avatar
Rebeka IP: 63.168.93.**

Dalabym sie zalozyc ze serce ma powiazania z innymi organami w ciele (Zobacz Kuchnia i medycyna). Jesli brakuje w zoladku skladnikow odzywczych to brakuje ich w poszczegolnych organach ciala: skorze, watrobie, zylach, ... i na koncu sercu. Jesli bowiem serce szwankuje i sie uszkadza coraz bardziej to znaczy brak skladnikow odzywczych lub pewnych mineralow i witamin jest dlugotrwaly. Serce zawsze ratuje najpierw pozostale organy ciala a na koncu bierze zapas co zostalo dla siebie. Serce jest organem charytatywnym ciala. W USA robia lekarze badanie mineralizacji ciala to latwo powiedziec jakiego mineralu czy witaminy brakuje. Mam dowod na to, bowiem od 20 lat czlonek rodziny slaby na serce ma problem ze skora na wnetrzu dloni. Tak zrobila sie paskudna skora, obiera sie, ze az przykro patrzec. Ostatnio mowie, dlaczego nie bierzesz witaminy E i Cynku na reparacje skory, lub chocby wylej olejek witaminy E na skore bezposrednio. A lekarz mowi aby ostroznie. Musze zapytac mojego lekarza. Slusznie. Ale od jakichs 16 lat jest migotanie przedsionkow i od jakichs 8 lat w szpitalu robia regularnie Defibrylacje. Pradem budza serce do zycia. Sa rowniez zastawki otwarte. Powiem prosta a bardzo prawdziwa rzecz. Otoz jestem przekonana, ze kazda wada sie poglebia jesli na czas nie zrobi sie wlasciwego spostrzezenia. Tak sa wady serca ukryte i wrodzone, sa i nabyte. Te nabyte tak jak sie nabylo tak mozna pozegnac wyzbywajac sie przyczyn ich zajscia. Tu jest czysta ewidencja miedzy sucha skora dloni, ktora potrzebuje natychmiastowego naoliwienia witamina E od zoladka to sie zatrzyma druzgocaca deterioracja miesnia sercowego. Do tego nie trzeba byc ekspertem aby to zauwazyc. Szczegolnie ze corka tej osoby ma tez problem od 42 roku zycia (od peri-menopauzy) z sucha skora ma malym miejscu lydki, ktora ustepuje poprzez codzinne branie 500-1000 IU dziennie witaminy E. Inaczej skora (1cm kwadratowy) sie sciera, powstaja naciecia jakby nozem przy paznokciu kciuka, bardzo bolesne, a nawet w ciagu 5 lat perimenopauzy wystepowaly zawroty glowy i bole jakby ktos wkladal noz do glowy, ktore ustepowaly przy braniu witaminy E 500 mg plus witaminy B complex. Okresowo moze nie brac witaminy E, ale natychmiast musi brac jak naciecie wystepuje na skorze pod pepkiem lub przy paznokciu kciuka. Inaczej bol sie rozwija i nakrojenie sie poszerza. Oznacza to ze organizm logicznie informuje ze cos sie dzieje, pokazujac zewnetrzne symptomy. Jesli by sie je ignorowalo rany zaczely by wystepowac na wewnetrznych organach co rozpoczelo by rozwoj niewydolnosci serca krok po kroku coraz szerszy i mocniej skomplikowany. Organizm ludzki jest niezwykle inteligentnym instrumentem. Jesli zyjemy w zgodzie z natura i sluchamy co nasze cialo nam mowi wowczas mozemy odkryc przyczyny negatywnych zmian, a znajac przyczyny i skutki mozemy usunac przyczyny i dojsc do idealnego lub poprawionego zdrowia.Dodatkowo zobaczcie: http://www.pranichealing.com/
Pozdrawiam.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
Mirek IP: 195.187.84.**

