avatar
Kasienka79

Witam jestem tu pierwszy raz i nawet nie wiem gdzie mam ten post umiescic,ale pisze.Mam 39 lat.W 2008 mialam plastyke zastawki mitralne(wypadanie platka) bylam rok na rencie .Po roku zus stwierdzil ze nie mam naruszenie organizmu i moge pracowac.Mialam jeszcze niedomykalnosc zastawki aortalnej i trojdzielnej,powiekszenie lewej komory.Jestem z zawodu ciastkarz wiec poszlam pomimo trudnosci do pracy,znalazlam prace na kuchni jako pomoc kuchenna pracowalam 3 lata i tak se tym narobilam ze w 2017 mialam kolejna operacje tym razem zastawki aortalnej na mechaniczna, dostalam rente tylko na rok tym razem zus stwierdzil ze nie widzi przeslanek zeby mnie przekfalifikowac.Oczywiscie na dzien dzisiejszy ze zus nie chce mi jakos pomoc w rechabilitacji to mam zmiany w zastawce mitralnej(znieksztalcona zastawka) z niedomykalnoscia,niedomykalnosc tez mam w aortalnej j trojdzielnej.Niewydolnosc serca ||.Nie wspomne ze po pol roku mialam jeszcze usowane druty.Inr robie co dwa tyg.bo mam skoki.Moje pytanie do Was czy zeczywiscie zusowi az tak boli zeby Mi dac rente przynajmniej na 2 lata dopoki nie stane na nogi.Z mila checia poczytam Wasze odpowiedzi.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Twoja odpowiedź