę wsiąść na rower. Już to ćwiczyłem i miałem wyniki jak przy statynie. Moim zdaniem, co widać też z wyników. nie spisał się suplement diety „Policosanol”, który miał utrzymywać na normalnym poziomie dobry cholesterol. Przyjmowałem go przez 6 tygodni przed ostatnim badaniem.
 
Jeremi

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
Dobreda IP: 78.11.187.**

Po pierwsze trzeba mieć trochę wiedzy o człowieku o żywieniu, stylu życia i nastawieniu do świata starać się dobrze odzywiać tzn, wyeliminować wszystko co jest nienaturalne zawierające ulepszacze, subs E i inne, zero słodyczy, mieso tylko cielecinę, królik, gęś i kurczak rzadko i tylko zagrodowy, polędwica z dorsza 2x w tyg, koniecznie uwzględnić w diecie, miód, olej lniany, jajka wiejskie prawadziwe, warzywa sezonowe i owoce, dużo natki, kapusty kiszonej, jabłka, banany, obowiazkowo awokado co drugi dzień zamiast wędliny, gimnastyka codziennie i minimum 40 minut spaceru krokiem marszowym, pozytywnie mysleć w każdej sytuacji i być dobrym człowiekiem, nie ulegać pokusom 21 wieku, zero nałogów i nie trzeba żadnych leków. Leki dlatego są polecane by biznes się krecił - pacjent-lekarz-firma farmaceutyczna, dlatego trzeba się nauczyć jak zadbać o siebie w kazdej sferze, a już katastrofą jest dzieciom kupować cipsy i inne zmodyfikowane trucizny, latami pracujemy na wszystko- edukacja, edukacja koniecznie...........

avatar
nike IP: 213.238.127.**

Chcialam posumowac dyskusje - moja znajoma po 20 latach przyjmowania statyn - szpiczak mnogi, polineuropatia, niewydolnosc nerek, nie porusza sie od roku , lezy lub sporadycznie wozek.....
zaczelo sie od trudnosci z chodzeniem, bolem miesni itp....

avatar
nike IP: 213.238.127.**

Odpowiedz dla Jeremiego !

Twoj poziom cholesterolu jest bardzo dobry , nie powinienes sie martwic !

avatar
magdaG

Informacja dla JEREMIEGO

ostatnie badania naukowe dowodzą że statyny są bardzo szkodliwe i zbijanie cholesterolu do niskiego poziomu wcale nie jest dobre dla naszego organizmu .

DOBREDA bardzo dobrze pisze , to jest to co ważne w naszym życiu i żywieniu ,.

Ty Jeremi jesteś tego dobrym przykładem , świetnie że tak wszystkie wyniki tu spisałeś , masz namacalny dowód że to nasz styl życia i sposób odżywiania decyduje o naszym zdrowiu .

avatar
lgoska1

Brałam lipanthyl supra 160 mg raz dziennie po jednej tabletce przez okres około trzech lat. Zaczęło się od przekroczeniu trójglicerydów -212,pozostały cholesterol w normie.Lekarz bardzo chętnie przepisywał mi lek,twierdząc ,że muszę go brać do końca życia.W między czasie wzięłam się za siebie,ważąc prawie 100 kg,postanowiłam nauczyć się pływać.Chodzę na basen trzy razy w tygodniu po jednej godzinie pływania,jem pięć razy dziennie,schudłam 21 kg.Cholesterol cały czas mam idealny.W zeszłym tygodniu będąc u kardiologa (nie mam żadnej choroby serca,nadciśnienia,cukrzycy)powiedział mi on,że mam natychmiast odstawić lipathyl,gdyż trzy lata faszeruję się nie potrzebnie trucizną. Ostatnio bardzo bolał mnie po zażyciu leku żołądek,a o mięśniach nóg,a właściwie ich bólu nie wspomnę.Odstawiłam lek dziesięć dni temu.Czy są jakieś fizyczne objawy odstawienia tegoż leku?Czuję jakieś wewnętrzne drżenie mięśni,mam zwiększoną potliwość,jestem też podenerwowana.Nie wiem czy to jest normalne?Przepraszam za długi wywód.

avatar
magdaG

LGOSKA1

To wszystka tylko psychika , po odstawieniu statyny odczuwasz lęk że Ci się pogorszy i to jest ten czynnik który powoduje te objawy .

