avatar
Domi81

Lulalula

Oczywiście że czytałam wcześniejsze wpisy, wiem że czekasz na operację po wyleczeniu infekcji, więc podobna sytuacja do naszej :). Mąż jest w wieku 38 lat, leży obecnie w klinice wad wrodzonych, pewnie się mijalysmy na korytarzu.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
Domi81

Właśnie się dowiedziałam że męża będzie operowal dr Jakub Zieliński, kardiochirurg z IK Anina, czy ktoś może zna lekarza? Nigdzie nic o nim nie można wyczytac.

avatar
Noni IP: 127.0.0.**

Witam Z nowym rokiem Wszystkim Wam życzę zdrowia i optymizmu.
Troszkę sobie poczytałam wątek i widzę, że grupa wsparcia działa tutaj nadal i niezawodnie. U mnie pod koniec stycznia minie 4 rok od drugiej operacji. Nie pilnuję rocznic, ale to samo się nasuwa przy różnych okazjach. Teraz jestem właśnie przeziębiona i już infekcja nastawia mnie bojowo, ale i refleksyjnie. Bojowo, bo trzeba być czujnym i reagować na stany zapalne a refleksyjnie, bo nawet po 4 latach wracają wspomnienia i te szczegółowe i i te jakby nowe widziane z perspektywy czasu.
A tak w ogóle to mam pytanko do osób mających kontakt z poradnią w Aninie. Dzwoniłam do sekretariatu, bo chciałam wrócić do poradnii na kontrolne wizyty ale usłyszałam, że teraz działają inaczej i wizyta u profesora /którego nie dopytałam ?/ to decyzja o działaniu i leczeniu.
Czy naprawdę nie ma już tej dawnej formy: wizyta w poradni a potem wizyta z echem serca? Dla mnie ta opcja była komfortowa. Teraz w sercu ok ale muszę się kontrolować. Chciałabym to robić na dobrym sprzęcie i u specjalistów.

avatar
luktoy

Witajcie znowu ;)
U mnie w koncu dzisiaj wyznaczyli termin przyjecia do SCCS w Zabrzu na 16.01. Operacja 17.01. Jestem po rozmowach z Doktorami i tak naprawde to decyzja o sposobie zalatwienia sprawy zostanie podjeta srodoperacyjnie.
Szczerze mowiac to nie moge sie juz doczekac tego zabiegu bo to czekanie jest denerwujace. Niby nie mam zadnych objawow, ale perspektywa kilku miesiecy z ograniczonymi mozliwosciami ruchowymi troche zmienia priorytety.

avatar
Angeloss

Witaj NONI
Wiesz co,ja nie dalej jak 6grudnia byłam w poradni w Aninie zapisywalam się z miesiąc wcześniej i nic nie wskazywało na zmianę w działaniu. Mimo tego że tym razem nie byłam operowana w instytucie to i tak mnie przyjeli.

avatar
Wiola1285

Cześć ...Luluula mail ci wysłałam....Ale widzę ze Ciebie czeka taka sama operacja jak męża... a Nowa koleżankę serdecznie pozdrawiam i nie martw się ...Anin to sami specjaliści...czytając moje wątki wiesz w jakiej rozterce byłam i wiem kochana co czujesz co przezywasz...a u nas była to już druga ale obydwie przeprowadzał prof. RÓŻAŃSKI surowy facet w obyciu ale już dwa razy ratował życie mojemu mężowi...pozdrawiam Was i trzymajcie się...Lulaula meil podaje ..wiola08.79@O2.pl

avatar
Domi81

Drodzy Forumowicze,

Trochę zaczynam się martwić mąż jutro ma operację i lekarz mial do niego przyjść dziś na rozmowę, a tu 22:00 i lekarza nie ma. Nic nie wiemy na temat operacji i jest niepokój. Czy to normalne, że pacjent nie miał okazji porozmawiać z lekarzem Operujacym?

avatar
Angeloss

Domi
Spokojnie teraz już nerwy nic nie dadzą może jeszcze teraz rano przyjdzie do was lekarz. Ty w momencie operacji nie siedź pod blokiem operacyjnym bo zwarjujesz. (mój mąż malował pokój,tzn pół pokoju bo nie wytrzymał i przyjechał). Postaraj się jakoś chociaż minimalnie wypełnić ten czas. I koniecznie ale to koniecznie daj znać jak operacja i co z mężem jak już będzie po wszystkim. Będzie dobrze.

avatar
Lulalula IP: 127.0.0.**

Domi81
Hej , teraz spokojnie napewno lekarz zaraz do was przyjdzie.Domi 81 wszystko sie uda, teraz tylko musisz uzbroic sie w cierpliwosc, napewno nie siedź w szpitalu jak bedzie operacja bo zwariujesz.Domi 81mysle ze w imieniu wszystkich moge powiedziec ze jestesmy z Toba i trzymamy kciuki za meza, badz dzielna i trzymaj sie.Daj znac ,pewnie wieczorem juz bedziesz wiedziala co i jak.pozdrawiam i sciskam Cię mocno lula.

avatar
Wiola1285

A ja siedziałam całe 7 godz czy 8...nie ważne....nie mogłam miejsca sobie znaleźć wolałabym być w szpitalu ...każdy inaczej przeżywa

avatar
Domi81

Bardzo wszystkim dziękuję za wsparcie!!!
Właśnie jestem w drodze do męża, szczerze to nie wiem jak zagospodarowac ten dzisiejszy czas. Oczywiście jak już coś będę wiedziała na pewno dam Wam znać.

Ps. Jest to dla mnie niesamowite jak tu ludzie potrafią się wzajemnie wspierać :))

avatar
Angeloss

Domi 81
I jak był rozmawiać z wami lekarz? nie wiesz jak zorganizować sobie czas? Zrób coś co zawsze odkladalas na pozniej :-)

avatar
Lulalula IP: 127.0.0.**

Domi81 ,jak tam ? Dajesz rade? Myslami i serduszkiem jeszcze chorym :) ale jestem z Tobą .caly czas trzymam kciuki za twojego męża.buziaki do uslyszenia..

avatar
Domi81

U nas ciągle pod górkę co prawda lekarz był, ale jak już męża odwiezili na blok operacyjny to okazało się że nie oznaczyli mu grupy krwi i z powrotem na oddział wrócił bo to podobno ok godziny potrwa.

avatar
Lulalula IP: 127.0.0.**

Wiolu, zajrzyj do skrzynki e-mailowej:)