Ja biore Cordarone 1x200 x6 dni w tygodniu, jeden dzień przerwy a na okrągło Atenolol 2x50 mg i w razie nadpobudliwości ze strony serca (dodatkowe skurcze, salwy) 1x Atenolol 25mg i ewentualnie 100 mg Cordaronu, do tego na stałe Aspargin z dobrym efektem.
Pozatym częstoskurcze przerywano mi adenocorem (adenozyna) isoptinem (verapamil) ryhmonormem, amiodaronem (cordarone, opacorden), atenololem, próbowano lidokainą ale bez skutku, no i kiedyś przed wycofaniem - gilurytmal, a migotanie przedsionków - kardiowersją elektryczną 200k.

avatar
Beata IP: 83.14.144.**

Ja proponuję ci skończyć z lekami i całymi tymi częstoskurczami. Jeśli teój przypadek można wyleczyć poprzez ablację- zabieg inwazyjny polegający na przerwaniu dodatkowej drogi to z niego skorzystaj. Jestem już po 2 lata. Przez 18 lat brałam leki i każdego dniz czułam że mam serce bo mi ciągle dokuczało. Teraz czuję się dobrze a co najważniejsze nie muszę już przyjmować leków ( no może sporadycznie raz na trzy miesiące jedna tabletka)

avatar
Aga IP: 81.168.149.**

Witam!!

Jakie trzeba załatwiać formalności aby przeprowadzono taki zabieg?Czy jest on w pełni odpłatny?

pozdrawiam

avatar
Werka IP: 195.175.37.**

Zastanowila mnie jedna wasza wypowiedz. Nadymacie usta aby naprzec na nerw bledny. Jest to pewnie blednik w uchu a nie w brzuchu. Jesli tak to by sie zgadzalo, nadymanie odksztalca nerw przy uchu i to pomaga. Zwykle bole serca maja zwiazek z osrodkami dalszymi. Usun przyczyne a usuniesz skutek, migotanie. Moze warto wybrac sie do laryngologa i sprawdzic nerw bledny w uchu. Jak widze glownie kobiety tu sie wypowiadaja. U kobiet bardziej wosk w uszach twardnieje, u mezczyzn jest bardziej plynny, wychodzi regularnie z uszu. Gliceryna w plynie 1-2 kropelki na noc przez 5-10 dni co pol roku (przytkac leciutko wacikiem aby poduszka sie nie utluscila) i wosk wyjdzie sam. Patrzylam bowiem na diagramy internetowe pod tematem Defibrylacja oraz Cardioversion (Ithaki Multiwyszukiwarka **www strony*). Pokazuja tam prace serca i jak uruchamiaja zemdlone serce przy migotaniu przedsionkow. Jest to proces podobny do czestoskurczow. Jest rysunek przy Defibrylacji pokazujacy gdzie energetyczny punkt w sercu lezy - prawa gorna czesc komory Sinus Node. Drugi nizszy node na srodku serca zolte linie znacza energie odbita po dolnych obwodach serca dookola. Czyli by sie moglo zgadzac ze nerw np bledny ma cos tu wspolnego z krzesaniem energii serca. Mam czlonka rodziny co ma ciagle migotanie przedsionkow i bierze Metocard i ma klopot z slyszeniem cichych dzwiekow. Moze by warto szukac przyczyny chorob serca, inaczej nigdy tego nie usuniemy. Tak jak shooting pains: w ramieniu bole, a serce nic, gdy stan jest przedzawalowy.

avatar
Mirek IP: 212.244.79.**

Beata, ja już miałem 10 lat temu ablacje, nie powiodła się do końca, problemem było to, że 3 krotnie wystąpił podczas ablacji częstoskurcz który przerodził się w migotanie przedsionków o częstości 250-270 HR/min z blokiem, a powtórną ablacje na Cordaronie i Atenololu mam mieć około 3.08.06, a do Instytutu Kardiologii w Warszawie będe przyjęty dnia 1.08.06 więc już też nie moge z tymi częstoskurczami i lekami wytrzymać.

