avatar
krzychu IP: 81.168.186.**

Moim problemem jest reakcja serca po spożyciu posiłku.Przedstawię teraz przebieg tego,co się ze mną dzieje w ciągu doby.Rano gdy wstaje ,serce wali tak że wszędzie je czuję.5 minut później jest dobrze.Organizm się rozkręca i jest fajnie do śniadania.Po nim ponowne walenie jak po przebudzeniu.Tak jest ze dwie godziny.Gdy zaczynam czuć głód znowu jest dobrze.I tak jest do obiadu.Po nim znowu walenie serca i dodatkowo napad senności-dodaję cukier mam w normie.Dziwne jest to zjawisko,ale tak mam.Gdy się położę,bez problemu usypiam.Gdy zrobię sobie drzemkę i wstanę to znowu walenie serca,które mija gdy znowu poczuję głód.Po kolacji znowu walenie serca.Zdarzają mi się dodatkowe skurcze,ale nimi się nie przejmuję-mam je od podstawówki.Obecnie mam 39 lat.Ok.10 lat temu zacząłem chodzić do lekarzy i gdyby mnie wyleczyli,nie pisałbym na stronie.Badania miałem przeróżne-nic groźnego nie wykazały.Moim problemem jest to że gdy serce zaczyna mi walić na niczym nie mogę się skupić.Na razie jedynym moim lekarstwem jest wysiłek fizyczny,który,takie mam wrażenie rozładowuje walące serce.Poradźcie coś-dziękuję.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
arrrtur IP: 80.232.117.**

Prawdopodobnie lek- betaloc zok (moze 25tka), albo walka z podswiadomym stresem.

avatar
nerw lisciowy IP: 217.153.48.**

Ja też tak miewam. Myslę że rację ma mój poprzednik. To nerwicowa reakcja na nieuswiadomiony stres (adrenalina) wzmocniona dodatkowo przez naturalny odruch organizmu przygotowujący się do trawienia żarcia.

Rozwiązaniem doraźnym moze być beta-bloker (np ów betaloc. Przy okazji powinien wyciszyć Ci nieco skurcze dodatkowe.

Ja łykam w takich sytuacjach propranolol w minimalnej dawce co przy mojej masie powinno zadziałać jak placebo. Po pewnym czasie daje się nerwicę wykiwać i nie miewam już częstoskurczy po posiłkach.

Powodzenia

avatar
krzychu IP: 217.30.145.**

Wielkie dzięki za napisanie porad przez arrrtura i nerwu liściowego.Mam pytanie-ile tego propranololu brać dziennie?Ja wiem że dawkowanie jest wraz z lekiem,ale pytam Was jako kompendium wiedzy o problemach sercowo-nerwowych.Ważę 90 kg przy wzroście 188cm.I przed jedzeniem,czy po jedzeniu zażywać ten propranolol?A jeśli nie propranolol to jak zażywać ten betaloc zok?Z ręką na sercu zastosuje się do porad i dam znać jak reaguję.Ja chcę żyć nie czując walenia serducha.Z góry pozdrawiam Was i dziękuję.

avatar
arrrtur IP: 80.232.117.**

Blagam! Idz do kardiologa! My mozemy na forum cos zasugerowac, ale nie traktuj forum jak wyroczni. Betaloc jest swietny. Bezpieczny, dobrze tolerowany, 1dna dawka dziala cala dobe. Ale moze sie tak zdarzyc, ze nie wychamuje skurczy, lecz je oslabi. Dawke powinien indywidualnie dostosowac kardiolog.

avatar
nerw lisciowy IP: 217.153.48.**

Artur ma znowu rację :) Idź do lekarza. Beta-blokery to leki na receptę - i nie mozna sobie samemu ich dawkować bez niezbednej wiedzy medycznej jaką ma lekarz.

