avatar
Julia1991

Tak czytam trochę na forum i całkiem możliwe że to jest powodem moich problemów.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
Wet91

Jak najbardziej mogą, dlatego warto szukać otoczenia, w którym czujemy się zrelaksowani i doceniani. Oczywiście możliwe, jest branie leków, które trochę uspokoją, ale nie na tym polega życie, żeby przelecieć je na lekach :)
Pozdrawiam,
Paweł

avatar
Julia1991

Jedną nogą byłam na wolności.. czuję się jak ptakt w złotej klatce. Najdziwniejsze jest to, że moje objawy znikają kiedy jestem z córeczkami np: w rodzinny domu.

avatar
Wet91

To musisz jak najwięcej czasu spędzać właśnie w ten sposób. A z klatki w jakiś sposób trzeba uciec ;)

avatar
Julia1991

Nogami do przodu ;) często samopoczucie spada mi do 2/10 a wtedy myślę o przerwie w życiu. Wczoraj odwiedzili nas moi rodzice :) samopoczucie podskoczyło mi do mocnego 8. Wszystko co mi dolegało jak ręką odjął. Ale.. odjechali :/ po jakichś pół godziny znów samopoczucie 2/10. Wzięłam prysznic i znalazłam na swoich nogach 3 nowe siniaki. Najlepsze jest to, że nie mam bladego pojęcia skąd. W nic nie uderzyłam. Nie ma też opcji że w trakcie snu ktoś mnie pokopał.

avatar
Julia1991

Kiedyś pomagał mi kontakt z ludźmi choćby wirtualny. Nie miałam na celu kogoś wykorzystać. Taka zwyczajna pogawędka poprawiała moje samopoczucie. Nie czułam tyle strachu co teraz bo nie czułam się tak bardzo samotna. Umiem zagadać więc żyć było mi łatwiej. Mam uczucia których tutaj-realnie nikt nie widzi. Zawsze obrywam po uczuciach więc moja psycha ma prawo szwankować.

avatar
Wet91

To warto chociaż porozmawiać tutaj, skoro Ci to pomaga :) Ja zawsze chętnie pomogę :)

avatar
Wet91

A co do tych siniaków, to może być coś poważnego, koniecznie zbadaj sobie krew Julia :) I bądź tu aktywna na forum :)

avatar
Julia1991

Byłam wczoraj na OB. Aktualnie czekam sobie za wynikami. Być może dolega mi tylko depresja lękowa. Pożyjemy.. zobaczymy :)

avatar
Julia1991

Wyniki bajeczne. To tylko nerwica.. większość przyszłych samobójców przez to przechodzi. Normalnie zrezygnowała bym z dalszej walki ale jestem matką. Ze wsparciem czy bez wychowam dzieci najlepiej jak się da a później.. nie wiem. Nikt przecież wieczny nie jest :p

Twoja odpowiedź