avatar
Kaśka IP: 83.30.136.**

Czy ktoś ma może nadciśnienie jak z tym życ a moze ktos był w ciąży i moze mi doradzić!!!
Prosze pomóżcie

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
megi IP: 89.228.78.**

ja mam 20 lat i tnp w III klasie czynnościowej. Z tego co wiem kobieta z tnp nie powinna zachodzić w ciąże

avatar
Ola IP: 83.30.228.**

Nie piszesz czym jest ono spowodowane i czy ma charakter pierwotny czy wtórny. Wiem, że dzieci ale równiez dorośli są leczeni sindenafilem czyli popularna viagrą.
Na stronie naszego Funduszu jest nieco informacji skierowanych do rodziców. Moze Cie to zainteresuje.
http://www.sercedziecka.org.pl/index.php?url=4_nadcisnienie.inc
W sdprawie ciąży i termatu głównego może fachowej odpowiedzi udzieli ci Conka :
http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=35361
Musisz się zalogować jeśli masz juz konto gazetowe lub dopiero je załozyć na tej stronie.
Życzę zdrowia i spełnienia marzeń.

avatar
mała IP: 80.238.80.**

Ja mam 26 lat i planowałam ciążę.Próbowałam odstawić leki (concor 7,5, tritace 10 i hygroton 50)zamiast tego brałam isoptin 120.Niestety nic z tego nie wyszło,a jest nawet gorzej bo musialam zwiększyć dawki,teraz biore bisocard 10 i tritace 10 czasami musze wziąść jeszcze hygroton 25.(mam komorowe i nadkomorowe zaburzenia rytmu serca i do tego nadciśnienie niewiadomego pochodzenia).Czy ma ktoś dla mnie jakąś rade,bo z tego co wiem to na tych lekach niestety nie moge być w ciąży co mnie po prostu załamalo.Musze mieć wykonaną ablację,która będzie dopiero za 2 lata(bo są kolejki-a lecze sie w zabrzu).

avatar
Marek mk IP: 195.116.48.**

Witam Cię
Ja na twoim miejscu pojechałbym do Warszawy i spotkałbym się z Profesorem Torbickim podaję Ci link kliniki on jest ekspertem od Nadciśnienia Płucnego. I tylko bym u niego bym się leczył na twoim miejscu. A drugi link to Forum z Nadciśnieniem tam się wiele dowiesz
http://www.igichp.edu.pl/
http://www.tetniczenadcisnienieplucne.home.pl/forum/viewtopic.php?f=2&t=2&sid=1cd092b1a0a7a10c28fdc659bb1db99b
Życzę Ci Powodzenia
Marek

