avatar
Jerzy63

Mój Tato miał w domu zatrzymanie akcji serca po wejściu na 4 piętro , od razu reanimowała go moja Mama do przyjazdu pierw straż pożarna i zaraz karetka w sumie około pół godz reanimacji , Pani doktor chciała zostawić pacjęta lecz po płaczu mojej Mamy przyjrzała się dokładniej i wyczuła tętno i szybko na ojom do szpitala 5 min drogi.Tato ma 78 lat jest lekkim cukrzykiem bardzo zadbanym nie pije i nie pije nie pali od wielu lat bardzo zadbany starszy człowiek w tym toku miał pecha 2 razy szpital zapalenie oskrzeli następnie sepsa w kolanie / zabieg/ kuracja antyb. po tym około 2 miesięcy to.Ma rozrusznik pod kontrolą kardiologa.
Problemy z nogami przepływy miażdżyca nie ma widocznych żylaków , ale pewnie z tymi głębokimi żyłami , bo miał problemy z chodzeniem , od dwóch dni jest bez usypiaczy i nie budzi się nie reaguję/ trzy dni spał uspiony farmakologicznie/ , lekarz mówi ,że to nie dobrze, serce unormowane i ciśnienie , ale nie reaguje na nic , proszę mi napisać jakie mogą bć prognozy i czy jest szansa wyjść z tego do normalnego życia , cała rodzina rozpacza , gdyż nic nie wskazywało na tak nagłą zmianę, żona jest pielęgniarką i pracuje na tym ojomie i mówi jak wyciąga rurkę z buzi nie broni się nie reaguje ,ze to zły znak,proszę
mi coś poradzić podpowiedzieć.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Twoja odpowiedź