avatar
eugwoz IP: 83.23.75.**

Miałem podobne objawy jakieś 20lat temu. Wtedy lekarz tłumaczyła, że pomiędzy jednym a drugim normalnym skurczem mam dodatkowy. Uzupełnianie magnezu i potasu to ważna sprawa ale musi byc pod kontrolą. Ktoś z Was pisał o ablacji...to poważny zabieg i nie dla tych o kilku dodatkowych skurczach. Aktualnie mam prawie 60 lat i jestem po kilku atakach migotania przedsionków oraz po wszczepieniu stymulatora bo przy umiarowianiu podczas migotań zatrzymałem się. To też podobno *sposób* na umiarowienie. Te pojedyńcze skurcze to nic strasznego tylko ich nie słuchajcie. To początek nerwicy. Ostatnio mój 30-letni syn ma podobne skurcze. Rodzinna powiedziała, że każdy to ma tylko jedni czują a drudzy nie. Niestety każdy wyczuty skurcz nakręca organizm. Włącza sie myśląca i dochodzi nawet do mrowienia nóg a nawet zawrotów głowy. Napewno kontrole organizmu wiele wyjaśniają. Pilnujcie tego żeby po czasie nie powiedzieć, tak jak ja, że mogłem bardziej się oszczędzać. Niestety pogoń za sukcesem a przede wszystkim praca w stresie powodują kolejne następstwa. Ja od tych pojedyńczych skurczy przeszedłem do migotań poprzez dusznicę bolesną w wyniku stresu w pracy. To był koniec mojej pracy. Pozdrawiam serdecznie

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
dejvid IP: 46.112.163.**

Witam ja mam podobny problem tylko skurcze mam bardzo dziwne tak jak by mi ktos serce mocno scisnol i puscil tez mam tak ze nieumiem swobodnie oddechu nabrac do konca ziewac mi sie chce caly czas i czuje sie oslabiony czesto jestem w supermarketach w restauracjach i gdy tam jestem zaczynaja mi dretwiec rece twarz w buzi mam sucho niewiem czy to rodzaj jakis nerwicy czy co?gram w hokeja na trawie 15 lat i od 8miesiecy mam takie dolegliwoscie wedłog lekarzy to jest wszystko ok ale jakos mi sie wierzyc niechce moze ktos ma takie dolegliwosci prosze o pomoc

avatar
Hybertrust IP: 89.72.86.**

Witam. Też mam podobne doznania ze strony serca, te dodatkowe bicia, które odczuwa się tak, jakby coś się w klatce piersiowej przelewało. To są niegroźne rzeczy podobno. Każdy kardiolog mi to mówił. Takie incydenty pojawiają się w sytuacji stresowej gdy wstrzymuję lekko oddech. Każdy stres spłyca oddech prowadząc do zaburzeń, niedotlenienia. To jest właśnie nerwica. Możesz mieć ciało zdrowe, ale jak nie radzisz sobie ze stresem i napięciem to będzie to rzutować ja jego funkcjonowanie. Stres zwęża naczynia krwionośne i stąd mrowienie i drętwienie. Ale jak tu biednemu nierozumnemu rozumowi wytłumaczyć, że są to reakcje zupełnie niepotrzebne i wręcz szkodliwe? Jeśli ktoś zna odpowiedź na to pytanie, które nie brzmi - weź tabletkę szczęścia i po sprawie - to prosimy o komentarz.

avatar
mmmsssa IP: 89.65.254.**

Tutaj jest kilka sposobów na uregulowanie pracy serca: http://kolatanie-serca.blogspot.com/2014/08/leczenie-koatania-jak-spowolnic-prace.html

avatar
Patrykus IP: 127.0.0.**

Witam Was. Mam identycznie co autor postu. Po wielu miesiącach dochodzenia *co mi jest* doszedłem do rozpoznania u mnie Boreliozy. To nic innego jak bakterie zaburzające prace serca. One nam niszczą organizm i rzucają się np. na serce. A jeszcze dokładniej jej koinfekcje. Babeszjoza, Bartonella, Mykoplazma, Chlamydia itd. Zróbcie badania najlepiej w Bytomiu u Wielkoszyńskiego (są drogie ale najdokładniejsze). Nie daj Boże jak coś wyjdzie to tylko leczyć się u lekarzy ILADS. Powodzenia!

Twoja odpowiedź