avatar
Nerwusek96

]
Hej dziewczyny. Już od długiego czasu zmagam się z takimi objawami jak kołatanie serce, ucisk w mostku, duszności, nagle robi mi sie strasznie słabo, robię się blada, serce wali, mam wrażenie że zaraz coś się stanie, że zemdleję (chociaż nigdy nie zemdałam) zawroty głowy i ciagły strach. Nie wiem czym to może być spowodowane, ale to pewnie nerwica. Badania krwi wychodzą dobrze, cianienie dobre, EKG, USG brzucha wszystko ok! Już nie daje sobie z tym rady, nie mam na nic ochoty, płaczę często bo nie mogę sobie poradzić... nie potrafię przestawić myślenia. Strach przed wyjściem gdziekolwiek, do sklepu, do klubu gdziekolwiek ze znajomymi z chłopakiem... boję się być sama w domu, mam do siebie o to żal, że czasami zostaje ze mną chłopak zamiast wyjść bo ja się źle czuję... brałam pralex, hydroksyzynę ale to delikatny lek, melisę pije wiadrami! Czy polecacie iść do psychologa, psychiatry? Może jakieś rady? Jak sobie pomóc? Jakieś domowe sposoby? Jakiś sposób jak taki atak łapie?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Twoja odpowiedź