avatar
Piotr IP: 77.254.6.**

Witam. Otóż mam problem z mierzeniem ciśnienia.
Po prostu boję się usiąść przy aparacie. Serce bije wtedy znacznie szybciej, mam stres jakby przed jakimś egzaminem. W związku z tym wyniki są nie taki jak powinny być. Problem dotyczy wszystkich czynności związanych z badaniem serca.
Badanie EKG nie wykazało żadnej arytmii. Podczas mierzenia ciśnienia wyniki wahają się w granicach 130/80 do 150/80 przy czym puls wynosi około 130.
Wiele osób mi mówiło, że jest to przyczyna stresu, lecz ja nie potrafię opanować emocji. Proszę o jakąś dobrą i sensowną radę oprócz takich w stylu: *przestań się denerwować*. Pozdrawiam
PS. zapomniałem dodać: mam 16 lat

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
cvcv IP: 83.14.233.**

Wizyta u psychiatry:-)

avatar
aga36 IP: 82.132.139.**

Witaj Piotrze,ja mam to samo co Ty.Ciagle mierze ciśnienie i ciagle się boje ze albo za niskie albo za wysokie.Byłam u kardiologa,z sercem niby wszystko ok,ale dostałam leki na wysokie ciśnienie które mi tak obniżyły ze ledwo chodzilam .I oczywiście zaczęłam znowu mierzyć bo obawa ze pewnie mam za niskie.Leki oczywiście odstawilam bo głowę z bólu rozsadzalo.Moja Mama już na mnie krzyczy żebym przestała ale ja nawet aparat ze sobą do pracy noszę żeby przypadkiem jak mnie głowa zaboli odrazu zmierzyć ciśnienie.To jest dopiero głupota co?Nie wiem jak sie od tego uwolnić.

avatar
aga36 IP: 82.132.139.**

A do psychiatry napewno się wybiore tak jak radzi cvcv.Mur-beton!

avatar
Piotr IP: 77.253.182.**

A jest możliwe określenie, czy moje ciśnienie jest proporcjonalne do tętna?
Czyli: jeśli mam puls około 130 to czy ciśnienie ok. 130/80 jest wtedy normalne?

avatar
aga36 IP: 82.132.139.**

Hej Piotrze,wydaje mi się ze ciśnienie jest ok,napewno trochę puls jest za wysoki.Jestem ciekawa jak u Ciebie wyglada mierzenie ciśnienia?Jak siedzisz,jak trzymasz rękę,czy opaska jest luzna czy mocniej scisnieta i jak długo odpoczywasz przed zmierzeniem?Może Ty faktycznie przed zmierzeniem sam siebie trochę nakrecisz,wywolujesz lek przed tym pulsem i serce zaczyna zasuwac jak szalone.A co wogole Ciebie skłoniło do tego ze zaczales mierzyć?Złe się czules?Bo mi np.skoczylo ciśnienie i prawdopodobnie to na tle nerwowym.Daj znać.

avatar
taka jedna pani:) IP: 89.25.235.**

Witajcie . Ja mam podobny [problem. Mam cisnienie skaczące oraz serce walace. Czesto meirze cisanienie ale jakos zdolalam sie z tym oswoic i gdy meirze w domu to sie uspokajam rpzed tym. Mierzac w domu cisnienie mam za niskie (granica: 100/60 czasem mniej lub troszke wiecej) W sytuacjach stresowych to cisnienie mi sie dzwiga i to dosyc pokaznie ( 150/90 czasem 170/100). Wiem kiedy mi cisnienie rosnie...robi mi sie goraco i piekąco na karku, nie mowiac juz o twarzy buraczanej i panice ktora dzieki temu zasiewam i rosnie mi puls. Kardiolog tez mowil ze serce mamz drowe tylko musze sie za siebie sama wziać bo on tu nic nie poradzi. Wiadomoz e rpzed kazda wizyta mierzone ejst cisnienie. A ja ze zawsze mam syndrom bialego fartucha to meirzac cisnienie mialam 170/100 i na podstawie tego jednego wyniku kardiolog rpzepisal mi duza dawke leku (isoptin 80). intrnista poweidzial ze gdybym go bralka w szpitalu bym wyladowala bo rpzeciez zwyczajnie moje cisnienie jest niskie. teraz internista przepisal mi bisocard na uspokojenie serca. bIORE GO DZIENNIE PO MALYM KAWALECZKU. Do tego teraz wlasnie doszlo mi wieksze odczuwanie zmian cisnienia i na tym polu wpadam w panike i znowu wali mi serce. Boej sie ze zemdleje bo jestem strasznie dodatkowo oslabiona. bylam u psychika dostalam cital i po 3 dniach odstawilam bo mialam taki atak ze nie wiedzialam co sie ze mna dzieje, ze zaraz umre. Dlatego teraz wiem ze zadnymi psychotropami sie Leczyc nie bede. Postaram sie z tym uporac sama albo z tym jakos zyc.....

