avatar
xxxx IP: 127.0.0.**

BOSS .jezeli ktos przekreca nie raz moje pisanie i pisze ewidentne glupoty no to inaczej nie umiem pisac . Domniemywam ,ze Kormoran jest nie tylko mlodym ale i inteligentnym czlowiekiem to powiniem chyba w minimalnym stopniu czytac mojje posty ze zrozumieniem.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
kormoran IP: 127.0.0.**

XXX wolałbym już skończyć z tobą dyskusje ale jeszcze raz się odniosę. Napisz mi w którym miejscu ja nie zrozumiałem twoich wypocin? chodzi ci o to wyśmiewanie badań tak? a jak mam to inaczej nazwać? napisałem ,iż chcę sobie zrobić rtg klatki bo w wielu serwisach kardiologicznych jasno jest napisane aby to badanie wykonać w przypadku arytmii co może być pomocne w ocenie stanu serce i płuc (tak arytmia może pochodzić z problemów płucnych). Wykpiłaś ten pomysł więc kto tu czegoś nie może zrozumieć? co do pisania bredni to już kilka dni wcześniej się do tego odnosiłem i raczej z mojej strony jest wszystko wyjaśnione na jakiejś podstawie (podaję źródło w internecie). Wiem ,że nie można ślepo ufać temu co jest w necie napisane ale jakoś bardziej dla mnie jest wiarygodny dobry kardiolog wypowiadający się w internecie niż jakaś kobieta która regularnie tutaj na mnie najeżdza. Bardzo sobie cenię doświadczenie was wszystkich tutaj którzy fizycznie tego doświadczacie co ja albo i gorszych jazd ale nie rozumiem dlaczego każdy mój wpis o tym ,że mi źle z tym żyć jest tak wyśmiewany. Można napisać mocne słowa aby człowiek jakoś się wziął za siebie ale w nieco innym stylu tak mi się wydaje. Pisałem już ,że zamierzam coś z tym zrobić tzn szukać przyczyny gdzie się da a nie pogodzić z zatykającymi skurczami co kilka sekund. Leczę również głowę droga pani jeśli to przyniesie komuś ulgę to proszę bardzo mogę śmiało o tym pisać. Problemy z psychiką nie muszą wykluczać innych chorób w tym choroby serca... moim głównym problemem psychicznym jest właśnie doskwierające serce na obecną chwilę. Jestem jeszcze dość młody i mam wrażenie jakby to był jakiś zarzut dla mnie? może gdybym już się nażył wystarczająco to by mi było to obojętne ale gdzieś w środku wciąż jest ta chęć życia i to na pełnych obrotach a nie na pół gwizdka jak to jest obecnie bo skurcze mnie męczą podczas wysiłku. Kolejny już raz obiektem żartów jest to moje ukochane piwo którego nie mogę się napić. Co w tym jest śmiesznego? naprawdę jest tak ,że po wypiciu jakiegokolwiek alkoholu po paru godzinach albo na drugi dzień zazwyczaj mam ostre jazdy... lubię alkohol z umiarem i to jest takie zabawne? pewnie chodzi o to ,że boję się aby mnie to jedno piwo nie zabiło tak? może boję się tego a może zwyczajnie jestem już tak zmęczony tą arytmią ,iż wolę zrezygnować z przyjemnośći aby tylko mieć odrobinę spokoju. Jestem przekonany - każdego w jakimś stopniu ta dolegliwość dręczy psychicznie bez względu jaki jest silny. Po co mam udawać jaki jestem szczęśliwy skoro nie jestem. W codziennym życiu wystarczająco dużo udajemy przed innymi ludźmi jacy jesteśmy fajni , silni , zdrowi i bogaci. Nikogo nie chcę wyprowadzać tutaj z równowagi to raczej ja jestem zaczepiany i na chamskie zachowanie odpowiadam tym samym (no ale każdy uważa swoją rację za rację najswojszą).
Miłego dnia bez arytmii!