Pij melisę na uspokojenie myśli i wszystko Ci przejdzie , ćwicz , pływaj , trzymaj dietę i będzie wszystko dobrze , wychodz na spacery do ludzi to nie będziesz o tym myślała .

avatar
Zena IP: 91.244.214.**

Statyny przyjmuję 12 lat ( simvasterol później atoris ) . Przypisano mi je podczas pobytu na kardiologii z powodu wysokiego ciśnienia tętniczego . Choruję na nadciśnienie tętnicze mimo iż ćwiczę, dbam o zdrowe żywienie, nie mam nadwagi, prowadzę aktywny tryb życia. Pewnie jest to tzw. ciśnienie genetyczne . Po upływie około 2 lat od przyjmowania statyn zaczęłam odczuwać bóle mięśni. Nie kojarzyłam jednak tych bóli ze statynami do momentu przeanalizowania ulotki dołączonej do leku oraz poczytania opinii na temat statyn w internecie. Zgłaszałam ten fakt lekarzowi prowadzącemu leczenie nadciśnienia, ten zaś jedynie zmniejszył mi dawkę. Stwierdził iż grozi mi miażdżyca stąd przyjmowanie statyn w moim przypadku jest nieodzowne. Cierpiałam ale jadłam proszki no bo życie jest najważniejsze. Tymczasem pod koniec 2015 roku inny lekarz skierował mnie na badania i okazało się że mam lekkie uszkodzenie mięśni oraz osunięcie się mięśnia łydki. Kardiolog polecił natychmiast odstawić statyny . Już drugiego dnia po odstawieniu statyn nie czułam żadnych bóli, było cudownie, chciało się żyć . Taki stan trwał około dwóch tygodni po czym rozpoczął się koszmar. Ciśnienie strzeliło w górę i mimo przyjmowania leków nie wracało do właściwego poziomu, potwornie bolała mnie głowa, trzęsłam się cała jakbym była na głodzie narkotykowym, ból rozsadzał mi klatkę piersiową, cholesterol wzrósł do niebotycznych parametrów. Przyjmowałam karczocha, środki uspakajające i podwójne dawki leków nadciśnieniowych . Wytrzymałam w takim stanie tydzień i znalazłam się na SOR-rze . Zaaplikowano kroplówki i po zapoznaniu się z historią lekarz zdecydował podać mi minimalną dawkę statyny. Po trzech dniach organizm zaczął wracać do normy, ciśnienie stabilizować ale powróciły już bóle mięśni. Jestem zrozpaczona . Nie wiem co robić. Może ktoś mógłby mi zasugerować jakieś rozwiązanie. Może ktoś z forumowiczów doświadczył podobnych przykrych przeżyć i zechce podzielić się ze mną swoimi doświadczeniami. Pozdrawiam

avatar
january IP: 31.178.80.**

Od statym omal nie umarłem, oprócz potwornych skurczy mięśni nóg odczuwałem zawroty głowy, traciłem kontakt z otoczeniem i miałem przykre omamy oraz lęki.

avatar
Gosik79 IP: 129.35.156.**

!!! Nie ma dowodów naukowych na to, że cholesterol powoduje zawały serca. A statyny to trucizna, nie rozumiem jak ludzie moga coś takiego łykać.
Cholesterol jest nam bardzo potrzebny, nasza dieta praktycznie nie wpływa na jego poziom we krwi.
Ludzie zdrowi mają go wiecej we krwi niż ci schorowani.
Zachęcam do przeczytania artykułu ponizej:
https://paleosmak.pl/cholesterol/

avatar
Helenka IP: 31.183.36.**

Witam ,biorę statyny od 1984 r. Od 4 lat mam potworne swędzenia skóry ,które nasilają się wieczorem.Wyniki wszystkich badań dobre.Odstawiłam statyny ,cholesterol wzrósł do 385.Co dalej nie wiem. Swędzenie pomału ustępuje.

