avatar
Angeloss

Domi
Bardzo się cieszę że pomału mąż wraca do zdrowia. Zobaczycie że z każdym dniem będzie coraz lepiej
Lula
U mnie to jest taka jedna wielka nieewiadoma. Lekarze mówią że trzeba będzie operować ponownie ale nie mówią kiedy. Narazie mam się kontrolować często ale oni ba wizytę umówili mnie dopiero za rok,taki paradoks.Ale że ja czuję się trochę gorzej to umówiłam się prywatnie na sobotę na najważniejsze dla nas setcowcow badanie(echo). Mam nadzieję że wynik będzie dobry.
A więc ja niby jestem pół roku po operacji ale tak jak ty żyje ciągle e niepewności i w stresie:-)

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
IlonaT

Witam bardzo serdecznie ;)
Od ponad dwóch miesięcy jestem posiadaczką sztucznej zastawki, w związku z tym zażywam warfin. Ostatnio w dawce 9, 9, 8mg, wynik inr 2,28 po czym po 13 dniach przy tej samej dawce 1,66, czy ktoś z Was też ma takie skoki? Raz w tygodniu kontrola inr,ręce pokłute strasznie, aż się boję myśleć co mnie dalej czeka :(

avatar
Angeloss

Witaj ILONAT
Niestety INR to bynajmniej dla mnie jedna wielka zagadka.Ja w sumie walczę z tym prawie 14lat i ciągle jest coś nie tak.Lekarz mi powiedział ostatnio że spory wpływ na wynik ma to co jemy. A pobrania krwi...cóż do tego niestety musisz się przyzwyczaić z czasem jak już do końca ustabilizujesz inr pobrania będą rzadsze.Ile to będzie trwało?Pojęcia nie mam. Obecnie jestem pół roku po drugiej operacji i dalej nie mogę utrzymać dobrego inr Panie na pobraniu krwi śmieją się już ze mnie że przyszłam listę podpisać.A więc życzę Ci po prostu dużo cierpliwości.

avatar
luktoy

Cześć wszystkim, 9 doba po zabiegu.
Trochę nie pisałem bo nie było kiedy ;)
Jestem już od dwóch dni w domu. Szczerze powiedziawszy myślałem, że będzie gorzej, że spanie będzie problemem itp. Ostatecznie śpię we własnym łóżku, mogę się spokojnie położyć na płasko na plecach i zaczynam już przesypiać całą noc. Dzisiaj np od 21 do 6 rano. Zasadniczo w domu funkcjonuję normalnie zważając jednak na mostek, co by mu nie zaszkodzić w żaden sposób.
Ogólnie samopoczucie bardzo dobre. Czuję więcej energii w sobie, mimo, że mostek jeszcze pęknięty i ogólnie ciało pobolewa. Po prostu chce mi się tak, jak kiedyś mi się nie chciało ;) Żałuję, że nie wykryli tej wady u mnie wcześniej, bo gdybym wiedział, że takie będą efekty po zabiegu to dałbym się pokroić 10 lat temu. Jeszcze czasem pobolewa mnie głowa, ale to chyba przez te leki, które dostałem na ustabilizowanie ciśnienia krwi. Myślę, że jak się to wszystko unormuje to będzie dobrze.

Odpowiadając na Wasze pytania z poprzednich stron tematu, to: operował mnie w Zabrzu dr Roman Przybylski. Niestety był to ostatni jego zabieg w SCCS, gdyż zmienia pracę. Nie wiem niestety dokąd się przenosi, a szkoda bo jest świetnym fachowcem. Ostatecznie okazało się, że nie muszą mi robić klasycznego Bentalla bo opuszka i aorta wstępująca są w stanie dającym możliwość normalnego funkcjonowania. Wszczepili mi zastawkę mechaniczną On-X mech 25. Wiedziałem to tuż po otwarciu oczu na OIOM bo pięknie sobie cyka. Jak sowiecki zegarek z budzikiem. :) Ale praktycznie nie przeszkadza to w normalnym funkcjonowaniu - wiedziałem, że tak będzie i już się prawie do tego przyzwyczaiłem.

Jeżeli macie jakieś pytania co do samego zabiegu albo obsługi w Zabrzu - to śmiało. Odpowiem co będę wiedział.

avatar
LUBELL IP: 127.0.0.**

LUKATOY super, że masz już to za sobą i wszystko jest ok :) Jeśli mogę dopytać to czy miałeś zastawkę aortalna dwuplatkowa czy po prostu już się nie nadawała? I jakie np. w ostatnich badaniach miałeś parametry - chodzi mi np. O wymiar lewej komory czy gradient przez zastawke i EF :) Dużo zdrówka Ci życzę ale widzę że jesteś tak pozytywnie nastawiony że wrócisz do pełni sprawności w oka mgnieniu :)

avatar
Kasia01

LUKTOY cieszę się że u Ciebie wszystko dobrze mam pytanie o długość cięcia mostka jak to wygląda ile cm przecinają .pozdrawiam

avatar
luktoy

@LUBELL
Moja zastawka fabrycznie była wadliwa. Miałem dwupłatkową ze zrośniętymi płatkami przysierdziowymi. Lewa komora zaczynała się powiększać - nie pamiętam jak bardzo ale już jednak było to widoczne. Jeżeli pytając o gradient masz na myśli opór przez zastawkę, to praktycznie go nie było. Zastawka wcale się nie zamykała. Fala zwrotna była na poziomie 4(++++) o takim zasięgu, że powracająca krew uderzała o zastawkę mitralną powodując jej dodatkowe obciążenie co w konsekwencji mogło doprowadzić do uszkodzenia również jej. W tej chwili przy nowej zastawce gradient mam 15 mmHg.
Jeżeli chodzi o EF to przed operacją miałem 45%. Przed wypisem do domu wyszło 40%,ale ma się podobno odnieść do około 60%.

