avatar
piotr79786 IP: 62.21.54.**

Jakim guciem ? :D

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
Ewa29ToF IP: 83.145.149.**

Bilyy: Głowa do góry! jestes w śweitnymm towarzystwie! :-) Grunt, ze masz wadę, którą da się z sukcesem zoperować.
Nieznane są przyczyny powstawania większości wad serca. Moga je wywoływac nie tlyko błahe infekcje, czy przyjmowane leki w czasie ciąży, ale też stres, czy zanieczyszczenie środowiska naturalnego (żywność z chemikaliami).
Piotr: GUCIE to spolszczona wersja angielskiego skrótu GUCH*ES, czyli dorośli z wrodzonymi wadami serca :-) (Grown Up with Congenital Heart Desease) :-)

avatar
piotr79786 IP: 62.21.54.**

Dzięki :)

avatar
billymarks

Dziękuję za wsparcie!!! Jeżeli chodzi o lekarzy to dwóch kardiologów badało mnie prywatnie i byli niedokładni, a nawet niedouczeni, co za tragedia. Jeden jest nawet ordynatorem szpitala. Ale z ordynatorami to wiadomo, bo Dr. Łubicz z Daleko od noszy mówi sam za siebie:) Nowy kardiolog jest kardiologiem z NFZ i jest profesjonalistą, a nie jakimś niedouczonym dupkiem w garniaku, jak jeden z poprzednich. Nie jestem jakimś tam awanturnikiem czy sprzedawczykiem, ale zastanawiałem się nad ukaraniem tego ordynatora, który powiedział nie ma wskazań i źle stwierdził moją wadę. Czy miałbym jakieś szanse, aby udowodnić Mu niekompetencję??? Droga sądowa???XD Wkurzył mnie strasznie!!!!!!!!!

avatar
Ewa29ToF IP: 83.145.149.**

Billy: Spokojnie, lekarz też człowiek!~Poza tym zwykły kardiolog *dorosły* nie zna się na wadach serca, powstałych w życiu płodowym. Na nabytych byc może też nie. Oni są specjalistami od choroby wieńcowej, nadciśnienie tętniczego, zawałów. Nie każdy umie wadę serca rozpoznać i ocenić, czy się kwalifikuje do operacji.
Dlatego w razie sprzwcznych diagnoz trzeba poszukac trzeciego lekarza, który potwierdzi jedną z nich :-)
Najlepiej by byłó, gdyby Cie zbadał kardiolog dziecięcy, np. Leszek Czarnewcki w Koszalinie (w Słupsku chyba wciąż nie macie takiego specjalisty, odkąd kilka lat temu zamknął gabinet, by się dalej kształcić).
On przyjmuje też prywatnie, na pewno by Cię lepiej zdiagnozował, niż kardiolog dla dorosłych.

avatar
billymarks

A to wszystko rozumiem!!! Może i coś w tym jest, że nie każdy potrafi zdiagnozować wadę wrodzoną, ale jak ogląda zastawkę i mówi Ci, że masz 3 zrogowaciałe płatki, a Ty masz 2 płatki od urodzenia to coś jest nie tak:) Pozdrawiam!!!!

avatar
podolka

To ja też jestem Guciem!!! Stwierdzili u mnie trzy lata temu (przy okazji pobytu w szpitalu z innego powodu), że mam zwężenie zastawki aortalnej, pogrubiały mięsień lewej komory i ciasną stenozę aortalną. Jak mi lekarz kardiolog wytłumaczył to poprostu mam powiększone serce o trzy palce i na dodatek jest to wada wrodzona. Czego żaden lekarz wcześniej nie odkrył a przecież dawałam sygnały, że jest coś nie tak ze mną, że ciężko mi się oddycha jak uprawiałam sport (wyczynowo grałam w siatkówkę). W końcu przestałam grać bo brakowało mi sił. Lekarze twierdzili, że mam słabą kondycję i jak za długo biegam czy skaczę to się męczę ale to normalne.
I co wy na to? Takich właśnie mamy lekarzy......
Pozdrawiam

avatar
Ewa29ToF IP: 83.145.149.**

Podolka! dlatego własnie jesteśmy VIP-ami, że muszą nas leczyć najlepsi
:-) Niektórzy lekarze albo nie usłszą szmerów, świadczących o wadzie, albo się nimi nie przejmą, nie kierując na dalsze, szczegółówe badania.
Zwężenie zastawki aortalnej to to samo, co stenoza aortalna :-)
Przy wielu wadach serce jest powiększone...moje się zmniejszyło dopiero po trzeciej operacji, ale po pewnym czasie znów się powiększyło.

