avatar
dartez

Jeśli chodzi o szpital JPII w Krakowie to nie mogę złego słowa powiedzieć(przy okazji pozdrawiam Prof.Sadowskiego)W porównaniu ze szpitalem w Łodzi to filmowa Leśna Góra.Mój syn(26l) miał wymienioną zastawkę aortalną biologiczną bo chciał normalnie żyć.Jest informatykiem ,więc nie pracuje fizycznie,ale uprawia sport co prawda nie wyczynowo,rower, bieganie ale od jakiegoś czasu chodzi nawet na siłownie.Czuje się b dobrze.Operacje miał w maju.Decyzję o biologicznej podjął jak się naczytał o dyskomforcie jaki jest przy mechanicznej .Pozdrowienia dla wszystkich serduszek :).Pamiętajcie o tym ,że medycyna szalenie szybko się rozwija więc nie martwcie się,że trzeba kiedyś wymienic zastwkę bo sposób może okazać sie dużo łatwiejszy.Pamietamy przecież,że parę lat temu o wymiana zastwki to był news w tv,dzisiaj natomiast newsem jest już bezinwazyjna jej wymiana a zwykła operacja stała się*pikusiem*A co będzie za lat 15,20?Z tym pikusiem to przesadziłem troszke,zawsze to jest ingerencja w nasz organizm,ale coś w tym jest.Uszy do góry

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
Johanna

A czy mógłbyś napisać coś więcej o czasie operacji i pooperacyjnym? Ja też mam dokładnie 26 lat, o swojej wadzie (zastawka dwupłatkowa) i tętniaku aorty 5,4 wiem od 1.5 miesiąca, a operacja w Aninie czeka mnie już za niecały tydzień. Wszystko potoczyło się bardzo szybko i przyznam że bardzo się boję. Ze względu na to że ciąża jeszcze przede mną :) będzie to też zastawka biologiczna. Większość piszących tu osób ma natomiast mechaniczną i piszą sporo o lekach, których o ile mi wiadomo ja nie będę musiała brać. A najbardziej interesuje mnie okres pooperacyjny i dalsze życie z zastawką biologiczną. Dodam że od 3 lat biegam i moim celem na 2011 był maraton- niestety od czasu diagnozy nie uprawiam żadnych sportów (czasem joga) i jestem ciekawa kiedy będę mogła wrócić do aktywnego życia i do normalnego trybu pracy. z góry ogromnie dziękuję za odpowiedź

avatar
smutna IP: 79.163.105.**

Do darteza... nie zycze ani Tobie ani nikomu takiego pikusia jakim jest operacja na otwartym sercu. Mam co prawda wiecej lat niz Twój syn , operowana byłam w sierpniu i wiem jak sie powraca do normalnego zycia. A swoja drogą czy bedzie ono normalne???

avatar
ankafa IP: 62.152.133.**

Johanna
Po wszczepnieniu zastawki biologicznej będziesz najprawdopodobniej musiała brać przez 3 miesiące leki rozrzedzające krew. Są bardzo nieliczne zastawki biologiczne, przy których nie trzeba brać tych leków, przy większości zastawek biologicznych należy stosować leczenie przeciwzakrzepowe przez 3 miesiące.
Trzymam kciuki za Twoją operację. Jeżeli będziesz musiała brać krótko leki rozrzedzające krew, to polecam objrzenie filmu dla pacjentów o tym leczeniu zamieszczonego na stronie www.jaimojeserce.eu

avatar
chory IP: 195.189.88.**

mugł by ktos napisac cos o lekach przeciwzakrzepowych czy wystepuja jakies skudki uboczne i czy to prawda ze przy skaleczeniu cieszko zatamowac krwawienie? tylko prosze o konkretne odpowiedzi najlepiej osób co biora takie leki juz jakis czas pow 1 roku.z góry dzieki

avatar
Mateusz_87 IP: 193.59.205.**

Witam, Ja biorę już 4 lata lek acenokumarol - i nie mam skutków ubocznych biorę 2 tabletki dziennie - oczywiście na początku brał 0,75 - jest tendecja wzrostowa w moim przypadku ale skutków ubocznych nie ma - tylko trzeba pilnować wskaźnik INR i już tak więc nie ma tragedii - A jeśli chodzi o zazstwkę sztuczną a biologiczną jestem za sztuczną miałem już biologiczną i wymienili mi ją po 12 latach na sztuczną i jest lepiej to że sobie cykam to nic a leki.... da sie przyzwyczaić - a żyje normalnie ćwiczę, pracuje, ucze sie, imprezuje - normalnie jest. Pozdrawiam

avatar
jarek1983

od 3 miesiecy biore warfin inr utrzymuje miedzy 2-3 nie jest tak zle z tymi skaleczeniami da sie zatamowac. Najbardziej trzeba uważać na złamania bo to ponoć można się wykrwawić.

avatar
billymarks

Mam pytanie do Mateusza_87 jestem z tego samego rocznika!!! Siema!!! Prawdopodobnie bede miał operację bo mam falę zwrotną ++,+++. Nie byłem jeszcze na kwalifikacji do niej ale jak tego nie uczynią jade zbierać kasę za granice, bo im szybciej tym lepiej. Opowiedz coś o swojej wadzie. Ja do tej pory ostro trenowałem i serce lekko przerosło muszę uważać i oprócz spacerów nic nie wchodzi w grę, narazie:) Chcę zapytać Cię o to jak ćwiczysz, czy możliwe jest dawanie z siebie wszystkiego przez ok 1 godzinę dziennie (chodzi mi o trening z ciężarami), ale nie tak zawodowo. Mam pytanie także do jarek1983. Czy jakbym już sobie cykał i walczył oczywiście w lidze amatorsiej tajskiego boksu, mógłbym na czas walki zmniejszać leki na krzepliwość. Nie chcę ,abyście mnie źle zrozumieli nie jestem wariatem, chętnie skonsultuję się z lekarzami, ale chciałbym znać wasze zdanie na ten temat z racji , iż dla mnie jesteście najlepszymi specjalistami:) Pozdrawiam WAS!!!!!

