avatar
rkowalski

Witam.
Jestem nowy na tym forum.
Dzisiaj dowiedziałem się ,że mojego ojca 60-lat czeka operacja wstawienia zastawki serca.
Mieszkamy w Lublinie. Czy na tym forum jest ktoś , kto taki zabiwg wykonywał właśnie w Lublinie - jeśli tak to u kogo , może ktoś poleci mi , poda kontakt do jakiegoś (najlepszego mozliwego) kardiochirurga .
Czy miejsce wykonania takiej operacji ma zasadnicze znaczenie , czy też nie ?
Proszę o jakąś pomoc , będą wdzięczny za każdą wskazówkę.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
jacekG.

Witam!! Mam pytanie do tych co używają mierniki INR (INRATIO lub COAGUCHEC), słyszałem, że przy acenocumarolu mogą być sfałszowane wyniki? Tak słyszałem a, że INR trzeba sprawdzać do końca życia, zamierzam zrealizować taki zakup, ciągle zastanawiam się, który aparacik kupić.
Tak sobie liczę i okropne sumy mi wychodzą jakie wydamy na pomiary wskaźnika INR, kalkuluje tak, każdy pomiar ca 15zł x 2 w miesiącu = 30 złx12 miesięcy=360złx150lat = 54000zł.+3000zł za miernik = 57000zł
To mnie trochę przeraża,że jak będę miał 207 lat skończ się gwarancja na zastawkę i trzeba będzie ją wymieniać.
Pozdrawiam. Dużo zdrówka.

avatar
Tykająca IP: 213.92.134.**

Nie wiem jakie liczysz pieniądze,ale ja mam za darmo z NFZ w mojej przychodni.

avatar
jacekG.

Tak w ogóle 70 procent poprzedniego postu jest moim żartem.
Ja w mojej przychodni, badanie, czyli pobieranie krwi z żyły tez mam za darmo.
Te wyliczanki dotyczą zakupu i dalszej eksploatacji miernika INR (INRATIO lub COAGUCHEC), a tak naprawdę interesuje mnie tylko to, czy można stosować te mierniki przy zażywaniu acenocumarolu.

avatar
porfirek

Witam, nie jest wazne jaki lek przyjmujesz czy aceno czy warfin. Ja jestem zdecydowana na zakup, tylko nie wiem który aparat kupić. Czytam opinie i jestem w kropce. Wyczytałam, że można wypożyczyć na próbę. Muszę się skontaktować i dowiedzieć się o warunki, a potem zdecydować o kupnie. Mam już osobiście dosyć kłucia, ostatni 2 razy w tygodniu.

avatar
jacekG.

Mamy więc ten sam problem i jesteśmy na takim samym etapie, *dojrzewania* do zakupu. Co do modelu to bardziej podoba mi się INRATIO, osobno pakowane paski pomiarowe, nakłuwacz i pipetka, ale jest droższy. Oglądałem ceny na różnych, unijnych, stronach z ogłoszeniami i nawet tam ceny są wysokie w porównaniu z COAGUCHEC. Oferta jest niestety niewielka. Wypożyczenie, wypróbowanie i porównanie pomiarów, to była by naprawdę cenna możliwość. O ile możesz, to bardzo proszę o namiar na taką możliwość. Serdecznie Ci współczuję tych ostatnio tak częstych, odwiedzin w *serwisie*.
Pozdrawiam.

avatar
porfirek

Witam, rozeznałam sprawę i wypożyczenie aparatu kosztuje 250zł na miesiąc, alemtrzeba wpłacić kaucję-cena urządzenia 3250zl. Po miesiącu zwracają. Nie opłaca się, bo z 1,5 roku masz aparat na własność. Przedstawiciel firmy mieści się w Chorzowie - to RedMed. Była, rozeznałam i podjęłam decyzję o zakupie. Są 2 modele starszy w promocji z 12 paskam8i, 25 pipetami, nakłuwaczami i zasilaczem w promocyjnej cenie 3.250. Nowszy model, który wszedł w grudniu kosztuje *goły* 3.500. Do tego paski, pipety to razem 3.800.. Nie ma sensu płacić za nowość. Jak dostarczą do domu, spawdzę jak to działa i dam znać jakie wrażenia.Do INRatio przekonał mnie system pobierania krwi do badania. A jak będzie, zobaczymy. Pozdrawiam tykających.