avatar
podolka

No widzisz jaki ze mnie pacjent? Nie wiedzieć o tym że jest się VIP-em to wstyd. Mnie operował prof. Biederman, jak się okazało wielka sława nie tylko w Polsce! Nic sie na tym nie znam, wiele czytam na ten temat i na tym forum wiele sie dowiedziałam ale to i tak do mnie nie do końca dociera. Jak dostałam skierowanie do Anina na operację to nic nie wiedziałam na czym to polega, nie czytałam, nie szukałam w internecie informacji na ten temat, nie miałam czasu! Musiałam w pracy pozamykać wszystkie sprawy i nie miałam kiedy. Wiedziałam tylko, że to jest operacja na otwartym sercu i że przecinają człowieka na pół! Dopiero teraz jak trafiłam na to forum (całkowity przypadek) to się zorientowałam, że tak naprawdę to była operacja życia!
A Twoim sercem to już w ogóle jestem oszołomiona, że przeszłaś trzy operacje i czeka Cię jeszcze jedna kiedyś tam, to szok!!!!
Życzę Ci z całego serca (kurcze, tego zreperowanego) zdrówka i podziwiam za wiedzę na ten temat. Niejeden lekarz mógłby Ci jej pozazdrościć.....:-)

avatar
Ewa29ToF IP: 62.108.185.**

Podolka: Dzięki wielkie! Ale przy wadach złożonytch kilka operacji to norma, chpć akurat moja mozna też zoperowac jednorazowo (korekta), ale i tak nigdy nie ma gwarancji, że kiedyś nie będzie kolejnej, zwłaszcza po wymianie zastawki płucnej. Znam dzieci po 4, czy 5 operacjach, więc ja to naprawdę nie taki dziwny przypadek :-)
Ja też bym chciała, by następnym razem operował mnie prof. A. Biedermann,a le nie wiem, czy będę miała na to wpływ.

avatar
podolka

Ewa29, coś mi uciekł cały tekst, nie wiem co się dzieje, spróbuję jeszcze raz.

Ja nie miałam żadnego wpływu na to, że operował mnie prof. Biederman. Nie znam i nie mam nikogo w Aninie, byłam tam 2 razy przed operacją na badaniach. Przed samą operacją przyszedł do mnie profesor i powiedział, że mają w planie wszczepić zastawkę aortalną i będzie po wszystkim. A po operacji opowiadał mi, że w trakcie nastąpiły komplikacje i *nie wiedzieli co zrobić żeby mnie ratować ale musimy coś zrobić bo jest za młoda żeby ją tak zostawić* - to są słowa profesora! Jak to usłyszałam to sobie odpłynęłam i znowu musieli mnie ratować. Różnie to bywa, planuje się coś a w trakcie wychodzi jeszcze coś innego.
Jestem wdzięczna profesorowi i całemu zespołowi, który nie operował,że nie zrezygnowali tylko walczyli o mnie.

I tu się z Tobą zgadzam! Jesteśmy VIP-ami i muszą nas operować najlepsi z najlepszych. Gdybym była w rękach zwykłych lekarzy to pewnie by mnie już nie było a tak to jeszcze dłuuuugo będę.

życzę Ci żebyś trafiła w ręce prof. Biedermana, chociaż inne ręce w klinice też są wspaniałe!
pozdarwiam

avatar
podolka

Ewa29, jeszcze jedno, słyszałam, że profesor wybiera się na emeryturę (wielka szkoda) tak mówili pacjenci jak leżałam we wrześniu. Niedługo jadę do Anina to zasięgne języka i powiem czy to prawda

avatar
Marek87

Zwolu masz u mnie MISTRZA! dawno się tak nie uśmiałem jak czytając Twoją * historie choroby*, pan miażdzycowy i jego lądowanie telemarkiem rozwaliło mnie na łopatki:) naprawdę świetnie napisane polecam http://ktosdokogos.posterous.com/

avatar
Marek87

Anusia111 proszę napisz jak wyglądała u Ciebie plastyka zastawki? mi wlaśnie proponują zrobienie plastyki, z góry dziękuje

avatar
zwolu

Marek87 - to nie było śmieszne wtedy :P