avatar
ktos IP: 127.0.0.**

Witam, mam 25 lat. Od dłuższego czasu tak myśle, że cierpie na nerwice lękową. Pare wizyt u lekarzy, badania krwi itp. Twierdzą, że jestem zdrowy. Siostra też mi mówi, że mam nerwice lękową. Dzieje się tak od dobrych 4-5 lat, odkąd rozleciał mi się związek. Przechodząc do rzeczy i opisu tego co się dzieje. W ciągu dnia często nie miałem siły, miałem problem i właściwie dalej mam, żeby dobrze się wyspać. Był momwnt, że miałem małą obsesje na punkcie swojego serca, cały czas mierzyłem ciśnienie i tętno, to w pewnym stopniu opanowałem. Zdarzył mi soę paraliż senny, w tym okresie 5 lat około 5-7 razy. Pocą mi się dłonie. Badania krwi nic nie wykazały, wszystko w normie. Ciśnienie w spoczynku 122/72, 120/80, 122/70. Puls zazwyczaj w granicach 54-60. Wcześniej byłem bardzo aktywny fizycznie, codzienne treningi piłki nożnej, bieganie, jazda na rowerze, pływanie. Od tamtego ferelnwgo momentu coś mi odbiło. Bałem się uprawiać sport. Martwiłem się, że coś się stanie z moim sercem. Lekarz słuchał je pare razy i twierdził, że wszystko jest, nie ma potrzeby robienia ekg itp. Przeszedłem badania lekarskie 2 kategori - badania lotnicze. Doszło do tego, że kiedy robiło się zimno, to panikowałem jak widziałem, że dłonie robią się teoche bladsze i zimne. Nad tym też powoli zapanowuje. Zauważyłem, że objawy nasilają się kiedy się zdenerwuje. Sam nie wiem co robić. Zrobić EKG dla świętego spokoju czy wybrać się do psychologa. Ostatnio straciłem też swojego małego przyjaciela, psa. Też to przeżyłem i przez pare dni czułem się nie najlepiej. Teraz jest lepiej i widze, że potrafie nad tymi objawami zapanować, potrzebuje tylko odpowiedniego nastawienia. Kiedy objawy się nasilą l, trace chęci i zapał, żeby się uczyć, pracować, wyjść z domu. Najlepiej to bym siedzial na kanapie.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Twoja odpowiedź