avatar
zuzka IP: 81.190.204.**

Kochani, a co to są te częstoskurcze, bo ja ostatnio czułam tak dziwne jakby zatrzymanie na chwilę serca, jakby mi się potknęło a zaraz wracało na swój tor, miałam to kilk arazy w tygodniu, czułam wtedy lęk, poszłam do kardiologa zrobił usg serca, ekg, wszelkie badania krwi i powiedział że mam zdrowe serce a to co czuję to naturalny rytm serca, tylko jedni go czuja inni nie, i powiedział że serce nigdy nie pracuje równo, jestem znerwicowana i powinnam się uspokajać. Uwierzyłam mu i jakos przeszło, może raz na miesuąc coś takiego raz poczuję, ale zawsze rano około 11 bardzo szybko bije mi serce, sprawdzałam ciśnienie i miałam normalne 115/75 a tętno 85 niby tez normalne ale czułam to serce jakbym się gdzieś przebiegła.Zaczęłam pic rano melisę ( ludzie normalnie piją kawę;)i wtedy czasami niestety nie mam tych bić serca,jak się bardzo zdenerwuję albo mam leki to biore validol i też pomaga. Nie wiem sama czy to nerwica serca czy co to jest ale bardzo te bicia mi przeszkadzają, kiedyś wogóle nie czułam że mam serce a teraz aż za bardzo skupiam się na nim.Boję się najbardziej tego że cały czas każde symptomy lekceważe, tłumacząc sobie że to nerwica, a jak rzeczywiście coś się będzie z sercem działo i co wtedy, nie zdąże. Pozdrawiam.

avatar
asik IP: 83.24.48.**

też biorę betalock zok 25 tydzień ale też nie likwiduje tych skurczów.potas i magnez .jestem dobrej myŚli a najwazniejsze to zero stresu.

avatar
Lola IP: 83.13.45.**

wlasnie wrocilam ze szpitala z badań na ten sam co Wy temat.od kilku lat sie lecze,a zaczelam od betalocu zok 50 .Lek byl skuteczny ,jednak alergia skorna nie pozwolila mi kontynuowac kuracji .potem byl isoptin w coraz wiekszych dawkach aż do isoptinu sr 240 dwa razy na dobe ,plus potas trzy razy na dobe,a w razie draki metoprolol(skuteczny dosyć szybko normował prace serca)mimo to lato tego roku było katastrofą -skończylo sie w szpitalu.Po tym incydencie postanowiłam ostro wziac sie za siebieograniczylam kawkę(to był ból)zaczelam popijac ziolka wlasnie z hibiskusem dziką różą.zainwestowalam w swoje zdrowie troche kasy,kupuje ziola o nazwie alveo(firma akuna-mozna znależć w internecie troche wiedzy na ten temat).Pije juz trzecia butelkęi o dziwo mimo iz na badania miałam się stawić czysta-znaczy bez chemi w organizmie-nie odczułam zadnej zmiany samopoczucia,zadnych kolatań,częstoskurczy,nadciśnienia.Mam cichą nadzieję ze moje klopoty z sercem sie skończyły,bo to naprawdę wstrętne uczucie -gdy leząc w łóżku czujesz na poduszce uderzenia własnego serca ,a w głowie i uszach szum jak morze podczas sztormu .Poza tym farmaceutyki choć zbawienne i szybko dzialaja nigdy nie sa w stu procentach bezpieczne,zawsze trzeba sie liczyć z efektami ubocznymi, prędzej lub póżniej.

avatar
Elżbieta IP: 83.31.210.**

Witajcie
Ja na dodatkowe skurcze serca leczę sie od maja. Wykryto je Holterem, bo przedtem myslałam, że to coś w jelitach mi sie przelewa.Oczywiście dodatkowo narastały leki z tego powodu, bo uczucie zamierania serca, a potem szarpania są jak wiecie straszne. Od maja leczę sie Biosotalem40, a na nerwy biorę Fevarin-lek antydepresyjny. Ogólnie czuje poprawę, ale jeszcze od czasu do czasu cos zastuka niemiarowo.Tez widzę rodzaj zalezności tych skurczy np z pracą jelit-a zwłaszcxza z gazami i wzdęciami brzucha.Na rozszerzenie jelit biore Duspatalin-to pomaga i nie burczy mi w brzuchu.Mam też wadę zastawki-ślady wypadającego płatka, nie wiem czy to ma wpływ? Lekarze twierdzą że tak.Tylko że szmery w sercu miałam od dziecka, a skurcze mam od jakiegoś czasu.Pozdrawiam.