avatar
Dariusz1965 IP: 89.78.65.**

A ja nigdy nie dotarłem do górnej granicy cholesterolu, mało tego zawsze miałem równo złego i dobrego, a pomimo to po ablacji wepchali we mnie statynę. Biorę już 11 lat i dopiero teraz przeczytałem ulotkę ze zrozumieniem i może to ona jest przyczyną bólu większości stawów, skurczy nogi ( stopa i łydka ), a ostatnio coraz większy ból okolicy barku lewego ( ale aby mu smutno nie było od kilku dni prawy też zaczyna ).
Chyba wywalę to cholerstwo przez okno - może gołębie zjedzą.
A wyniki cholesterolu w dolnej granicy normy.

avatar
ja ga IP: 127.0.0.**

Witam Was,..odstawilam statyny stopniowo...zeszlam z 20 na 10 i po miesiacu zrobilam wyniki...byly super tzn nie tak od razu spadl cholesterol calkowity i LDL ale byl nizszy niz przy braniu 20 ale podparlam sie braniem karczola w tabletkach zaczelam pic olej lniany /dwa razy po lyzeczce od herbaty/ i pije miksturę/spirytus, miod gryczany i cytryny w odpowiednich proporcjach/ po lyzce stolowej na wieczor...zrobilam tez wynik homocysteiny i byl on w normie....teraz lykam te 10 co drugi dzien pozostale sprawy sa bez zmian tzn lykam karczoch pije olej i miksture...pod koniec pazdziernika mam zamiar powtorzyc wyniki.....i w ten sposob probuje odstawic sytatyny!!!!!

avatar
pawel kedzierski IP: 127.0.0.**

Witam serdecznie. zagladnalem tutaj by utwierdzic sie w przekonaniu , ze statyny moga powodowac bole stawow i miesni. to dotyczy mojej tesciowej , która zazywa te leki od 3 miesiecy i nie wiadomo z jakiego powodu zaczely dotykac ja te dolegliwosci. ale mysle ze przyczyna moze lezec wlasnie w przyjmowaniu tych nieszczesnych statyn.
ze swojego doswiadczenia pragne podzielic sie swoimi spostrzezeniami w sprawie obnizenia cholesterolu , trojglicerydow i poprawie frakcji hdl oraz ldl. po przeczytaniu ksiazki o witaminie b3 zaczalem ja stosowac. generalnie nie zalezalo mi na zbijaniu cholesterolu tylko na poprawie frakcji ldl i hdl. dlatego tez wszyscy zainteresowani , bardzo prosze o wczytanie sie w temat niacyny , bo tylko taka forma witaminy b3 zbija cholesterol. i badac nalezy poziom homocysteiny. norma ktora uchodzi za wlasciwa jest zawyzona. amerykanskie zrodla donosza ( kilmer mcully ) ze prawidlowy poziom powinien utrzymywac sie na poziomie 6 a nie jak nasze normy podaja 12. tzn jest to gorna granica. ale tak naprawde ponad 6 to juz powod do tego by sie tym zainteresowac. jesli chodzi o suplementacje pomagaja witaminy z grupy b , b 12 forma metylokobalaminy, kwas foliowy w formie zmetylowanej czyli metylotetrahydrofolian , b 6 fosforan pirodyksalu, ale rowniez zbawienne okazuja sie trimetyloglicyna i n acetylo cysteina. pozdrawiam

