avatar
Adamus Jan IP: 127.0.0.**

Witam wszystkich.

Skurcze dodatkowe (komorowe i nadkomorowe) a także epizody częstoskurczu (bardzo rzadkie ale jednak) mam od lat.... W liczbie do 6tyś dziennie.....
Chodząc od lekarza do lekarza słyszałem że *to nerwy* i dostawałem beta-bloker i/lub antydepresant. Po czym skurcze były dalej takie same tylko bardziej *tępe* mniej odczuwalne.

No i w zeszły tygodniu dopadła mnie grypa i to naprawdę mocno, +40 temperatura, żołądek odmowa współpracy, do tego objawy kataru czyli kichanie, płynący nos..... pełen serwis.

W parę godzin po tym jak mnie położyło serce uspokoiło się zupełnie - to znaczy odczułem jeden skurcz pierwszego dnia choroby i może raz drugiego i trzeciego dnia...... a jak się można domyślać pilnuję serca bardzo mocno.....

Czy ktoś ma jakiekolwiek pojęcie czemu to tak działa? Jaki może być tego mechanizm?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
Mariola11 IP: 127.0.0.**

Mam tak samo!!! Zawsze jak mam grype, przeziebienie mam bardzo malo kolatan, skurczy dodatkowych. W zeszlym tygodniu mialam tych arytmii duzo, bylam juz wykonczona i przestraszona, wiec zalozylam holtera na 2 dni. I co ??? Jak zwykle jak mam holtera byla cisza, pelan relaks, zadnych ale to zadnych potkniec serca !!!
Czasem mysle, że to jednak psychika, tak jakby umysl w grypie czy podczas holtera byl zajety czyms innym ? Juz sama nie wiem, ale jak tyle lat mozna miec te skurcze , ja mam juz 15 lat < Masakra !!

avatar
Dorotea

Mariola11 u mnie jest tak z tachykardią. Jak boli mnie kręgosłup to nie mam ani jednego epizodu z wysokim pulsem.

avatar
Agnes35

U mnie zaczeła sie jazda po grypie, od tamtej pory w nocy mam co jakis czas silne kołatania , nie wiem co to czy tachykardia ,trwa to do kilkudziesieciu sekund, szybkie miarowe walenie serca , i od tego mam lęki! po tym jestem jak nowo narodzona ale tez wlacza sie myslenie i lęk!

Twoja odpowiedź