avatar
jacop1984

Podczas wspinaczki nic nie czułem,myślę że po spoceni się wypłukali potas.Ta góra w 49 stopnowym upale i 4 kilometrowym wspinaniu się to była frajda.Przed tą wspinaczką miałem ogólnie rok spokoju.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
xxxx IP: 127.0.0.**

BOSS .jezeli ktos przekreca nie raz moje pisanie i pisze ewidentne glupoty no to inaczej nie umiem pisac . Domniemywam ,ze Kormoran jest nie tylko mlodym ale i inteligentnym czlowiekiem to powiniem chyba w minimalnym stopniu czytac mojje posty ze zrozumieniem.

avatar
kormoran IP: 127.0.0.**

XXX wolałbym już skończyć z tobą dyskusje ale jeszcze raz się odniosę. Napisz mi w którym miejscu ja nie zrozumiałem twoich wypocin? chodzi ci o to wyśmiewanie badań tak? a jak mam to inaczej nazwać? napisałem ,iż chcę sobie zrobić rtg klatki bo w wielu serwisach kardiologicznych jasno jest napisane aby to badanie wykonać w przypadku arytmii co może być pomocne w ocenie stanu serce i płuc (tak arytmia może pochodzić z problemów płucnych). Wykpiłaś ten pomysł więc kto tu czegoś nie może zrozumieć? co do pisania bredni to już kilka dni wcześniej się do tego odnosiłem i raczej z mojej strony jest wszystko wyjaśnione na jakiejś podstawie (podaję źródło w internecie). Wiem ,że nie można ślepo ufać temu co jest w necie napisane ale jakoś bardziej dla mnie jest wiarygodny dobry kardiolog wypowiadający się w internecie niż jakaś kobieta która regularnie tutaj na mnie najeżdza. Bardzo sobie cenię doświadczenie was wszystkich tutaj którzy fizycznie tego doświadczacie co ja albo i gorszych jazd ale nie rozumiem dlaczego każdy mój wpis o tym ,że mi źle z tym żyć jest tak wyśmiewany. Można napisać mocne słowa aby człowiek jakoś się wziął za siebie ale w nieco innym stylu tak mi się wydaje. Pisałem już ,że zamierzam coś z tym zrobić tzn szukać przyczyny gdzie się da a nie pogodzić z zatykającymi skurczami co kilka sekund. Leczę również głowę droga pani jeśli to przyniesie komuś ulgę to proszę bardzo mogę śmiało o tym pisać. Problemy z psychiką nie muszą wykluczać innych chorób w tym choroby serca... moim głównym problemem psychicznym jest właśnie doskwierające serce na obecną chwilę. Jestem jeszcze dość młody i mam wrażenie jakby to był jakiś zarzut dla mnie? może gdybym już się nażył wystarczająco to by mi było to obojętne ale gdzieś w środku wciąż jest ta chęć życia i to na pełnych obrotach a nie na pół gwizdka jak to jest obecnie bo skurcze mnie męczą podczas wysiłku. Kolejny już raz obiektem żartów jest to moje ukochane piwo którego nie mogę się napić. Co w tym jest śmiesznego? naprawdę jest tak ,że po wypiciu jakiegokolwiek alkoholu po paru godzinach albo na drugi dzień zazwyczaj mam ostre jazdy... lubię alkohol z umiarem i to jest takie zabawne? pewnie chodzi o to ,że boję się aby mnie to jedno piwo nie zabiło tak? może boję się tego a może zwyczajnie jestem już tak zmęczony tą arytmią ,iż wolę zrezygnować z przyjemnośći aby tylko mieć odrobinę spokoju. Jestem przekonany - każdego w jakimś stopniu ta dolegliwość dręczy psychicznie bez względu jaki jest silny. Po co mam udawać jaki jestem szczęśliwy skoro nie jestem. W codziennym życiu wystarczająco dużo udajemy przed innymi ludźmi jacy jesteśmy fajni , silni , zdrowi i bogaci. Nikogo nie chcę wyprowadzać tutaj z równowagi to raczej ja jestem zaczepiany i na chamskie zachowanie odpowiadam tym samym (no ale każdy uważa swoją rację za rację najswojszą).
Miłego dnia bez arytmii!

