avatar
Karolina11111 IP: 79.185.130.**

Witajcie. Piszę tutaj ponieważ nie mogę poradzić sobie już z samą sobą. W młodości doświadczyłam wielu traumatycznych sytuacji min. śmierć rodziców (mama na nowotwór , ojciec się po jej śmierci zapił) , kłopoty z dorastającym bratem, opieka nad umierającą ciocią (jej syn przywiózł ją do nas gdyż jak powiedział *nie ma jej gdzie umieścić* a do hospicjum nie chciał jej oddawać a ja nie potrafiłam się przed tym obronić i przeżyłam ogromny stres ), gdy już się wszystko zaczęło układać zachorował mój wujek który miał dla mnie serce jako jedyna osoba z rodziny, miał wypadek i niedotlenienie mózgu, obecnie stan wegetatywny (przeżyłam to bardzo), od tamtego czasu (rok)wspomagam się w momentach kryzysu AFOBAMEM po którym czuję się jakby ktoś dał mi skrzydła.
W obecnej chwili czuję się tak fatalnie że cały czas płaczę, bez powodu, wyżywam się na moim mężu, jestem nieprzyjemna, opryskliwa, kłótliwa. Mam wrażenie że nikt mnie nie rozumie (chciałam wyjechać na wakacje nad morze odprężyć się i trochę otrząsnąć ale moja babcia z którą mieszkam uniemożliwia to, stawia mnie w sytuacji gdzie mam wyrzuty sumienia jak ja wgl mogę ją zostawić z moimi zwierzętami gdy ona jest taka chora - też zaburzenia depresyjne -leczy się od roku. Po prostu się przez nią boję wyjechać, boję się śmierci, w życiu nie byłam w szpitalu bo szpital to dla mnie śmierć, boję się czasami wyjść z domu, boję się dużych zgrupowisk ludzi, boję się sytuacji nowych i takich unikam, boję się narazić innym i jestem uległa, zazwyczaj robię tak jak inni chcą i nie patrzę na siebie byleby ich zadowolić, no i najważniejsze boję się iść do lekarza, jestem raczej skryta a pod uśmiechniętą twarzą jest kłębek nerwów. W sytuacjach stresowych mam trzęsawkę, gulę w gardle, i ciśnienie jakby zatykało mi uszy. W nieznanej sytuacji ręce mi się tak trzęsą że nie chodzę na żadne wesela i zazwyczaj odmawiam jedzenia. Jest to dla mnie sytuacja bardzo wyczerpująca. Jedynym lekarstwem jest dla mnie AFOBAM, po którym czuję się wspaniale i zaczynam mieć w końcu dobry humor, potrafię rozmawiać z ludzmi i jestem wyluzowana i usmiechnięta. Czy są tu osoby z podobnymi objawami? Jak udało Wam się przemóc i iść do lekarza? Ja w obecnej chwili jestem w rozpaczy i od kilku dni płaczę i wszystkie problemy to dla mnie koniec świata.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
MagdalenaC1995

Witam. Z objawow jakie opisujesz wynika ze masz zaburzenia lekowe . Najlepszym i jedynym sposobem na uwolnienie sie od tych przykrych zdarzen jest podjecie leczenia w formie farmakologicznej i terapi z psychologami . Jesli masz jakies pytania pisz na moj mail madzia384@onet.com.pl . Mi udalo sie odciac od nogi ten wielki glaz przykrych doswiadczen i zamienic go na kamyczek wielkosci orzecha wloskiego :) tobie tez sie uda pozdrawiam

Twoja odpowiedź