Ja łykam mój propranolol po konsultacji z lekarzem właśnie i na jego zalecenie. Szczerze mówiąc staram się go nie brać wcale - łykam tylko wtedy gdy już muszę, gdy jestem przyparty przez własny lęk i organizm do muru - słowem biorę tylko doraźnie - w razie pożaru.

avatar
krzychu IP: 62.87.198.**

Kochani,ja naprawdę byłem u kilku kardiologów i to w okresie gdy czułem się najgorzej,to jest 10 lat temu.Miałem nieodparte wrażenie że chodzi im o kasę-bo trafili na przypadek,gdzie głowa jest chora nie serce.Wszyscy piszecie ,że skurcze dodatkowe występują w każdym organiźmie,z tym że większość ludzi nie reaguje na nie ,tak elektrycznie jak ja.Przy tego typu przypadkach jak mój,bardziej chodzi o wzięcie leku dla samego wzięcia,żeby ten mój barani łeb stwierdził :żeaha leczy się,to może ja jako nerwica odpuszczę trochęI dlatego prosiłem Was o dawkowanie jakiegoś beta blokera,np.propranolol.Nerw liściowy napisał że działa na niego jak placebo-I O TO CHODZI.Kardiolodzy znowu mnie wyślą na jakieś badania{zresztą które kiedyś miałem}-znowu kasa.Przecież samo zapytanie lekarza o cenę badania wywołuje u takich jak ja dodatkowe skurcze serca.Mnie bardzo męczy to że tętno mogę zliczać,bez przykładania ręki do nadgarstka.Skupiając myśl na czymś,mózg mój przechodzi automatycznie na liczenie uderzeń.A skurcze dodatkowe mam od zawsze,tj.od około 30 lat i żyję i w dupie z nimi,na nie kiedyś reagowałem panicznie.10 lat temu miałem przez nie początki klaustrofobii.Jadąc np.autobusem i widząc wsiadających ludzi serce moje było na granicy prędkości znamionowej,tak się bałem że umrę,że się uduszę w tym autobusie-musiałem wysiadać.Teraz śmierci się nie boję,mam 39 lat i dotarło do mnie że wiecznie żyć nie będę,i ta myśl bardzo mi pomaga.Ale naprawdę nie wiem co zrobić,żeby nie czuć,nie zliczać uderzeń serca.Siemka.

avatar
arrrtur IP: 80.232.117.**

Nie wiem na jakich lekarzy trafiales, ale cos chyba jest w tym co piszesz o nich. Tez kilku takich spotkalem. Mam wrazenie, ze na forum wiekszosc ludzi wlasnie odczuwa skurcze jak to napisales elektrycznie. Beta-blocker ci je wyciszy i ograniczy ich ilosc. Ale znajdz wreszcie tego wlasciwego kardiologa i moge przypuszczac, ze zaleci ci np Betaloc ZOK 25mg x 1.

avatar
nerw lisciowy IP: 217.153.48.**

Artur - a czemu uparłeś się by Krzychowi polecać akurat kardiologa? Beta-blokery zwłaszcza takie minimalne dawki (np propranolol 10 mg) spokojnie przepisze mu każdy lekarz rodzinny czy inny internista - a ci kasy nie biorą.

Też spotkałem w swoim zyciu takich kardiologów którzy wyczuli we mnie wdzięczny obiekt do wydojenia kasy. Jeden nawet zaproponował mi wprost koronografię - inwazyjne, średnio bezpieczne badanie serca - prywatnie, u niego, poza kolejką za jedyne 800 zł. Dopiero kumpel internista któremu powiedziałem jakie mam propozycje od tego biznesmena w fartuchu, wyśmiał te pomysły i wprost oswiadczył że facio znalazł sobie we mnie stałe źródło dochodu, a mój problem tkwi bardziej w głowie niż w sercu.

Beta- blokery, chocby polecany przez Artura betaloc w małych dawkach mozna brać raczej bezpiecznie. Przeciwskazaniem jest tu bradycardia - czyli stałe niskie tętno na poziomie poniżej 40 uderzeń/min.
Leki te nie dosć że wyciszają serducho to jeszcze ograniczają wydatnie ilosć dodatkowych pobudzeń.