avatar
xxxx IP: 127.0.0.**

To moze BOSS napisze Ci Kormoran jakie badania robil aby zdiagnozowac arytmie i znalesc jej przyczyny.Obawiam sie ,ze nie znalazl a juz 15 lat boryka sie z nia i zyje.
Nie bede sie odnosic do twojego ostatniego postu ale jedna *rzecz * skomentuje.To ,ze czytasz w internecie przerozne artykuly odnosnie arytmii napisane przez najlepszych kardiolog to ci niie zdiagnozuje arytmii ani nie pomoze jej zwalczyc ano dlatego zeby moc postawic diagnoze to lekarz MUSI SAM OSOBISCIE WIDZIEC PACJENTA I SAM ZLECIC ODPOWIEDNIE BADANIA DO ODPOWIEDNIEGO STANU ZDROWIA .A tak jeszcze to podstawowym kryterium dla kazdego lekarza zaczynajacym badania czy postawienie diadnozy jest USG SERCA. To badanie jest kluczem do dalszej diagnostyki .
Takze *moje wypociny* sa jednak bardziej wiarygodne niz czytanie w internecie wielkich i slawnych lekarzy.

avatar
kormoran IP: 127.0.0.**

Nie ma się co kopać z koniem...

avatar
boss22

Jacop: jesli wspinales sie w 40st upale na szczyt jakiejs gory i nie robilo Ci sie slabo to serducho masz raczej ok tylko czasem sie potyka a to wlasnie moze byc juz problem elektrolitow stresu itp. Ja np jak wczoraj lekko truchtalem sobie znow wokol domu to sreduszko pieknie ladnie bilo bez potkniec. Czasem tak mam ze biegne i jest spokoj a czasem czuje dodatkowe kilka pod rzad zatem nie kumam tego.

XXX: (fajny nic tak przy okazji heh)
Wierz mi ze przez te 15 lat mialem kilka holterow i rowniez kilka ech serca w ktorym nic wielkiego nie wychodzilo. Jakies tam.sladowe niedomykalnosci ktorejs z zastawek ale kardiolog mowil ze to jest absolutna norma i kazdy tak ponoc ma tam jakas sladowa niedomykalnosc. Aha co mi jeszcze wyszlo to lekkie powiekszenie lewego przedsionka ale to od wysilku z silowni kiedys pewnie i budowa sciany koncentryczna cokolwiek to znaczy. Co do arytmii to na echu nigdy mi nie wyszlo nic ani na ekg a lekarze mowili ze kilka kilkanascie dodaykowych na dobe to jest nic i zeby z tym zyc normalnie zatem staram sie normalnie i ignoruje to, ale czasami tak jak ostatnio najem sie stracha z tym czyms co nie chcialo przejsc z 30 sekund i myslalem sobie jak ja to zatrzymam? Poki co od tamtego czasu nie wrocilo wiecej w takiej dluzszej formie- odpukac. Nie wnikam do wczesniejszych Waszych potyczek gdzies tam w sieci, ale zamiast sie sprzeczac z Kormoranem Napisz nam o swojej arytmii jak czujesz co zdiagnozowalas moze masz jakies sposoby na to ktore nam sie przydadza..? Nie mozna tez tak *kopac* kogos kto cierpi, nie lepiej cos pomoc?

avatar
Abramek

Ja mam nawet 12 tys. dodatkowych komorowych....

avatar
justa72 IP: 127.0.0.**

A ja mam tylko 300 komorowych i nie potrafię normalnie funkcjonować. Kładą mnie na łopatki, odbierają chęć życia i powodują ogromny lęk. Mam je od kilku lat i nie nauczyłam się z nimi żyć. Niestety, to one mnie pokonały.

avatar
boss22

Justa72 i Abramek.
Mozecie opisac co odczuwacie wtedy w klatce? Ja dzis znow mialem chyba cos w rodzaju czestoskurczu ale zauwazylem ze wysilek fizyczny dynamiczny powoduje u mnie takie rzeczy.tzn pogralismy troche w kosza nawet nie biegalem wcale tylko rzuty w miejscu praktycznie zabawa niewinna a tu nagle sruu i wali serducho ze 180 jak nie lepiej i czuje ewidentnie ze arytmia bo to czujesz od razu, ale po kilku sekundach sie uspokoilo a potem znow kilka sekund normalnego bicia i sruu od nowa ze 180 no ale przeszlo jakos po kilkunastu sekundach. Zaczynam sie brac za to i bede diagnozowal co to kurna jest wogole. Jak u Was to wyglada? Czy to pojedyncze dodatkowe czy wali Wam przez kilka- kilkanascie sekund pikawa jednym arytmicznym szybkim biciem?

avatar
ijbhvgbgui8 IP: 127.0.0.**

Jonb9ol?h8ih*8;09

avatar
Izari

Witam

Generalnie nie szukam informacji o chorobach w internecie ale postanowiłem się zarejestrować na tym forum.

