avatar
Bogumil81

Jestem po 3 tygodniowym event holterze miałem kilka epizodów diagnoza to: tachykardia przedsionkowa (nadkomorowe zaburzenia rytmu serca) dostałem Nedal 5 mg i Prestarium 5 mg, ale mam przyjmować 2,5 mg na początek docelowo 5. Ktoś to przyjmuje? Bo nieco mnie to podłamało 33 lata, zero używek sportowy tryb życia (wysiłek tylko kardio), dieta w miarę racjonalna i taki klops leki, które mogą zrobić ze mnie impotenta ;-) Ma ktoś doświadczenie z tymi lekami? Już po pierwszej dawce leku tętno mi spadło do 50 kiedyś takie miałem normalnie (jeszcze w lutym tego roku) później mi wzrosło do 60-70. Kurde mam mieszane uczucia w sumie diagnostykę robię w Instytucie w Aninie niby jedni z lepszych w Polsce, ale moje zaufanie do lekarzy w ciągu ostatniego roku zostało nieco podkopane.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
sakreble

Hej!
a nie posiadasz wiecej informacji na temat tej tachykardii/zaburzen?
Jaka to tachykardia (migotanie przedsionkow, czestoskurcz nadkomorowy,
dodatkowe skurcze?

Troche ciezko cos doradzic na podstawie ogolnikowej diagnozy

avatar
Bogumil81

Mam napisane na karcie:

Tachykardia nieadekwatna do różnicowania z napadowym SVT z wzrostem RR 180/90. Rytm wiodący zatokowy. Innych zaburzeń rytmu serca nie zarejestrowano.

Przyjąłem leki ale w nocy znowu to samo wybudziłem się z potrzebą wizyty w toalecie i 160 tętno i jak zwykle dzień z głowy czuje się jakbym przebiegł maraton :-( Dam szanse tym lekom jeszcze bo dopiero jeden dzień je biorę.

avatar
sakreble2 IP: .**

SVT to czestoskurcz nadkomorowy. Nic groznego ale potrafi niezle wymeczyc (wielomocz jest jednym ze skutkow ubocznych). Ja tez to mam, ataki mam roznie, dwa razu do roku, czasami raz na miesiac, oczywsicie mowie tylko o tych ktore czuje i ktore nie ustepuja samoistnie lub ustepuja po dluzszym czasie. Zadnych lekow nie mam ale mysle o ablacji zeby sie pozbyc tego raz na zawsze.

U CIebie jest to przypadek szczegolny gdyz zdaza sie to bardzo czesto, wiec zaufalbym lekarzom ktorzy chca to ustabilizowac jakos lekamia potem pomyslal o ablacji. Trzeba sie dowiedizec co wywoluje czestoskurcz, obserwowac cechy wspolne wszystkich napadow, robic badania krwii itp

Powodzenia i daj znac czy sie cos zmienia i jak z tym walczysz

avatar
Bogumil81

Staram się to obserwować, ale daje to nieźle w kość do tego mam wrażenie, że już wszystko mi dolega boli mnie noga pewnie zakrzepica, boli brzuch cholera tętniak wiem wiem to hipochondria, ale kiedyś było pięknie nic mi nie dolegało o 99 % tych schorzeń nawet nie słyszałem:-) pewnie za dużo o tym sercu myślę, ale po takiej serii jestem jak pijany nie mam sił, szybko się męczę w pracy tylko czekam aż pójdę do domu. Przyjmuje te leki, ale perspektywa farmakoterapii mnie lekko przeraża. Nie mam sił się nawet dzieciątkiem zajmować najchętniej bym po prostu spał. Zaczyna mnie to mocno irytować bo jeszcze 1,5 roku temu trenowałem boks tajlandzki i po 2,5 h treningu byłem jak nowo narodzony, a przez te przygody z sercem tylko spaceruję i wszystko mnie denerwuje. A najbardziej to, że cholera samopoczucie mi się pogorszyło a nadal nie wiem co mi jest poza tachykardią przedsionkową.

avatar
ra80

Bogumil nie jesteś sam,ja też męczę się z częstoskurczem i skurczami dodatkowymi.U mnie wygląda to tak jak u ciebie ,potrafi wybudzić ze snu i szybko do toalety,przy tym słabo,lekkie zawroty głowy, nudności oraz trzęsie mnie z zimna-to chyba efekt jakiegoś niedotlenienia.Biorę metocard dwa razy dziennie i męczę się tak jak ty.Niestety nie ma wyjscia musisz się przyzwyczaić do nowej sytułacji brać leki lub poddać się ablacji jeśli tak zadecyduje lekarz.Tęsknię za czasami kiedy mogłam wsiąść na rower i jechać przed siebie,niestety częstoskurcze mi nie pozwalają na aktywność fizyczną jedynie spacery.Wiem co czujesz ,ponieważ sama to przechodzę i wiem jak częstoskurcze potrafią wymęczyć,najchętniej też bym tylko spała bo nie mam siły.Postaraj się jednak nie wmawiać tętniaków itp.i dla dobra rodziny mimo wszystko bierz leki i żyj w miare normalnie.Pozdrawiam.

avatar
Bogumil81

Dzięki za słowa otuchy. Również mnie czasem trzęsie jakby z zimna, ale staram się żyć normalnie biorę te leki mam na tyle wyrozumiałą Panią doktor, że czasem dzwonię do Niej do Instytutu jak mi coś dolega. Mogę się czasem umawiać na wcześniejsze konsultacje, więc w tej kwestii przynajmniej dobrze trafiłem.

avatar
Bogumil81

Mam taki dylemat czasem mi po lekach spada tętno do 46-48/min po Nedalu 2,5 mg a docelowo mam brać 5 mg. Wizyta u kardiologa dopiero we wrześniu nie wiem czy tego nie dostawić boję się, że jak zwiększę dawkę puls jeszcze spadnie. Miał ktoś taki problem?

avatar
ana670 IP: 83.23.248.**

Hej Bogumił żyjesz? ;) Daj znać, czy doszliście przyczyny tej tachykardii, jak sobie radzisz po latach?

Twoja odpowiedź