avatar
gosiaczek

Witam. Mieszkam w Bydgoszczy i mam nadkomorowy częstoskórcz wieńcowy. Zapisana jestem na ablację w Bydgoszczy. Wiem że jest to jedyny szpital, który wykonuje ten zabieg w woj. kuj-pom. Czy ktoś miał w Juraszu wykonywaną ablację?? Mam jeszcze troche czasu do zabiegu, bo czas oczekiwania to 6-9 miesięcy. Pozdrawiam wszystkich jeszcze przed i tych wszystkich, którzy są już po.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
gosiaczek

Ups, co ja za bzdure napisałam nie wieńcowy tylko węzłowy ;)

avatar
emt81 IP: 212.122.215.**

jestem tydzień po ablacji w Bydgoszczy. Jak coś to pytaj emt81@o2.pl:) Pozdrawiam.

avatar
B.Ś. IP: 188.47.138.**

Zabieg ablacji miałam w dniu 03.09.2009 w Szpitalu im.Jurasza w Bydgoszczy,wykonywał go doktor Wojciech Krupa z zespołem,czuję się wspaniale, jestem szczęśliwa.Chorowałam od czerwca 1994 roku, w końcówce przed ablacją ataki powtarzały się często,pomimo przyjmowanych blokierów.Serdecznie pozdrawiam lekarzy i pielęgniarki.

avatar
BestoPoland

Witam.
Jestem po ablacji w Bydgoszczy. Jeśli ktoś ma jakieś pytania co do samego zabiegu czy jak się na niego zapisać chętnie odpowiem, pomogę.

Zabieg wykonywał mi dr Wojciech Krupa z dr Jackiem Lackowskim ale należy też wspomnieć o wspaniałych pielęgniarkach, które uczestniczyły w zabiegu jaki zajmowały się mną przed i po zabiegu.
Z tego miejsce chciałbym jeszcze raz podziękować całemu zespołowi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Najważniejsze! Jeśli wykryto u was WPW nie zastanawiajcie się, nie myślcie za dużo tylko zgłaszajcie się do lekarza kardiologa, który robi zabiegi. W przypadku Bydgoszczy musicie zarejestrować się w szpitalu Jurasza.
Idźcie do lekarza nawet jak nie macie żadnych objaw (tak jak ja).

Jeśli macie jakieś pytania to śmiało piszcie na gg:6561748 ale najlepiej zgłoście się do lekarza i mu zaufajcie.

pozdrawiam i życzę wszystkim dużo zdrowia

avatar
kamila1812 IP: 89.230.132.**

Witam ,,,ja mam mieć ten zbieg za tydz. Mam pytanie czy to bolesne i jak długo to trwa>

avatar
dareklis IP: 94.251.230.**

Czy w tym szpitalu robią ablację i krioablację na migotanie przedsionków,do kogo w tej sprawie mam się z głosić.napady migotania mam raz w tygodniu i trwają przeważnie 15 godzin,musiałem zrezygnować z pracy,jestem załamany

avatar
weriwi IP: 91.237.71.**

Witam wszystkich przerazonych:)
zabieg ablacji miałam wykonywany wczoraj. Przed zabiegiem pobranie krwi i .. test ciazowy:) tak sie balam zabiegu, ze mowilam, ze wynik.ma byc pozytywny:) ok godz 11.30 zabrali mnie na sale zabiegowa. Trwał on ok 2 h. Byłam strasznie przerazona. Balam sie każdej igły i bólu... na sali zastanawiałam się czy zrezygnować...poważnie. . Ale byłoby to moim błędem. Dostałam znieczulenie, pachną nakłuta i wprowadzanie jakichś kabelkow. Trochę dziwne uczucie ale .. ja jestem panikara:) wywoływanie arytmii trochę zmęczy, ale nic strasznego. NIE MA CO SIE BAC :) i nie uciekać :) personel wspaniały. I kardiochirurg i pielęgniarki... :) juz jestem w domu od godz 15ej i nic mnie nie boli:) także polecam jak najbardziej szpital JURASZA W BDG :)

avatar
Jablondynka IP: 93.216.29.**

Nie rozumiem co Ci tam zapachniało,może ten kardiochirurg?

avatar
WIZJONER IP: 89.191.131.**

~DO WERIWI: Jak się nazywa ten kardiochirurg z Jurasza specjalista ablacji przezskórnej?

avatar
Jablondynka IP: 93.216.26.**

Dla jasności, takie zabiegi jak ablacja to domena *elektrofizjologów*
Pozdrawiam

avatar
Gosiaczek 111 IP: 78.28.28.**

Witam serdecznie ktoś może wie czy dok. Lackowski i Krupa przyjmują prywatnie, bo w internecie niema numeru kontaktu. Bardzo proszę o pomoc.

Pozdrawiam

avatar
jacekt IP: 83.23.17.**

Tylko w poradni przy klinice

avatar
Magic IP: 46.238.239.**

Hejka wszystkim.Pisze bo sam nabyłem sporo wiedzy o samym zabiegu w necie.Miałem ablacje niedawno w Bydgoszczy . Zabieg faktycznie jak to kiedyś wyczytałem u każdego przebiega inaczej w zależności od schorzenia.Ja miałem stwierdzone WPW i miał być łątwy jak to określił sam lekarz pod koniec ale nie był. Trwał 4 i pół godziny miałem około 10 wypaleń juz chcieli rezygnować ale za ostatnim podejściem ponoć sie udało pisze ponoć bo tak naprawde wszystko sie wyjaśni jak wróce do aktywności bo u mnie napady czestoskurczu wystepowały tylko podczas wysiłku(gra w piłke czasami rower) i zaczeły sie gdy miałem około 20 lat gdy grałem jeszcze wyczynowo w klubie.Same wypalenia były dość odczuwalne(jak by zatykanie) ale może dlatego ze były juz później wydłużane i jeszcze bardziej *dogrzewane* z wieksza mocą. Trudno było mi wyleżeć te łacznie 11 godzin na plecach. Aż7 po zabiegu bo miałem punkcje przejscie z prawego do lewego przedsionka wtedy podali przeciwzakrzepowy lek co wydłuza leżenie ..Ogólnie noga wygoiła sie szybko mam nadzieje ze w sercu tez tak to wyglada i jeszcze wyrusze po 18 latach czekania i diagnozowania na swój *mecz*.Pozdrawiam wszystkich i zycze łatwych ablacji.

Twoja odpowiedź