Od lutego tego roku mam dodatkowe skurcze serca jak to nazwał kardiolog. Objawia się to tym, że mam jakby przerwę w biciu serca, później jest mocne walnięcie odczuwalne w klatce i normalne bicie.

W marcu robiłem badania Echo, EKG kilka razy i krew. Wszystko wyszło w porządku. Na EKG nie udało się nigdy złapać tych uderzeń. Lekarz powiedział że jeżeli nie ma zasłabnięć itp. to nic się nie dzieje. Że czasami niektórzy odczuwają te skurcze, że to normalne itp itd. Żeby brać magnez i może pomóc.

Bardzo mi to przeszkadzało, generalnie prowadzę zdrowy tryb życia, nigdy nie paliłem, alkohol bardzo mało w ciągu roku, małe ilości. Bardzo się wszystkim przejmuje, taki charakter. Inne używki nawet mi na myśl nie przychodzą. Praca mało stresująca, 70% biuro, czasem coś na magazynie trzeba pomóc. Od kilku lat z przerwami ćwiczę na siłowni, (oczywiście rekreacyjnie nie jestem jakimś *koksem*, dla zdrowotności) od początku tego roku po tych *akcjach* odechciało mi się wszystkiego, na moment przestałem ale obecnie ćwiczę w domu i jest ok ale o tym pózniej.

Około maja/czerwca nadal nic się nie zmieniło. Miałem wizytę u lekarza rodzinnego, przeziębienie czy tam grypa. Oczywiście zapytałem o te skurcze, powiedział że przepisze mi Bisocard 2,5 mg i jeszcze jeden lek Prov.... nie pamiętam teraz nazwy. Mam brać miesiąc i później zobaczymy. Poprawa była taka że miałem mniejszy puls szczególnie podczas wysiłku. Po miesiącu kontrola i odstawiłem. Robiłem jeszcze badania krwi wtedy i wszystko ok, tarczyca, potas, żelazo i coś tam jeszcze wskazujące na serce tez ok. Też mówił że to *normalne*, że ludzie tak mają, nic się z tym nie dzieje itd.

We wrześniu zrobiłem holtera bo nie dawało mi to spokoju. Z wynikami zapisałem się na prywatną wizytę u kardiologa. Pokazałem wszystkie wcześniejsze badania. Na holtera spojrzał i mówi: *noworodki mają gorsze wyniki*. Generalnie nie bardzo sympatyczny. Zalecił zrobić z krwi poziom magnezu i niezależnie czy dobry czy niski zalecił brać Magnezin 2x500mg 2x dziennie. Całe opakowanie, zero poprawy sercowej. Poziom magnezu z badania prawidłowy 4,11, przedział chyba od 3 do 5 był.

Na początku listopada wizyta u lekarza rodzinnego, zapalenie gardła. Tym razem Pani doktor, bardzo fajna, miła, super podejście do pacjenta. Spojrzała w kartę i zaczęła pytać o serce, że brałem leki itd. Wytłumaczyłem o co chodzi. Powiedziała że czasem tak jest, żeby się nie nakręcać, nic się nie będzie działo itd. jak każdy poprzedni. Miała chociaż czas porozmawiać...a nie jak inni spychotechnika. Podpowiedziała żeby brać Cardio...coś tam. Potas, magnez i wapń, że bardzo dobry preparat. Po wybraniu tamtego magnezu, zacząłem to ale poprawa żadna.

Zacząłem w końcu szukać czegoś na własną rękę, bo lekarze ciągle to samo, że stres, zmęczenie itd. Że to nić poważnego.