avatar
ella178 IP: 127.0.0.**

To, ze *Amerykanie* cos napisali, nie oznacza, ze jest to prawda objawiona i ze sa to poglady wynikajace z metaanalizy. Problemem jest to, ze szukajac informacji na dany temat nie zwracacie uwagi na zrodla i ich wiarygodnosc, a prawda jest taka, ze nie kazde badania sa wiarygodne. Poziom homocysteiny jest bardzo wazny, ale ustala sie go biorac pod uwage np. wiek i plec. Warto i nalezaloby kontrolowac jej poziom. Niestety, poniewaz jest to badanie odplatne (ok. 50 zl), lekarze pierwszego kontaktu czesto go nie zlecaja a i ich pacjenci nie zawsze chetnie je wykonuja. Wystarczy spojrzec na to forum zeby stwierdzic, ze moze ze dwie osoby regularnie badaly poziom homocysteiny. Czym jest wydatek 50 zl raz na jakis czas w obliczu tego, ze w wiekszosci przypadkow poziom homocysteiny mozna oblizyc suplementujac B12, kwas foliowy i B6 nie obciazajac organizmu lekami dajacymi skutki uboczne,, a korzysci sa ogromne, aczkolwiek dawka musi byc lecznicza, a nie przypadkowa. B12 mozna suplementowac zarowno w postaci metylokobalaminy jak i cyjanokobalaminy. Ta druga i tak jest w organizmie przeksztalcana do postaci metylokobalaminy a jest bardziej odporna na temperature i ma dluzszy termin przydatnosci do spozycia. Ja suplementuje profilaktycznie, bo w mojej rodzinie choroby ukladu krazenia byly czeste, na poziom homocysteiny ani cholesterolu nie narzekam. Lekarz, po wykonaniu przee mnie badan kontrolnych stwierdzil, ze jestem bardzo zdrowym czlowiekiem. Poza tym jestem aktywna fizycznie, jem zdrowo, wiem jak dobrze zbilansowac diete, pozwalam sobie na slodycze, ale w malych ilosciach. Nie uzywam tez olejow roslinnych do smazenia, poza kokosowym zaden sie nie nadaje, bo omega 3, 6 i 9 potrzebne nam do prawidlowego funkcjonowania, ulegaja utlenieniu i serwujemy sobie bombe wolnych rodnikow, zamiast samo zdrowie. Jesli uzywacie olejow roslinnych to zapamietajcie, ze tylko na zimno np. do salatek, tylko na zimno tloczony, w ciemnej, szklanej butelce. Dos smazenia, pieczenia
i duszenia uzywajcie maslo klarowane lub olej kokosowy, smalec przy wysokim cholesterolu w ostatecznosci. One w kazdym razie nie ulegaja utlenieniu tak jak oleje roslinne typu slonecznikowy, rzepakowy. Skladnikiem blaszki miazdzycowej nie bez powodu sa m.in. utlenione kwasy omega 3, 6 i 9 zawarte w olejach roslinnych. Uzywajac je na cieplo robicie sobie krzywde doperowadzajac do stresu oksydacyjnego w waszych organizmach. Na surowo sa zdrowe - na cieplo zostaja utlenione i to strzal w kolano. Unikajcie tez tluszczow trans, czytajcie etykiety. Mlymi krokami i swiadomie zmieniajcie swoja diete, bo nie tyle o to chodzi zeby nie jesc tluszczow, co o to zeby wiedziec ktore i jak jesc.


Miazdzyca to nic innego jak stan zapalny, homocysteina jest niezaleznym czynnikiem rozwoju chorob ukladu krazenia, odpowiada za uszkodzenie srodblonka naczyn krwionosnych, a to pierwszy krok do tego, zeby zaczela sie tam odkladac blaszka miazdzycowa. Generalnie uwaza sie, ze poziom homocysteiny ponizej 12 jest ok. niektorzy podaja, ze ponizej 10 jest bezpieczny, wiec tez nie przesadzajmy, ze powyzej 6 jest juz zle. To nie jest tak, ze ktos sobie te normy wymyslil ot tak, one maja jednak oparcie w badaniach naukowych. Co z ludzmi, ktorzy maja homocysteine na tak wysokim poziomie, ze siega 100 i wiecej?

Co do statyn, nie jestem lekarzem, ale znam opinie jednego z nich, ktora wydaje mi sie rozsadna - statyny tylko wtedy, kiedy korzysci przewyzszaja koszty ich przyjmowania, np. po zawale. Maja niezmiernie duzo skutkow ubocznych. Poza tym zaden lek nie zastapi Wam zdrowego stylu zycia, natomiast zdrowy styl zycia lek jak najbardziej moze zastapic w niektorych sytuacjach. Dieta i aktywnosc fizyczna - to przede wszystkim odpowiada za stan zdrowia czlowieka.