avatar
Piotr IP: 77.253.182.**

Powiem tak: Miałem mierzone ciśnienie w szkole na bilansach jak to zwykle bywa, a także na badaniach sportowych. No i po prostu, jak słyszę o takim pomiarze, wpadam w panikę. Jakieś2 lata temu jakimś cudem udało się zmierzyć ciśnienie, gdy się nie bałem no i wyszło 120/80 czyli w normie.
Chodzi mi o to czy ciśnienie, jakie przedstawiłem wyżej, przy tak wysokim pulsie ( wywołanym stresem) jest normalne. No i chcę się dowiedzieć, czy jest ktoś, kto był w podobnej sytuacji jak moja i czy rozwiązał ten problem.
Pozdrawiam

avatar
obiektywny. IP: 80.54.173.**

aga 36- to panikara,nic jej nie jest.Wymyśla cudeńka.Zajmij się czymś kobieto ,czymś pożytecznym i koncentruj się na drugim człowieku ,a nie na sobie.I psycholog by ci sie przydał koniecznie.

avatar
miki IP: 80.54.173.**

na obniżenie niewielkiego nadciśnienia dobrze jest pić nalewkę z jemioły,a i melisa nie zaszkodzi,by nie panikować.Przewrażliwienie na punkcie nadciśnienia jest gorsze niż nadciśnienie. Najlepiej mierzyć samemu w domu rano i póżnym popołudniem ,zapisywać i dopiero wtedy można stwierdzić czy jest podwyższone.Przepisywanie leków po jednorazowym zmierzeniu to szczyt głupoty.

avatar
aga36 IP: 82.132.139.**

HEJ OBIEKTYWNY!Weź człowieku odczep się odemnie,jak Ty możesz tak napisać ze Aga to panikara?Czy Ty mnie czlowieku znasz ze takie hasła piszesz?Ty się zajmij czymś konkretnym,najlepiej podlewaniem kwiatkow w ogródku.Jeśli Ci nic nie dolega to się ciesz i spadaj z tego forum a nie wymadrzasz się!Mądry się znalazl,jak taki lekarz z Ciebie skoro wiesz ze ja panikara to powiedz gdzie przyjmujesz i ile bierzesz za wizytę to napewno przyjde po radę do Ciebie!

avatar
aga36 IP: 82.132.139.**

OBIEKTYWNY,nie będziesz mi mówił kto by mi się przydał,czy psycholog czy laryngolog?Pozwól ze sama zadecyduje!Jakaś kultura obowiązuje cwaniaczku!

avatar
taka jedna pani:) IP: 89.25.235.**

wlasnie miki to szczyt glupoty. Ja mierzac sobie cisnienie rano i wieczorem mam je niskie. W ciagu dnia natomiast zdarzaja sie sytuacje stresowe podczas ktorych skacze cisnienie do gory wraz z pulsem oczywiscie. Puls i cisnienie u mnie to dwa wspolne mainowniki. jedno bez drugiego istniec nie moze. Staram sie zatrzymywac ataki paniki i jakos sobie z tym radzic. Jest ciezko no ale jakos zyc trzeba , wiem jedno natomiast ze zamkniecie sie w domu ejst zlym wyjsciem. Zima zamknelam sie w domu i nie wychodzilam..przez to mialam problemy z wychodzeniem gdy zblizalo sie cieplo. Zmuszalam sie do wyjsc z walacym serduchem i tak przemoglam sie do dalszej drogi. fakt, ze to nie ejst tak jakbym chciala i jak bylo kiedys ale lepiej niz w ostatnim czasie. Oczywiscxie zdarzaja sie okropne dni taki jaknp dzisiaj gdzie czuje sie fatalnie, puls mam przyspieszony, czuje sie spiaca , oslabiona, mam wrazenie ze za chwilke zemdleje...eh trzeba jednak jakos z tym zyc...pozdrawiam

avatar
agnes IP: 81.190.38.**

Kochani , a ja juz myślałam ze jestem jedyna z tym problemem. Nie potrafie zmierzyc sobie cisnienia bez stresu a u lekarza mam nawet 150/100. A w domu jak tylko chce zmierzyc serce wali jak szalone i koniec mierzenia . Mam lęki na sam widok aparatu . Nie wiem co mam z tym robić .... idę do psychologa rozmawiac o tym... mam nerwicę serca ,nerwice lękową , ale zeby miec stracha przed mierzeniem cisnienia to szok. W lipcu sobie mierzylam jakos udalo mi sie na luzie mierzyc to jak wariatka codziennie po kilka razy ale bylo w normie. Jak tylko nieznaczni sie podniosło panika , serce waliło i na pewno mialam wysokie ...zarzeklam sie ze nie rusze tego aparatu i nie bede sobie robila dodatkowych lęków. I nie mierze od lipca,po co mam się stresować.

avatar
Piotr IP: 77.253.182.**

Proszę, przestańcie się kłócić, bo to i tak nic sensownego nie wniesie.
Ktoś napisał, że najlepiej mierzyć w domu ciśnienie - odpada, gdyż(jak napisałem) właśnie przed tym czuję strach, bez względu, czy robię to w domu czy na badaniach.
Puls mierzony przed spaniem, sporo czasu bez wysiłku, mam wtedy około 60-70, czyli chyba tyle, ile powinno.