I teraz będzie najlepsze...

W tamtym roku przepisałem się do drugiej przychodzi w mojej miejscowości (małe miasteczko). W poprzedniej miałem super lekarza ale już nie pracuje tam (może ktoś zna, walczy z przymusowymi szczepieniami, ma swój FanPage na FB i kanał na YTube i generalnie nagrywa filmiki o zdrowiu, nie będę tutaj reklamował jak ktoś chce to dopyta). Przypomniało mi się że jak byłem w tamtym roku na *ostatniej* wizycie w tej przychodzi (grypa) polecił mi zrobić badanie poziomu witaminy D, jakoś to się tam specjalistycznie nazywa, badanie oczywiście płatne ok. 80 zł, drogo. Oczywiście nie zrobiłem ale teraz to na pewno zrobię. Poleca to w swoich filmikach na YT.

I myślę, myślę i mówię a zacznę brać D3+k2mk7. Co mi szkodzi. 2000 j.m. w oleju lnianych 2x dziennie rano wieczór. Od początku grudnia start. I możecie wierzyć albo nie ale bardzo mi to pomaga. Od 5-6 dni miałem 2 dni bez jakichkolwiek dodatkowych uderzeń. Jeżeli się zdarzają to tylko kilka razy dziennie.

Nie wiem czy to jest akurat przyczyną ale na razie nie potrafię znaleźć innego logicznego wytłumaczenia. Jest za wcześnie aby mówić o stałej poprawie ale myślę, że warto się tym podzielić z Wami, może ktoś też to sprawdził.

Generalnie się do tego przyzwyczaiłem, nawet we wrześniu byłem w Zakopanem, pierwszy raz w sumie, ze znajomymi zrobiliśmy 7h trasę po górach, miałem te skurcze ale nic mi się poza tym nie działo. Na początku było ciężko, bałem się nawet wsiadać do auta, czy gdzieś sam wyjść. Teraz mam to gdzieś, staram się nie myśleć, wróciłem do ćwiczeń. Mam rodzinę, synka 3 lata i jakoś mi to pomaga. Teraz jeszcze wielka ulga gdzie uderzenia są bardzo rzadko.

Dużo pomaga mi rozmowa z kimś ale w domu jak teraz o tym wspominam to zaraz teksty że lekarz mówił że to nic itd. Myślałem nawet nad psychologiem, może kiedyś się wybiorę..

avatar
BarryB IP: 127.0.0.**

Witam czy ktos moze potwierdzic ze to co jest na ponizszych zapisach EKG to skurcze dodatkowe ?
https://www.fotosik.pl/zdjecie/0a612798274b1e5d
https://www.fotosik.pl/zdjecie/09e1c329e91d0ca1
https://www.fotosik.pl/zdjecie/516b038b7ef1ec17
Zyje z tym juz ladnych kilka lat , ale ostatnio staly sie troche bardziej dokuczliwe .

avatar
kormoran ciemny IP: 127.0.0.**

Barryb jak na mojej oko to te 2 pierwsze fotki to ewidentnie pojedyncze skurcze dodatkowe natomiast 3 to nie wiem ale możliwe ,że też dodatkowy.

avatar
Bambo IP: 127.0.0.**

Witam.

Moje skurcze odczuwam od niedawna tj niecałe 2 miesiące.. Na początku traktowałem to jak mocniejsze uderzenia serca które miałem tylko przed snem.. Z czasem doszedł nieuzasadniony lęk i w ciągu dnia też mnie dopadały że czułem nawet w tętnicy szyjnej. Na wizycie u kardiologa opisałem to jako mocniejsze uderzenia bo nie wiedziałem że jest coś takiego jak dodatkowe skurcze... kardiolog wykonał echo i ekg jedno i drugie ok. Wyniki krwi z uwzględnieniem hormonów tarczycy ok. Po rozmowie i wynikach echo powiedział że serce zdrowe. Trochę mnie to uspokoiło i zacząłem czytać po internecie.. Może gdy bym wtedy powiedział że odczuwam skurcze dodatkowe skierował by mnie na holtera...
Obecie w ciagu dnia nie odczuwam żadnych dodatkowych skurczów. Jedynie jak przychodzi wieczór to się uaktywniaja pojedyńcze a gdy się położę to przed usunięciem trochę się męczę bo jesli się położę na kewym boku to są mocniejsze. Zmiana pozycji na prawy mniej odczuwalne.. Zauważyłem też że jesli wezmę przed snem coś na uspokojenie typu relanim 5mg czy krople wlerianowe to skurcze zanikają i usypiam odrazu... I teraz zastanawiam się czy wywołane są one na tle nerwowym czy może przyczyna jest gdzieś indziej...
Póki co zapisałem się ponownie do kardiologa i poproszę o holtera. Zobaczymy co wyjdzie i co powie kardiolog..
Mogę sobie wyobrazić co czują osoby które mają dużo gorsze objawy i szczerze im współczuję...

