avatar
patrycja_205

Czy podczas koronografii istnieje ryzyko, że lekarz może coś wewnątrz uszkodzić? Zrobić coś nie tak, nie wiem np naruszyć jakiś organ? I jakie są możliwe powikłania po tym zabiegu? poproszę jakiś konkretne skutki uboczne. proszę o szybką odpowiedź

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
leszek IP: 82.132.248.**

Myślę że praktycznie takie ryzyko , jak możliwość porażenia piorunem w pogodny dzień w samym środku dużego miasta.
POLSCY KARDIOLODZY NAJLEPSI NA ŚWIECIE!!!!
Oglądając telewizję i czytając gazety ludzie w Polsce mają zafałszowany obraz
polskiej służby zdrowia , a kardiochirurgii szczególnie.
Jestem po operacij by-passów , na skutek choroby trójnaczyniowej , koronarografię robiono mi w Łodzi , też się obawiałem , teraz wiem jak się myliłem.
Aktualnie mieszkam w jednym z tak zwanych krajów wysokorozwiniętych a medycyna woła tu o pomstę do nieba.
Pozdrawiam Leszek

avatar
ankafa IP: 178.183.228.**

Przy każdym zabiegu medycznym istnieje ryzyko powikłań. Nawet podanie zastrzyku wiąże się z ryzykiem. Tak więc w przypadku koronarografii także istnieje ryzyko powikłań/problemów - ryzyko to wynosi mniej niż 2%, w tym poważnych krwawień 0,4%, groźnych arytmii 0,4% i zgonu 0,1%. Na temat powikłań po koronarografii oraz przykładowych zdjęć możesz znależć trochę na stronie www.jaimojeserce.eu

avatar
Piet IP: 89.174.178.**

Przyłączam się do głosu Leszka! Zaufajcie lekarzowi, to co czytacie w internecie, komplikacje, ryzyka, to tylko ułamek procenta wszystkich pomyślnie przeprowadzonych badań i zabiegów. Ludzie zadowoleni na ogół nie piszą na forach a takich jest przecież większość!
Co do koronarografii polecam Elbląg. Pozdrawiam wszystkich !


avatar
patrycja_205

Nie powiedziałabym do końca,że wszyscy kardiolodzy w Polsce są najlepsi na świecie, bo skoro lekarz robi zabieg i od razu po nim zostawia pacjenta bardzo chorego i słabego pacjenta i ani razu do niego już poźniej nie zagląda to chyba nie jest normalne,albo że pielegniarka przychodzi po paru godzinach ucisk założyć i rozwala ranę na nowo a później zostawiają pacjenta samego na sali i ani razu nikt nie zajrzy do niego mimo że ten całą noc woła kogoś bo się źle czuje i rano wypisują chorego ledwo na nogach do domu. Dobra może przelewam tu tylko swoje żale ,ale dla mnie jest niewyobrażalne żeby tak potraktować starego schorowanego człowieka i jestem ciekawa czy lekarz mógł coś uszkodzić w czasie zabiegu czy po prostu dla tak chorego człowieka sam zabieg był na tyle wyczerpujący,że następnego dnia w innym szpitalu po dializach od razu zostawiono go w szpitalu i stan się tylko pogarszał i dziadek ciągle przeżywał to jak go tam potraktowano i że zgodził się w ogóle na zabieg i strasznie cierpiał i po 3 tygodniach zmarł

avatar
marzena45

Dla mnie to badanie bedzie zawsze koszmarem. Zmarla moja ukochana mama. Trafila do szpitala z przechodzonym zawalem- zla diagnoza lekarza. Nie kwalifikowala sie do koronarografii. Leczona tydzien na rce kardiologicznej. W 9 dobie byly nadal dusznosci, lekarz zdecydowal ze trzeba zrobic koronarografie.Robil ja profesor. wierzylam ze wszystko bedzie dobrze. Badanie wykonamno przez nadgarstek, mama po zabiegu czula sie dobrze do godziny 15. Nigdy nie miala zadnych zaburzen pamieci, agresji. Wieczorem ok. godziny 19 zadzwonila bym ntychmiast przyjechala, dzialo sie cos zlego. Mama nie pamietala ze miala zabieg, nie wiedziala ze jest w szpitalu. Mowilam lekarzowi dyzurnemu, prosilam by omogl bo cos zlego sie dzieje. Dostala tabletke nasenna. lekarz powiedzial mi e wszystko jest dobrze i ze mama nastepnego dnia wychodzi do domu. nastepny dzien- 6 rano, telefon od mamy strasznie wystraszonej, prosi bym natychmiast przyjechala, wzywala policje. Niewiem co sie tam dzialo, mowila ze umiera. wzielam mamy ubrania i pojechalam ja odebrac ze szptala. Nie wpszczono mnie, po 2 godzinach wyszedl lekarz. spytalam o ktorej mama ma wypis. Dowiedzialam sie ze mama wstala do toaletyi tam zaslabla.reanimowali ja poltorej godziny i nic z tego. Miala 63 lata, Prosze bardzo goraco ludzi ktorzy mieli podobna sytuacje, napiszcie mi. Co moglo wydarzyc sie po tym zabiegu. Lekarz stwierdzil ze peklo mamie serce. Nie wierze w to. Bede wdzieczna kazdemu kto mi cos podpowie, doradzi. Moj email marzenna@onet.eu