avatar
Marek mk IP: 195.116.48.**

Pokonano najbardziej śmiertelną chorobę
Tętnicze nadciśnienie płucne przestało być chorobą śmiertelną
latach 80. XX w. wykrycie tętniczego nadciśnienia płucnego (TNP) było wyrokiem śmierci. Wprowadzenie nowych leków sprawiło, że dla wielu chorych jest to dziś choroba przewlekła, a nie śmiertelna - poinformowano na konferencji prasowej.
Nadciśnienie płucne do niedawna było najbardziej śmiertelną chorobą, bardziej nawet niż wiele nowotworów złośliwych, takich jak rak jelita grubego. Krócej żyli jedynie chorzy cierpiący na raka płuc. - W latach 80. XX w. wykrycie TNP w zaawansowanych stadium oznaczało, że pacjent miał szanse przeżycia nie więcej niż 6 miesięcy. Inni chorzy, nawet w USA, żyli średnio nie dłużej niż około 3 lata - powiedział dr hab. Marcin Kurzyna z Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie.
Dziś po roku leczenia w Polsce nadal żyje 90 proc. chorych, a po dwóch latach - niewiele mniej. Wielu pacjentów prowadzi w miarę aktywne życie nawet po wielu latach leczenia.
Rokowania chorych znacznie poprawiły nowe metody leczenia oraz leki nowej generacji, jakie wprowadzono w ostatnich latach. Do niedawno stosowano jedynie tlenoterapię oraz znane od dawna środki działające tylko na objawy choroby, takie jak leki przeciwzakrzepowe, moczopędne, rozszerzające naczynia krwionośne, a także powodujące wzrost kurczliwości komór serca i zmniejszające szybkość pracy serca.
Od kilku lat dostępne są trzy grupy środków nowej generacji działające na przyczyny choroby. Są to tzw. terapie celowane poprawiają działanie śródbłonka tętnicy płucnej. Są to prostanoidy, anatagoniści receptorów dla endoteliny (substancji od której zależy właściwe napięcie naczyń) oraz tzw. inhibitory fosfodiesterazy typu 5. - Te leki już po 3 miesiącach zażywania aż o 40 proc. zmniejszają ryzyko śmierci, co wykazała przeprowadzona w 2009 r. metaanaliza 23 badań, którymi objęto 3 tys. chorych - stwierdził dr Kurzyna.
Tętnicze nadciśnienie płucne powoduje przebudowę ściany naczyń płucnych. Następuje rozrost mięśni gładkich w błonie środkowej oraz powiększenie pokrywającego ją śródbłonka tętnicy płucnej i jej odgałęzień. Ściany naczyń płucnych są pogrubione i usztywnione, a ich prześwit jest znacznie mniejszy, co utrudnia dopływ krwi do pęcherzyków płucnych. Na dodatek wraz z postępem choroby powstają zakrzepy, które włóknieją i powodują zarastanie naczyń.
Prawa komora serca z coraz większym trudem pompuje krew i się powiększa. Jej ściany ulegają jednocześnie pogrubieniu i rozciągnięciu. Spada wydolność komory, która podczas jakiegokolwiek wysiłku nie jest w stanie pompować wystarczającej ilości krwi poprzez płuca. Zmniejsza się również ilość krwi jaka podczas skurczu serca jest pompowana do innych narządów wewnętrznych i tkanek organizmu.
Chory czuje się coraz gorzej, zaczyna odczuwać duszności przy najmniejszym wysiłku. Jest zmęczony, osłabiony i ma omdlenia. Pojawiają się obrzęki kończyn dolnych, dławicowy ból w klatce piersiowej, krwioplucie oraz wodobrzusze.
- Początkowo odczuwałam jedynie kłopoty z chodzeniem. Dwa miesiące później nie byłam juz w stanie przejść 5 m bez złapaniu tchu. Na pierwsze piętro, gdzie mieszkałam, wchodziłam 15 minut, bo dziesięć razy musiałam się zatrzymywać, by złapać trochę tchu. Moje serce biło w zawrotnym tempie - wspominała na konferencji Agnieszka Bartosiewicz z Polskiego Stowarzyszenia Osób z Nadciśnieniem Płucnym i ich Przyjaciół.
Lekarz zignorował jej dolegliwości. Powiedział, że to nerwy, musi się zrelaksować i poprawić kondycję fizyczną. Zaczęła chodzić na aerobik. Skutek był taki, że trafiła do szpitala na oddział intensywnej terapii. - Gdy zbadano moje serca, było już w takim stanie, że zdziwiono się, że jeszcze żyję - wspominała A. Bartosiewicz. Na szczęście, dobrze reaguje na leki. Ma II grupę inwalidzką, ale wróciła do pracy. Twierdzi, że prowadzi niemal normalne życia.
Niestety, to nie jest odosobniony przypadek. Lekarze rodzinni rzadko wykrywają nadciśnienie płucne. Chorzy nadal zbyt późno trafiają do specjalisty, gdy choroba jest już zaawansowana.
Zbigniew Wojtasiński

avatar
Antoni65 IP: 127.0.0.**

Doktor Louis Ignarro, który otrzymał nagrodę Nobla w medycynie, w swojej książce pt: Nigdy więcej chorób serca* stwierdza, że wystarczy dobrej jakości l-arginina w odpowiedniej dawce, aby w organiźmie można było wytworzyć tlenek azotu. Tlenek azotu obniża ciśnienie krwi, a nawet odwraca skutki chorób układu krążenia, a także zapobiega atakom serca i zawałom! Gdy organizm nie ma tlenku azotu, serce może pracować jedynie przez kilkanaście sekund. Polecam na ten temat każdemu super artykuł, w którym jest fragment książki Dr Louisa Ignarro http://synergypoland.pl/fakty-na-temat-l-argininy-i-jej-roli-w-produkcji-tlenku-azotu/

Twoja odpowiedź