@KASIA01
Jeżeli chodzi o długość cięcia mostka u mnie to mam przecięty cały. Są metody cięcia częściowego, ale one nie dają takiego dobrego dostępu do pola operacyjnego co utrudnia pracę chirurgom. Warto, żeby fachowiec miał komfort pracy i bez potrzeby nie popełnił jakiegoś błędu.
Nie martw się o cięcie mostka. To naprawdę nie boli. To jest zwykła kość, która musi się zrosnąć. Miałaś kiedyś złamaną rękę? Złamanie boli dopóki nie zostanie opatrzone - np. noga w gips. Jak już jest ustabilizowane to zwyczajnie nie boli. Też miałem o to obawy i aż się dziwię, że jest tak ok. Praktycznie nie używam już żadnych środków przeciwbólowych. Wiadomo, że jak się zapomnisz i szarpniesz niechcący za klamkę to ból się pojawia. I to nie mały. Ale to wyłącznie na własne życzenie ;)

Przed operacją też tu zaglądałem i byłem odrobinkę wystraszony całą tą sytuację. Ostatecznie z perspektywy czasu okazuje się, że nie taki wilk straszny jak go malują.
Głowa do góry i dużo sił!

avatar
Lulalula IP: 127.0.0.**

Luktoy
Gratuluje i bardzo sie ciesze ze tak szybko dochodzisz do siebie :)

avatar
Noni IP: 127.0.0.**

Witam Wszystkich
IlonaT, brałam sintrom przez 3 miesiące i miałam incydent, gdy ,,przedawkowałam*. Zasłabniecie. Pogotowie. Szpital. Na oddziale jeden z lekarzy stwierdził, że wystarczyło odstawić sintrom na moment i nie było potrzeby mnie przyjmować. Po kilku dniach wyrównali mnie i wypisali. Ja po czasie zaczęłam zastanawiac się, czy nie miałam tego skoku ze względu na dietę. Piłam sporo rumianku, który ponoć zwiększa działanie sintromu. Może jeszcze, któryś produkt do tego doszedł i coś się zaburzyło. Może u Ciebie też ma wpływ dieta?
Angeloss, dzięki za informację. Za póxno doczytałam, bo mogłam się wybrać do Anina i jeszcze spróbować osobiście, bo przez telefon miałam mylące informacje. Powiedz mi, proszę, w której poradni się zapisałaś? Czy wchodzi sie do kliniki i od Alpejskiej? Ja byłam w Poradnii Wad Nabytych. A na kiedy masz termin wizyty?

avatar
Angeloss

Noni
Ja zapisywalam się w listopadzie a wizytę miałam w grudniu bo jak to lekarze stwierdzili mój stan był priorytetowy.Tak do poradni wchodzi się głównym wejściem od ul.Alpejskiej bo każdy pobyt w poradni wymaga najpierw rejestracji tam na dole.Teraz mam wizytę w listopadzie.A wczoraj miałam mieć kontrolne echo,ale....los chciał inaczej :-(

avatar
LUBELL IP: 127.0.0.**

LUKTOY dzięki za szybką odpowiedź :)

No ja akurat też mam dwupłatkową ale póki co fala II (++/+++). A przy praktycznie zerowym oporze zastawki jak napisałeś, to tak z ciekawości zapytam jakie miewałeś ciśnienie krwi? Szczególnie rozkurczowe mnie interesuje, pewnie było bardzo niskie?

avatar
luktoy

Całe życie ciśnienie miałem książkowe: 120/80. Zdarzało mi się mierzyć bo w rodzinie nadciśnieniowcy, więc i aparatów pod dostatkiem. Nie pamiętam żebym kiedykolwiek miał inne ciśnienie.

avatar
LUBELL IP: 127.0.0.**

A to ciekawe właśnie, bo wiem, że przeciekająca zastawka objawia się niższym ciśnieniem rozkurczowym i dużo osób ma np. 120/60, lub nawet 130/50 itp. :)

avatar
Lulalula IP: 127.0.0.**

Witaj Lubell
Ja wlasnie tak mam z cisnieniem ,mimo wszystko ze od 20 lat lecze sie na nadcisnienie to gorne jest podwyższone natomiast dolne nigdy nie przekracza 60
Ostatnio mierzone to: 140/55

avatar
Lulalula IP: 127.0.0.**

Halo jest tu kto? :))
Wlasnie się pakuje ,dostalam telefon z Anina ze mam sie stawic w poniedzialek rano:)Pozdrawiam Was i bede sie starala pisac na bieżąco...