avatar
boss22

Do IZARI. To co masz teraz to przez to przechodzilem od zera. Zaczely sie ataki paniki po wyjaraniu duzej ilosci ziola nasaczonego jakims syfem wieki temu tak wiem glupota glupota i jeszcze raz glupota zaluje po 1000 kroc dnia kiedy dotknalem tego syfu ale wszystko dzieje sie dla czegos jak mowia. Gdyby nie to feralne jaranie ziola to pewnie nadal plaikbym papierosy paczke dziennie no ale do rzeczy: Potem z tego wszytskiego zaczela sie u mnie arytmia serca. Dodatkowe skurcze serie salwy , mialem zawsze i mam niski potas wiec u mnie to moze byc podyktowane niskim potasem. Wyjechalem zagranice od 2004r nie mieszkam w Polsce juz i zmiana trybu zycia nowa praca nowi ludzie jakos mi bardzo pomoglo. Zaczal sie balet i to gruby czyli alko, silownia odzywki bialkowe itp zero palenia papierosow i ziola i czegos innego jak cos bylo to tylko alko ale tez bez przesady, tak czy owak. Arytmia byla zawsze ale mniej, potem po paru latach cwiczen i zazywania odzywek bialkowych ( uroslem dosc dobrze po tym nie powiem ale nie warto i o tym dalej) zaczely sie jakies duSznosci u mnie szybkie meczenie sie itp no to badania od razu wiadomo ekg, echa serca itp. Wszystko bylo ok ppza jednym: kardiolog wyczail ze lewy przedsionek lekko przerosniety i zapewne od silowni czyli tzw serce sportowca (sport to zdrowie taa..) zasugerowal zeby nie cisnac ciezarow tzw wysilek statyczny bardzo zly dla serca, a zamiast zrobic sobie cardio jakis rower plywanie trucht. Teraz silownie zostawilem juz ladnych pare latek zero bialek itp, cardio robie i wiecej rozciagania miesni stawow itp i czuje sie super! Takze z ta silka to raczej nie przesadzaj bo serce to tez miesien i rosnie od wysilku (od pompowania sporej ilosci krw) jak inne miesnie. Dodatkowe sa zawsze ze mna ale nauczylem sie juz nie przejmowac nimi zupelnie. Co do magnezu to ktos madry mi powiedzial kiedys magnez z krwi nigdy Ci nie wyjdzie poprawny. Ogromna ilosc magnezu jest w kosciach ponoc nie w krwi i nigdy nie zrobisz wyniku dobrego ale co zabawne mozesz go brac w nieskonczonksc bo nigdy go nie przedawkujesz. Najlepiej z wit B6 lepiej sie wchlania. Ja biore MagneB6 powlelane i sa super. Napisz o tym kolesiu z youtube podaj jakis namiar oraz podaj mi nazwe tej witaminy D z olejem lnianym. Ja tez mam niski poziom wit D wiec tez sprobuje posuplementowac sobie. Dzieki i zdrowka zycze!

avatar
Izari

Do BOSS, ja biorę Dvitum forte d3+k2 2000j.m rano i wieczorem po posiłku. Obecnie można powiedzieć że zupełnie przeszły te skurcze, jeżeli się zdarzy to raz dziennie a czasem wcale. Wpisz sobie na YT Hubert Czerniak i poszukaj o witaminach filmu. Pozdrawiam!