avatar
Ewa37zToF IP: 83.145.146.**

Lulalula: Domyślam się, że masz jakieś problemy psychiczne po operacji. Podobno wielu z nas cierpi na depresję czy lęki. Robin Williams, ten słynny aktor, z tego powodu niestety odebrał sobie życie (też miał wymienianą którą zastawkę). Dlatego jeśli czujesz się źle, to poszukaj koniecznie porady psychologa albo psychiatry.
Ja po ostatniej operacji, trzeciej, w wieku 17 lat, podobnie, jak po pierwszej, gdy miałam 8 lat, przeżyłam rozczarowanie. Miałam już być niemal zdrowa, móc robić wszystko, to, co inni, a przede wszystkim nie męczyć się tak szybko, najlepiej wcale. I co? Nico :-( Owszem, po pierwszej operacji przestałam sinieć, chorowałam znacznie rzadziej i byłam ogólnie silniejsza, ale nadal nie mogłam nosić tornistra, nie jeździłam klasą na kilkudniowe wycieczki, nie ćwiczyłam na wf-ie. No, ale jakaś tam poprawa była. A po tej ostatniej operacji nie odczułam znaczącej różnicy, o ile w ogóle odczułam. Lekarze twierdzą, że i tak mój stan jest bardzo dobry, biorąc pod uwagę w jakim wieku miałam korektę wady (w dodatku w mojej wadzie pojęcie korekta jest nieprezcyzyjne i wcale nie oznacza radykalnej i ostatecznej naprawy budowy serca i krążenia). Dlatego nie chcą mnie operować po raz czwarty, bo uważają, że ryzyko operacji i powikłań po niej jest zbyt duże jak na moje obecne samopoczucie.
Jeśli więc macie za sobą tylko jedną operację i czujecie się choć trochę lepiej, niż przed nią, to wiedzcie, że jesteście szczęściarzami :-) Ja oczywiście też jestem, bo wczoraj stuknęło mi 37 lat, co jest moim największym życiowym osiągnięciem (wg lekarzy miałam żyć najwyżej 15 lat, ale to w przypadku braku jakiejkolwiek interwencji kardiochirurgicznej). Czytając w necie, że mimo takiego postępu medycyny wciąż umierają dzieci z moją wadą, mające jej korektę znacznie wcześniej od mnie, też mam powody do dumy :-) Czuję się, jakbym dożyła setki :-)
Na razie odliczam do 40-tki, he he To dopiero będzie wydarzenie :-) Ale od dzisiaj znowu mam zwolnienie z powodu zapalenia gardła :-( Oczywiście dostałam antybiotyk, w ramach profilaktyki IZW ;-)
Pozdrawiam wszystkich!

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
MateuszR

KOMA 5 dni po zabiegu miałem blok III stopnia i musieli mi wszczepić kardiostymulator. jakieś 2 tyg po zabiegu w drugim dniu pobytu w sanatorium dostałem gorączki od razu do szpitala, tydzień tutaj na miejscu, robili mi posiewy po czym wysłali karetką do Ochojca. Tam okazało się że mam płyn w osierdziu. Na szczęście wyciągnęli zwykłym Ibuprofenem. Po dwóch tygodniach gorączkowania udało się wrócić do domu i sanatorium. Po tym całym przejściu okazało się że zastawka się zepsuła niestety, najprawdopodobniej przez ten stan zapalny.

Plastyka zastawki (o ile to możliwe) to standard teraz. Nie trzeba później brać żadnych leków, po prostu żyje się z własną naprawioną zastawką.

Twoja odpowiedź