avatar
Wiola1285

Witam. Niestety skończyło się na antybiotyku....Ale poprawa jest...a jeśli chodzi o męża to i tak zwlekali z wypisem już od środy.....no ale najważniejsze ze dziś będzie w domu. Co prawda wieczorem bo przed nim jeszcze trasa Warszawa -Gdańsk ale auto wygodne po niego jedzie także myślę że podróż mi minie ok. Może ze względu właśnie miejsca zamieszkania zwlekali z wypisem .chcą mieć pewność że wszystko jest ok....no i tydzień się kończy to i wypisy wkoncu idą. ..męża w domu nie było od 2 listopada to i tak szmat czasu. ..nie wiem jak to wszystko przetrwalam. ...dom dzieci praca operacja. ...jeszcze się pozbierać nie mogę a efekty stresu utrzymują się do dziś....bóle brzucha , bezsenność no ale mam nadzieję ze wszystko powoli się uspokoi i wyciszy...pozdrawiam

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
oigen IP: 37.248.90.**

Cześć, WIOLA jestem ciekaw , jak mąż zniósł trasę do domu ? Ja
miałem do domu 70 km. i wychodziłem po trzech tygodniach .
Okropność , na koniec trzymałem się oburącz , aby zminimalizować drgania na mostek. Każda wyrwa w asfalcie była odczuwalna .

Pozdrawiam

avatar
Ewa Kielce IP: 89.64.26.**

Witajcie, ja również jestem świeżo po operacji bentall de bono, miałam ją 24 listopada 2016. W ósmej dobie wyszłam do domu, szwy też już zdjęte, ale nadal mam sporo problemów, np. ze spaniem - przez tzw. zespół niespokojnych nóg - nigdy wcześniej nie miałam takiej dolegliwości, poza tym przed operacją byłam niskociśnieniowcem z bradykardią, teraz - ciśnienie dużo wyższe, bicie serca to ok. 100 na minutę. Czy ktoś z Was spotkał się z takimi *powikłaniami*? Nie są może ciężkie, ale bardzo utrudniają życie. Dodam, że mam 48 lat, operację miałam w Kielcach.

avatar
Ewa35zToF IP: 83.145.149.**

Hej, moja imienniczko z Kielc! Ja mam 35 lat i zespół niespokojnych nóg od zawsze chyba. To jest ponoć związane z krążeniem, poziomem ciśnienia tętniczego, ale i też niskim poziomem żelaza. Jeśli więc nie miałaś tej choroby wcześniej, zbadaj poziom żelaza, a także magnezu i potasu.
Jestem po 3 operacjach serca, ale nogi dokuczały mi jeszcze przed pierwszą z nich, którą miałam jako ośmiolatka.
ZNN uważany jest też za chorobę neurologiczną. Byłam więc kilka lat temu u dwóch neurologów, zapisali mi dwie różne tabletki, ale one pomagały przez kilka nocy tylko. Każdemu pomaga na te dolegliwości co innego, np. chłodna kąpiel, spacery, unikanie kawy, herbaty i czekolady (mają kofeinę), masaże nóg, ćwiczenia, zmiana diety, unikanie stresu, tabletki nasenne, uspokajające. Mam nadzieję, że znajdziesz dla siebie jakiś sposób, bo mnie te nogi czasem wykańczają...Najgorzej wytłumaczyć innym, nawet lekarzowi, na czym to polega.