avatar
marzena45

Prosze jeszcze raz, pomozcie mi zrozumiec co stalo sie po tej koronarografii. marzenna@onet.eu

avatar
tur IP: 217.172.240.**

Pewnie wytworzył się w sercu skrzep i Mama doznała udaru mózgu lub zatoru tętnicy płucnej, Masz prawo zażadac dokumentacji medycznej i skonsultowac z wybranym przez Ciebie specjalistą, a nawet z konsultantem krajowym w zakresie kardiologii.
Szczerze Ci współczuję.

avatar
gosc1265 IP: 46.171.7.**

Witam. Chcialbym sie poradzic. Moja mama tez zmnarla po koronarografii. Bylem w szoku. lekarz sie zabezpieczyl. Napialem oswiadczenie ze nie chce sekcji zwlok i nie mam zastrzezen co do leczenia. Czy w takim wypadku moge cos zrobic, domagac sie wgladu do dokumentacji? minelo kilka dni od smierci mamy i wiele zeczy sie nie zgadza z tym co mowi lekarz. w jaki sposob moge sie teraz domagac wgladu do dokumenacji i konsultacji u innego kardiologa?

avatar
pacjent IP: 77.237.14.**

Witam serdecznie.
Na początku lipca 2011 r. trafiłem do szpitala z bólami zamostkowymi. EKG kiepskie, ale zawału nie było. Po dwóch dniach echo serca doskonałe i po kolejnych dwóch dniach wypisano mnie do domu.
29-go września 2011 wykonano mi koronografię poprzez tętnicę w przedramieniu prawej ręki. Zabieg trwał krótko - około 30 min , łącznie z całym przygotowaniem. Stwierdzono zwężenie jednej z tętnic poniżej 40 % a drugiej 50 %. Nie zrobiono angioplastyki (balonikowanie, stenty), ponieważ jak to powiedziano *jeszcze nie kwalifikuję się do tego rodzaju zabiegu*.
Koronografię oceniam jako badanie *średnio przyjemne*. ale do wytrzymania. Muszę tu dodać, iż wcześniej czytałem na ten temat sporo w internecie i wysłuchiwałem strasznych opowieści znajomych. Następnego dnia było echo serca, które wypadło rewelacyjnie. (frakcja wyrzutowa 66 % i serce bez uszkodzeń). Zaordynowano leki i wypisano do domu. Przyznam szczerze, że jeszcze trochę popalam papierosy, chociaż bardzo ograniczyłem ich ilość. Bywają takie dni, że nic nie boli pomimo intensywnego wysiłku, nic się nie dzieje i zapominam o chorobie.
Chciałbym tych wszystkich, którzy szykują się do tego badania uspokoić, bo wiem, że będą szukać informacji na ten temat w internecie. Sam to robiłem i głowa mi puchła !!! Nic złego Was nie spotka, a w wielu przypadkach uspokoi. Mnie wynik koronografii uświadomił, że jeszcze nie nadeszła na mnie pora i mogę nadal realizować się.
Pozdrawiam

avatar
wer IP: 109.231.7.**

A jakie miałeś wskazania do koronografii?? Wynik EKG??

avatar
Edwar

Witam mam na imie Edward lat 61 juz rok po:Koronografi strasznie sie bałem (dwa razy przekładałem ,strach zwyczajny ludzki duzo ,czytałem w :internecie i to było niepotrzebne ,przezyłem wstawiono mi :3 stenty koniecznosc podobno chodziłem na przyslowiowej jednej nitce .Obecne badania USG i EKG wykazuja stabilnosc Pozdrawiam

avatar
ewa w IP: 87.239.45.**

Kazdy zabieg niesie ryzyko-mojej znajomej synek poszedł do stomatologa-dostał narkoze i z potem z fotela juz nie zszedł,nie obudził sie-finito-tak ze nawet u dentysty mozna stracic zycie(chłopiec miał 12 lat)

avatar
Edwar

Zgadzam siekazdy zabieg to :ingerencja ryzyko ale jak napisalem powyzej tez strasznie sie balem a tera juz 1,5 roku po ;KORONOGRAFI i AGLOPLASTYCE i na razie nie jest gorzej trzeba zyc tak jak jest ...

avatar
Ewa W IP: 87.239.45.**

Ja również jestem po Koronarografii-miałam robioną w czerwcu tego roku i mam założony stent-teraz w listopadzie (15)mam ustalony termin na ponowny zabieg i kolejny stent-okaże sie czy bedzie jeszcze lepiej bo nadal sie męcze ale ogólnie jest ok-ja koronarografie mam robioną w Polsko Amerykańskiej Klinice Serca w Dąbrowie Górniczej-tu są wspaniali lekarze