avatar
jola2607

Czeka mnie operacjia tętniak aorty wstępującej(4,5cm) oprócz tego mam zastawke dwu płatową . Niedomykalnośc zastawki aortalnej 2 i 3 stopnia. Czy ktos przechodził tak operacjią .prosze o odpowiedz .

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
Marek IP: 95.49.14.**

Ja się na taką operację szykuję, U mnie średnica 5,5 Trzymaj za mnie kciuki.

avatar
Lukasz IP: 81.8.155.**

Taka operacja to powazny zabieg ale naprawde da sie przezyc. MIalem taka operacje 3 miesiace temu, mam 29 lat. Moja zastawka tez byla 2 platkowa, stenotyczna z gradientem srednim 52mmHg, bez niedomykalnosci. Aorta wst. 5,5 cm.
Moge Ci napisac, ze obecnie czuje sie w zasadzie podobnie jak przed operacja, wszystko sie zroslo i mam tylko blizne na klacie ale to naprawde maly problem. Od tygodnia pracuje na 25%, w tym tygodniu na 50% a za tydzien juz na 100% (jestem dentysta). Okres pooperacyjny nie byl najmilszy na swiecie ale po 2 tygodniach wszystko juz bylo OK. Ja ta operacje przeszedlem troche gorzej psychicznie ze wzgledu na moje wyksztalcenie medyczne i duza swiadomosc wszystkiego. Ale w zasadzie bylo SPOKO. To wielka okazja w zyciu to glebokich przemyslen i poznania wielu wspanialych ludzi w swiecie medycyny (lekarzy, pielegniarek itp.).

Pozdrawiam i trzymaj sie !

avatar
Maurycy IP: 83.6.110.**

Mam 47 lat. Jestem 3 tygodnie po operacji tętniaka aorty wstępującej 5,5 i zastawki aortalnej. Metoda Bentalla.
Ogromne podziękowania przy tej okazji chirurgowi doktorowi Krzysztofowi Kuśmierskiemu z Anina. To co zrobił to było *mistrzostwo świata* !!!!!!
Czuje się rewelacyjne.
Dla tych co są przed opercją powiem krótko. Anin to *fabryka* w której ilość operacji przeszła moje nejśmielsze oczekiwania. Bałem się przed operacją bedąc w domu. Kiedy znalazłaem się na oddziale i zobaczyłem skalę wykonywanych operacji, porozmawiałem z tymi którzy mają to za sobą, zobaczyłem w jakiej kondycji wypisywani sa po 10 dniach pobytu to doznałem *szoku*. Przestałem się bać.
Na wszelkie pytania chętnie odpowiem.
Pozdrawiam tykających :)

avatar
sk IP: 95.49.122.**

zgadzam się z poprzednikiem Anin leczy taśmowo , w dobrym tego słowa znaczeniu , z jednej strony wchodzą chorzy za niedługo wychodzą zdrowi .
Takim chlebem powszednim dla tej kliniki są bypassy . Lekarze tam operujący nabierają dużej wprawy i pewności siebie . nie ma się czego bać .pozdro .

avatar
Maurycy IP: 83.31.152.**

O tych z bypassami to już nawet nie chce mówić :) Ci zrobili na mnie największe wrażenie jeśli chodzi o samopoczucie.
Pisze zupełnie szczerze.
Pozdrówka

avatar
sk IP: 95.49.103.**

kiedyś chirurg to byl *artysta * ,*wirtuoz skalpela* , teraz bardziej pasują do tych z Anina słowa piosenki *Lady pank* --
* taśma kręci się , ty stoisz przy niej ,
jesteś pionkiem w grze , trybem w maszynie * :) pozdro

avatar
Maurycy IP: 95.49.73.**

I dalej to wirtuozi skalpela co byś sobie nie zanucił.

avatar
zofia5014

Jola2607 czy ty się żle czujesz że musisz juz iść na tak poważną operacje Ja mam tętniaka 5,5 niedomykalność zastawek 3 stopnia i nie myśle o operacji Kontroluje serce i nawet mój kardiolog nie namawia mnie do operacji Biore leki spowalniające prace serca i obniżające ciśnienie i chodze i to dużo chodze prowadze dom pilnuje wnuczka nie myśle o tym i żyje Napewno musisz być pod kontrolą robic echo serca i kierowac się tym co ci mówi kardiolog pozdrawiam

avatar
Maurycy IP: 95.49.65.**

Zosiu - myślę że dużo ryzykujesz. Skąd będziesz wiedzieć czy tętniak się nierozwarstwia ? Bez wyników badań tomografii komputerowej tego nie stwierdzisz. Przemyśl to. Inna kwestia że tętniak się nie cofnie. Co będzie jak będziesz miała 60-70 lat i wtedy wypadnie poddać się operacji. Spytaj lekarza jakie są rokowania przy operowaniu ludzi w tym wieku.
Medycyna robi postępy i czekanie może wyjść Ci na zdrowie ale chyba nie warto ryzykować.
Pisze tak odważnie bo jestm miesiąc po operacji dokładnie takiego samego tętnika jak Twój i zastawki. Czuje się super. Pozdawiam