avatar
Ewa Kielce IP: 89.64.22.**

Witaj imienniczko, faktycznie lekarze nie bardzo wiedzą o co chodzi z tym ZNN, nawet dzisiaj na kontrolnej pooperacyjnej wizycie doktor stwierdził, że była to ciężka operacja i organizm musi dojść do siebie. Poza tym przepisał mi bisocard (to na tą zbyt szybką pracę serca), mam brać codziennie po pół tabletki, potem badanie Holterem i ponowna kontrol - 21 lutego. Czy masz może jakąś radę na swędzącą bliznę? Też mi bardzo utrudnia zaśnięcie, zwłaszcza, że - niestety - najsilniej swędzi wieczorem, gdy zaczynają swoją zabawę nogi:) do tego oczywiście dochodzi niemożność ułożenia się na boku. W sumie od czasu operacji nie przespałam w całości żadnej nocy, żeby choć trochę pospać muszę brać coś na sen. Pozdrawiam ciepło

avatar
aza

Witam. Czy jest tu ktos z sztuczną zastawką ,migotaniem przedsionków.i czeka na ablację. ?lub może ma za sobą?!
Potrzebuje informacji .czekam na wizytę do poradni zaburzeń rytmu serca w Bydgoszczy.

avatar
Ewa35zToF IP: 83.145.136.**

Hej, Ewo z Kielc! Jak się czujesz dzisiaj? Mam nadzieję, że już przesypiasz noce. Co do swędzenia blizny, to niestety, nie pamiętam, czy coś na to stosowałam. Najlepiej spytaj lekarza.

avatar
Martulinka6

EWA35ZTOF mogę Cię poprosić o Twojego maila? mam kilka pytań na priv.

avatar
EWa35zToF IP: 83.145.149.**

Dobrze, Martulinko, podaję:ejmarczak@wp.pl

avatar
PAD IP: 80.55.175.**

Witajcie,
Chciałem się dowiedzieć czy wśród forumowiczów. Jest ktoś kto ma wszczepione dwie zastawki ? :( Otrzymałem po infekcyjnym zapaleniu wsierdzia zastawkę aortalna, która była genetycznie dwupłatkowa oraz zastawkę mitralna, która została zainfekowana. Nigdy nie wiedziałem, nie badałem swojego serca bo byłem zdrowym *w cudzysłowie* człowiekiem a raczej nie świadomym swojej wady oraz uwarunkowań do infekcji.
Od operacji minęło 5 miesięcy frakcja wrzutowa 60% gradienty i wszystkie pozostałe wyniki w bardzo dobrej normie. Gorzej ze mną i z moim podejściem do sprawy mam 31 lat jestem wciąż załamany co idę do lekarza, którym oczywiście jestem wdzięczny za uratowania życia. Wciąż słyszę no narzazie jest ok, ale ma Pan dwie zastawki itd. odbijając się o takie słowa nie mogę stanąć psychicznie i uwierzyć w siebie, że kiedykolwiek będzie dobrze. Czy jest ktoś z forumowiczów, który przeszedł podobny zabieg, czy też z dobrymi wieściami czy tez z mało budującymi proszę o informacje. Czy kiedykolwiek będe mogł pojsc pobiegać itd. oraz jeszcze jedno pytanie czy zna ktoś ortodontów - stomatologów, którzy podejmują się naprawy a raczej implementacji sztycznego zęba z takimi pacjentami jak ja ? :(