Niemniej - nie radzę dawkować sobie samemu leków na receptę. Lekarz rodzinny jeżeli jest rozumny powinien spokojnie Tobie Krzychu przepisać leki jakich zdaje się potrzebujesz. Forum i nasze gadanie nie jest najlepszym i najpewniejszym źródłem informacji o leczeniu tak ważnego organu jak serce czy mózg.
Gdybyś miał łupierz lub kurzajki to mógłbyś spokojnie bez konsultacji ze specjalistą stosować się do rad domorosłych farmakologów na forum :)

avatar
Jacek IP: 217.98.188.**

Mam pytanie do Krzycha czy może miałeś koronarografie chodzi mi o stan twoich tętnic więcowych .

avatar
krzychu IP: 62.87.195.**

Tego badania nie miałem,ale miałem 5 holterów,kilka USG wysiłkowych serca,badania krwi,tarczycy,niezliczone ilości ekg.Ciśnienie zarówno przy 60ud/min.,jak i po jedzeniu,przy ok.110ud/min bez mała takie samo ~120/~80.

avatar
Jacek IP: 217.98.188.**

Ja miałem identyczne wyniki podstawowych badań lekarskich jak twoje i zaburzenia rytmu jak ty, dotyczyło to również senności i
arytmi po posiłku , dokładnie tak samo .
Ale to jedno badanie koronograficzne pokazało u mnie mostek mieśniowy na tetnicy przedniej stępujacej w srodkowym segmencie.
Myśle że cały prapoczątek tej choroby został zapoczątkowany przez mostek mieśniowy. Mostek mięśniowy to nic innego jak lekkie wrośniecie sie tetniczki serca (która powinna leżeć na sercu )W głąb jej mieśnia
możnaa to usunąć uwalniajac tetnice poprzez przeciecie partii mieśnia która ją uciska i upośledza przepływ krwi zaopatujacycą serce.
Ale to tak jest u mnie , niewiem jak u ciebie.Mozliwe ze właśnie to jest przyczyna np: zapalenia serca i problemów z arytmiami.
A i niedotlenieniem serca szczególnie po posiłku. Ja tu podałem tylko przykład niekoniecznie zgodny z prawda.

avatar
Dem IP: 212.106.168.**

chciałabym się coś bliżej dowiedzieć na temat mostka mięśniowego, ostatnio wykryto u mnie 2 cm nad LAD, nie wiem czy to jest niebezpieczne?

avatar
Milka IP: 83.23.167.**

Po jedzeniu spada ciśnienie krwi, reakcją organizmu jest przyśpieszone bicie serca w celu uregulowania ciśnienia. Ja mam to samo - wysokie tętno rano utrzymujące się przez kilka godzin i czasami po obiedzie. Może to wcale nie jest nerwica jak sugerują niektórzy. Leczę spadki ciśnienia gutronem, ten lek mi pomaga. Lepiej bym zrobiła jakbym rzuciła palenie,ale na razie nie dałam rady Pozdrawiam gorąco

avatar
jakub2 IP: 46.134.86.**

Przy arytmiach radze sprawdzić stan waszego przeawdu pokarmowego
refluks, przepuklina , wrzody , pień trzewny , wapń magnez potas , gruczoły tarczycy , przytarczyc , czy nie macie zespołu zlego wchłaniania, czy nie jesteście chorzy na celiakie czyli uczulenie na gluten, te najwazniejsze badania, bo są jeszce inne przyczyny arytmi . Ale najważniejsze jest to żeby nie pozwalać lekarzom sie truć lekami które oni wypisują bez żadnej specjalistycznej diagnostyki ,bo tylko sobie zaszkodzićie , wszystkie leki na serce i nadciśnienie są bardzo szkodliwe