avatar
Darek IP: 195.117.1.**

Witaj,

Powiem tak. Mam arytmię (lekarze mówią na to komorówki - dodatkowe pobudzenia) i wszyscy twierdzą że to normalka gdyż nie przekraczają 17000 na dobę. Ja ich mam 1300 i nic brałem. Ostatnio jak byłem na sprawdzajacej koronarografii zwiększono mi z 1 do 1,5 Betaloc ZOK 50. I trochę działa jest tego mniej.

avatar
Lucyna IP: 212.76.37.**

Na poczatku, jak mi wykryto czestoskurcz, dostalam Isoptin 100 i Polfenon 150 - codziennie. Bralam pol roku, czestoskurcze przestaly wystepowac tak czesto, ale calkiem nie znikly. Od 2 lat biore Betaloc ZOK - od roku setke, a lekarka naciska, zebym brala 150, bo mi sie znacznie zwiekszyla ilosc dodatkowych skurczy komorowych. Przy betaloku czestoskurcze mam 3-4 razy w roku. Metody z dmuchaniem i zimna woda nie pomagaja. Czasem pomaga dodatkowa dawka Polfenonu, a czasem, jak spanikuje, jade na Hoza i tam mi przerywaja Isoptinem, a ostatnio belokiem. Xanax i tranxen mam juz za soba - nauczylam sie zyc z tym cholerstwem i jakos ciagne :)

avatar
Marta IP: 87.206.122.**

Witam.
Ja na zaburzenia rytmu serca leczę się już od 5 lat.
Na pocżątku był to Propranolol, bodajże 50 - strasznie nieskuteczny.
Potem Metoprolol - niestety skurcze nie ustały :(
W tej chwli biorę Betaloc Zok już trzeci rok i choć kołatania czasem występują to są dużo słabsze niż wcześniej. Na początek brałam 25 mg na dobę, teraz jest to już 50 mg i oczywiście Aspargin.
Mam do Was pytanie, ponieważ byłam dokładnie dziś na kolejnej kontrolnej wizycie i zapytałam lekarza co z moim sercem jak będę chciała powiększyć rodzinę (Planujemy z mężem w niedalekiej przyszłości). Poinformował mnie, że przed zajściem w ciążę będę musiała odstawić Betaloc, ale nie powiedział mi czy dostanę jakieś leki w zastępstwie czy będę musiała się 9 miesięcy modlić o to żeby nie zemdleć :(
Czy miałyście (mieliście) podobne sytuacje. Czy może są tu mamy, które przeszły przez ciążę z częstoskurczami i tachykardią?

avatar
czarlee IP: 212.2.100.**

Prawdopodobnie dostaniesz leki zawierające werapamil np isoptin lub cokolwiek co nie powoduje uszkodzeń płodu .

avatar
Alicja IP: 83.21.5.**

Droga Marto, mam ten sam problem. Mam dodatkowe skurcze komorowe ok 4000 na dobę. Biorę 1x 50mg Batloc zok na dobe (docelowo mam przejść na 75 mg / na dobę oraz potas (kalydum) 2 tabl. na dobę. Mi lekarz-kardilog powiedział, że będę musiała betaloc zok odstawić na czas ciąży i raczej żadnych nie brac. Ostatecznie w II lub III trymestrze. Powiedział, że praktcznie każde tego typu leki są szkodliwe dla płodu. Troche mnie to przeraziło, bo wiem jak czuje się bez leków koszmar uniemożliwiajacy funkcjonowanie, podobnie było kiedy próbowałam zmniejszyć dawkę o połowę.
Prawdę mówiąc nie wiem co począć z tym fantem, bo prawdę mówić nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez leków.