pozdrawiam

avatar
Bet

PAD
Nie mam wymienionych dwóch zastawek, ale zastawkę i kawał sztucznej aorty i plastyki tego co pozostało. Podczas rehabilitacji pooperacyjnej byłam pacjentką, która miała w tym momencie najpoważniejszą operację. Nie piszę Ci, że moje to coś wielkiego, jedynie pokazać, że było ciężko, a obecnie żyję jak każdy zdrowy człowiek. Oczywiście muszę przyjmować leki, muszę kontrolować INR i w pamięci mam, że jestem po ciężkiej operacji - dlatego uważam na siebie. Natomiast fizycznie nie odczuwam różnicy. Nie biegam, bo tego nie lubię, ale jeżdżę na rowerze, łyżwach, pływam, chodzę na aquarobik - co też jest sporym wysiłkiem. Mój lekarz chirurg krótko po zabiegu pozwolił mi na sporty, wysiłek, ale zwrócił mi uwagę na to, aby nie były to skoki wysiłkowe, to znaczy - mogłam chodzić, biegać po bieżni długo, ale stałym tempem, bez zrywów aż do mega zadyszki. Wytłumaczył to tym, że mam sztuczną zastawkę, która otwiera się i zamyka pod wpływem naturalnego przepływu krwi, nie jest zasilana żadnym mechanizmem. Nie należy zatem pompować naszej krwi w taki sposób, że zastawka nie będzie w tanie w sposób naturalny i miarowy otwierać się i zamykać. Nie wiem czy to dobrze, zrozumiale wytłumaczyłam, jednak najważniejsze - stały sysiłek, długotrwały, bez wysokich i niskich naprzemiennie amplitud:)
Nie martw się na zapas. Nie przeszedłeś katarku, tylko poważną operację, dlatego trzeba o tym pamiętać. Jeśli wszystko przebiegło u Ciebie prawidłowo, powróciłeś do sił - to teraz żyj, ciesz się, baw, raduj, zwiedzaj, spotykaj się z ludźmi............. :)
Wszystkiego dobrego!!!!!!!!!!!

avatar
Wiola1285

Witajcie...PAD trochę optymizmu !!! Mój mąż przeszedł druga operacje ...zastawka plus aorta. Operacja bardzo ciężka ...młody przystojny facet ...No wkoncu mój mąż. ..dwójka dzieci ..synek 3 lata...i wiesz co??? Codziennie od operacji a minęły dwa miesiące dziękuję Bogu i wszystkim ze jest ze mną i nie myślę co się może wydarzyć ...a zdaje sobie sprawę ze może być różnie...a Paweł? ?? Czuję się świetnie...doszedł do siebie w ekspresowym tempie...wczoraj minęły dwa miesiące a on jeździ autem...wrócił do pracy .jest majstrem na budowie ....wiadomo nie dźwiga ...kontrolujemy IRN i żyjemy dalej dziękując za każdy dzień ..miesiąc i myślę że wspólnie dozyjemy starości bo inaczej sobie nie wyobrażam i mojemu mężowi też inaczej nie wolno myśleć i Pad czas wziąść się w garść i żyć. ..nic więcej tylko żyć! !!! Pozdrawiam Was kochani...zdrówka moje cykadełķa ...i wcale tak głośno nie cykacie ha ha

avatar
Wiola1285

Pad a tak z ciekawości ...czy masz żonę a może dziewczynę. ..

avatar
LUELSSON IP: 188.127.23.**

Cześć Wszystkim! :)

Chciałem się dowiedzieć czy są wśród nas osoby, które mają wszczepioną zastawkę ON-X ? Z tego co czytałem o niej to najlepsza mechaniczna zastawka. Podobno pozwala zmniejszyć ilość przyjmowanych leków przeciwzakrzepowych do poziomu 2.0 INR, ze względu na swoją budowę (materiał) oraz świetną hemodynamikę i do tego są bardzo ciche (nie cykają tak głośno jak inne mechaniki). Jest bardzo popularna w USA i ciekawi mnie czy w Polsce również się zadomowiła? :)

Ogólnie jestem na razie w *poczekalni*. Mam dwupłatkową zastawkę aortalną, ale bez większych zmian w rozmiarach czy to aorty, czy lewej komory (ostatnie ECHO : Lewa komora: 5.1cm, aorta: 2.9cm). Lekarze mówią, że nie wiedzą czy będę musiał mieć operację za 2 lata czy za 20 lat.

Pozdrawiam wszystkich i życzę zdrówka! :)

avatar
LUBELSSON IP: 188.127.23.**

Mały błąd jeśli chodzi o ON-X i INR.

3 miesiące po operacji INR utrzymywać w granicy 2.0-3.0, a później można zejść do 1.5-2.0 INR - poziom został zatwierdzony po badaniach pacjentów przez FDA.