avatar
xxxx IP: 127.0.0.**

To moze BOSS napisze Ci Kormoran jakie badania robil aby zdiagnozowac arytmie i znalesc jej przyczyny.Obawiam sie ,ze nie znalazl a juz 15 lat boryka sie z nia i zyje.
Nie bede sie odnosic do twojego ostatniego postu ale jedna *rzecz * skomentuje.To ,ze czytasz w internecie przerozne artykuly odnosnie arytmii napisane przez najlepszych kardiolog to ci niie zdiagnozuje arytmii ani nie pomoze jej zwalczyc ano dlatego zeby moc postawic diagnoze to lekarz MUSI SAM OSOBISCIE WIDZIEC PACJENTA I SAM ZLECIC ODPOWIEDNIE BADANIA DO ODPOWIEDNIEGO STANU ZDROWIA .A tak jeszcze to podstawowym kryterium dla kazdego lekarza zaczynajacym badania czy postawienie diadnozy jest USG SERCA. To badanie jest kluczem do dalszej diagnostyki .
Takze *moje wypociny* sa jednak bardziej wiarygodne niz czytanie w internecie wielkich i slawnych lekarzy.

avatar
kormoran IP: 127.0.0.**

Nie ma się co kopać z koniem...

avatar
boss22

Jacop: jesli wspinales sie w 40st upale na szczyt jakiejs gory i nie robilo Ci sie slabo to serducho masz raczej ok tylko czasem sie potyka a to wlasnie moze byc juz problem elektrolitow stresu itp. Ja np jak wczoraj lekko truchtalem sobie znow wokol domu to sreduszko pieknie ladnie bilo bez potkniec. Czasem tak mam ze biegne i jest spokoj a czasem czuje dodatkowe kilka pod rzad zatem nie kumam tego.

XXX: (fajny nic tak przy okazji heh)
Wierz mi ze przez te 15 lat mialem kilka holterow i rowniez kilka ech serca w ktorym nic wielkiego nie wychodzilo. Jakies tam.sladowe niedomykalnosci ktorejs z zastawek ale kardiolog mowil ze to jest absolutna norma i kazdy tak ponoc ma tam jakas sladowa niedomykalnosc. Aha co mi jeszcze wyszlo to lekkie powiekszenie lewego przedsionka ale to od wysilku z silowni kiedys pewnie i budowa sciany koncentryczna cokolwiek to znaczy. Co do arytmii to na echu nigdy mi nie wyszlo nic ani na ekg a lekarze mowili ze kilka kilkanascie dodaykowych na dobe to jest nic i zeby z tym zyc normalnie zatem staram sie normalnie i ignoruje to, ale czasami tak jak ostatnio najem sie stracha z tym czyms co nie chcialo przejsc z 30 sekund i myslalem sobie jak ja to zatrzymam? Poki co od tamtego czasu nie wrocilo wiecej w takiej dluzszej formie- odpukac. Nie wnikam do wczesniejszych Waszych potyczek gdzies tam w sieci, ale zamiast sie sprzeczac z Kormoranem Napisz nam o swojej arytmii jak czujesz co zdiagnozowalas moze masz jakies sposoby na to ktore nam sie przydadza..? Nie mozna tez tak *kopac* kogos kto cierpi, nie lepiej cos pomoc?

avatar
Abramek

Ja mam nawet 12 tys. dodatkowych komorowych....

avatar
justa72 IP: 127.0.0.**

A ja mam tylko 300 komorowych i nie potrafię normalnie funkcjonować. Kładą mnie na łopatki, odbierają chęć życia i powodują ogromny lęk. Mam je od kilku lat i nie nauczyłam się z nimi żyć. Niestety, to one mnie pokonały.

avatar
boss22

Justa72 i Abramek.
Mozecie opisac co odczuwacie wtedy w klatce? Ja dzis znow mialem chyba cos w rodzaju czestoskurczu ale zauwazylem ze wysilek fizyczny dynamiczny powoduje u mnie takie rzeczy.tzn pogralismy troche w kosza nawet nie biegalem wcale tylko rzuty w miejscu praktycznie zabawa niewinna a tu nagle sruu i wali serducho ze 180 jak nie lepiej i czuje ewidentnie ze arytmia bo to czujesz od razu, ale po kilku sekundach sie uspokoilo a potem znow kilka sekund normalnego bicia i sruu od nowa ze 180 no ale przeszlo jakos po kilkunastu sekundach. Zaczynam sie brac za to i bede diagnozowal co to kurna jest wogole. Jak u Was to wyglada? Czy to pojedyncze dodatkowe czy wali Wam przez kilka- kilkanascie sekund pikawa jednym arytmicznym szybkim biciem?

avatar
ijbhvgbgui8 IP: 127.0.0.**

Jonb9ol?h8ih*8;09

Twoja odpowiedź