avatar
zofia5014

Maurycy Ja byłam w Aninie obejrzano moje wyniki i wyobraż sobie że mnie prof nie poganiał do operacji ,a pani zrobi sobie tomograf koronografie i za pół roku może pani przyjechać nie ponaglał mnie No to nie pojechałam w w między czasie pojechałam do łodzi do najlepszego lekarza który robi echo serca najlepszy jest ponoć w Polsce i to on mi powiedział żebym sie nie poddawała tej operacji i go posłuchałam Biore lek bisokard5mg bo on spowalnia akcje serca i jeszcze leki obniżające ciśnienie i czuje sie dobrze Maurycy nie spodkałam jeszcze kardiologa który by mnie namawiał do tej operacji a mój kardiolog do którego chodzę mówi mi że kierując panią na operacje z jednej wady wejdzie pani w drugą wade Mam świadomość że on może pęknąć w każdej chwili ale nie myśle o tym i żyje a co ty byś zrobił na moim miejscu pozdrawiam

avatar
Ewa29 z Zespołem Fal IP: 83.145.149.**

Witam! Mam 29 lat. Moja aorta wstępująca ma 5, 6 cm. To wynik złozonej wrodzonej wady serca. Lekarze nie widzą na razie wskazań do operacji, bo w moim wypadku będzie ona szczegolnie ryzykowna, bo mam za sobą 3 operacje kardiologiczne, w tym dwie na otwartym sercu. Tak, jak Zofia, biorę leki (Valsacor 80 mg i Ebivol 5 mg), co pół roku mam w Aninie echo serca i tyle.
Jak mi lekarze objaśnili, rozwarstwienie się aorty objawia się silnym bólem w klatce, promieniującym do szyi i do brzucha. Grozi osobom z nieleczonym nadciśnienie i dźwigającym rzeczy o wadze powyżej 5 kg.

avatar
Maurycy IP: 95.49.83.**

Zosiu. Myślę że nalezy słuchać lekarzy. Jeśli nie poganiają to chyba wiedzą co mówią. Zastanawia mnie jedno. Żyły z wiekeim stają się coraz bardziej *kruche*
i chętnie bym zapytał czy po przekroczeniu powiedzmy 60-ki czy 70-tki nie zacznie się tętniak bardziej powiększać. To moje domysły więc tak to traktuj.
Ja się nieposłuchałem i poprosiłem o przyspieszenie operacji bo tętniak powolutku się powiększał. 5,5 cm to była dla mnie srednica przy której uznałem że nie będę czekał. Chce normalnier żyć czyli pływać jeżdzić rowerem uprawiać delikatnie sport i nie zamierzamłem siedzieć w fotelu z świadomością ze wielu rzeczy mi nie wolno.
Ponad miesiąc po operacji i jest naprawde bardzo dobrze. Co do wydolności bedę mógł powiedzieć coś więcej za kilka miesięcy. Dziś jeżdże już samochodem ( 6 tygodni po operacji ) .Uprawiam windsurfing i nie zamierzam z niego rezygnować.
Pozdrówka.
Forum to tylko opinie chorych. Słuchaj lekarzy mimo wszystko choć przedstaw im Twoje obawy o jakich tu piszą bo nie są pozbawione podstaw.

avatar
zofia5014

Maurycy ja nie mogę się siłą pchać na operacje Mój tętniak stoi w miejscu już 4 lata a ja się naprawdę nie oszczędzam ,prowadzę normalne życie i chyba te leki też robią swoje teraz w czerwcu będe miała robione echo serca to zobacze czy są jakieś zmiany Aco będe myśleć o tym jak będe miała 70 lat co będzie A co ma być to będzie niebo znajde wszędzie Nie wiem jak będzie jak np poczuje sie gorzej też o tym myśle często bo serce mnie często boli i to taki dziwny ból mnie łapie myśle sobie koniec a ja sama w domu bez domowników Troche wtedy zwyczajnie się boje ale przechodzi za chwile i jest dobrze dzięki za rady i odezwij sięza jakiś czas i napisz jak sięczujesz bo to ważne pozdrawiam

avatar
Maurycy IP: 95.49.74.**

Nie napisałem CI Zosiu że w podjęciu decyzji o operacji i jej przyspieszeniu decydowało samopoczucie. Niska wydolność ( wejście na 4-te piętro i dychałem jak zając ) Dziwne uczucie poniżej mostka trudne do opisania. Szczególnie po jakimś wysiłku typu szybszy spacer czy powiedzmy taniec.
Teraz nie mam rzadnych odczuć negatywnych które miałem wcześniej. Co do wydolności to powiem Ci za kilka miesięcy bo dziś unikam wysiłku więc trudno mi powiedzieć.
Tętniak który nie ma oznak rozwarstwienia niczym nie grozi. Problem tylko w tym by mieć pewnosc że tych rozwarstwień nie ma.
Rozmawiałem dzięku forum z ludźmi którzy operacje zrobili i w dużym stopniu pomogło mi to podjąc decyzję. Uwierzyłem w to że mogę czuć się lepiej.
Stukne Ci za kilka miesięcy jak jest. Pozdrówka.