avatar
jarek1983

niema mozliwosci zeby z zastawka mechaniczna uprawiac sporty wali. Po takiej operacji ląduje się w sanatorium i tam ustalaja skale wysiłku maxymalnego MET. Ja wczescniej byłem sportowcem ściślej mówiąc byłem kolarzem. Dawke leku można zmniejszać ale zaraz trzeba robić pomiary INR żeby krew nie była zbyt gęsta. A o sportach walki po operacji trzeba zapomnieć bo mostek jest drutami związany.

avatar
Mateusz_87 IP: 193.59.205.**

Witam,

billymarks -U mnie sytuacja wygląda tak: jestem 4 lata po operacji i tak jak już wcześniej pisałem początki nie są łatwe po operacji to fakt - trzeba dać sobie pół roku by zacząć powoli normalnie żyć a potem to już z górki - jeśli chodzi o mnie i moje ćwiczenia to są podstawowe czynności takie jak basen, jakieś ciężarki ręczne, biegi, rower itp. na klatę nie wyciskam... - Wydaje mi sie, że boks nawet amatorski odpada - no niestety zdrowie jest ważniejsze, chociaż mostek jest zrośnięty i nic nie dolega to obrażenia po walce mogą uszkodzić Ci mostek powstające siniaki i obrażenia wewnętrzne - są nie bezpieczne przy leku, który musimy brać regularnie, co dziennie. Ja mam to szczeście, że moim zainteresowaniem jest muzyka - gitara i wokal - więc zastawka mi nie przeszkadza w tych czynnościach. Lecz w twoim przypadku przestał bym uprawiać tego rodzaju walki - szkoda, ale dopytaj się jeszcze lekarzy może coś poradzą - 3maj sie i jak byś miał jakieś jeszcze pytania możesz napisać na m_kot87@o2.pl

avatar
AroX IP: 89.229.191.**

Witam Was. Ja w 4 sierpnia przeszedłem zabieg Bentala w Aninie. Jestem niespełna 4 miesiące po operacji i powiem Wam Że jestem pozytywnie zaskoczony tym jak szybko wraca się do pełni sił jakby nie było po bardzo poważnej operacji. Miałem wiele wątpliwości przed stawieniem się do Kliniki i odwlekałem ten moment w czasie na maxa. Stawiłem się pół roku po ustalonym terminie. Już teraz jedynie codzienne dawki leku i widok blizny przypominają mi o tym przeżyciu no i czasem cykanie przed zaśnięciem. Jeśli chodzi o wysiłek i wytrzymałość mostka mogę powiedzieć że tydzień temu poszedłem dwa razy popracować w lesie pomimo chorobowego i okazuje się że przy tej ciężkiej pracy nie odstawałem wogóle od tych zdrowych. Niektórzy twierdzą że po tej operacji to tylko renta, albo praca za biurkiem. To nieprawda, ale przyznam że wcześniej tego się obawiałem. Jeśli ktoś miałby jakieś pytania to zapraszam. Pozdrawiam

avatar
ani ani IP: 79.163.110.**

Do AroX . Widac masz szczęscie , bo ja 9 sierpnia i tez w Aninie mialam operację zastawki i wcale super sie nie czuję. Owszem nie jeste tragicznie ale nadal utrzymuje sie migotanie i trzepotanie przedsionków ( a w wyniku operacji miało sie wyciszyć} to z koleii powoduje zlą tolerancję wysiłku, obrzeki i jest do kitu. Mostek jest stabilny , blizna ładna ale serducho byle jakie. Pozdrawiam.

avatar
AroiX IP: 87.116.236.**

Przyznam że na początku też nie czułem się super, a po operacji spędziłem 4 tygodnie w KWNS. Teraz przestałem myśleć o tych wszystkich przejściach pooperacyjnych i chyba dzięki temu czuję się dobrze, bo dopóki wsłuchiwałem się w pracę mojego serca to ciągle coś mnie niepokoiło i wywoływało niepotrzebny stres. Jeśli chodzi o tolerancje wysiłku to mogłoby być lepiej, ale w moim przypadku przyczyna leży chyba gdzieś w płucach. To pewnie gdzieś na korytarzach kliniki się kiedyś spotkaliśmy skoro Twoja operacja odbyła się też na początku sierpnia.Pozdrawiam.

avatar
billymarks

Dzięki Mateusz 87, dzięki Jarek 1983. Arox opisz coś o wytrzymalości swojego mostka proszę, czy jest on już jak z przed opreracji. Pozdrawiam

avatar
AroX IP: 83.68.66.**

Kardiochirurdzy twierdzą że mostek zrasta się przez sześć miesięcy, ale już teraz dzwigałem ostatnio dość duże kloce drzewa i nie było żadnych skutków ubocznych. 2,5 letnia córa niekontrolowanie nieraz wpadnie mi na klate i nic złego się nie dzieje , nosić ją na rękach też daje rade. Pompek ani wyciskania nie próbowałem jeszcze. Wydaje mi się że przy sportach kontaktowych źle na zastawkę mogą wpływać dodatkowo silne obciążenia dynamiczne tzn. silne uderzenia na korpus.