avatar
Janek IP: 79.163.203.**

porfirek,mam pytanie na czym polega system pobierania krwi do badania aparatem INRatio gdyby nie sprawiło Ci to trudności to proszę o informacje też jestem na kupnie aparatu dla żony tylko wacham sie który wybrać ,a najwyższy czas coś zdecydować.Pozdrawiam

avatar
porfirek

Do Janka. Krew po nakłuciu palca lancetem za pomocą specjalnej pipetki przenosi się na pasek. W tym czasie krew nie krzepnie i nie zmienia wyniku, jak moze to byc w Coaguchec-u. Ja też się wahałam, ale zdecydowałam na INRatio. Droższy, ale ma same plusy, mimo że starszy model. Jest to droga*zabawka*, ale dla kogoś, kto do końca swych dni musi się kłuć, napewno nie bedzie to wyrzucenie pieniędzy. Informacje dodatkowe na stronie przedstawiciela RedMed. Watro poczytać. Pozdrawiam

avatar
marcin36

Witam,
Dawno mnie tu nie było :)
Poszukuję osoby o loginie Grzegorz. Interesuje mnie jak się czujesz pół roku po plastyce zastawki?
A tak w ogóle interesuje mnie jak się czują osoby po plastyce zastawki aortalnej i jak dłogo można z plastyką utrzymać się do następnego zabiegu i najprawdopodobniej następnie dostać sztuczną.
Prosze o opinie.
Pozdrawiam wszystkich.

avatar
Janek IP: 79.163.211.**

porfirek dziekuje za odpowiedz, chodzilo mi o to przenoszenie krwi bo cięzko jest chyba trafić prosto z palca na pasek,pipeta do tego służy,dzis rozmawialem z przedstawicielem firmy Red Med myślę że uda mi sie w ciągu paru dni kupić ten aparat,choc jak na renciste nie jest to maly wydatek,ale czego sie nie robi dla kochanej osoby.Pozdrawiam

avatar
Grzegorz IP: 78.133.203.**

Witam,
też dawno nie patrzyłem co i jak się dzieje na forum :)

Marcinie36 - czuję się bardzo dobrze, zapomniałem, że miałem jakiś problem z sercem - przypominają mi o tym tylko pigułki - Polocard i na nadciśnienie - ogólnie bez tabletek mam ciśnienie ok. 125 - 130/85 - 90 i w sumie mam jakby lekkie nadciśnienie :))) *rodzinny problem :) * ale to nie 160 - 170 ! przed operacją. Więc dostałem tabletki i teraz górne mam 110 - 120 - w Zabrzu jak byłem na konsultacjach stwierdzili, że lepiej będzie jak ciśnienie obniżymy do ok. 110. Trochę przez to byłem *marudą* :) ciągle śpiący - no w końcu przed operacją leciałem na 160 :))) i byłem pobudzony - ale organizm już się przyzwyczaił i jestem już bardziej do życia :)). No i przypomina mi o operacji jeszcze blizna. Na kosnsultacjach na których byłem 3 mc po zabiegu zastawka spełniała swoje zadanie w 98% :) był lekki przeciek który był od początku - ale tyle to u zdrowego jest :) - następne mam pod koniec sierpnia i zobaczymy jak się spisuje - wtedy też napewno napiszę co i jak i będziemy wiedzieć, jak jest po prawie 9 mc.
A jak Ty się czujesz???

Pozdrawiam

avatar
marcin36

Cześć,
Grzegorz
Proszę napisz coś na moją emalię.
Pozdrawiam wszystkich.

avatar
porfirek

Witam. Mogę podzielić się wrażeniami po pierwszych bdaniach INRatio. Samo badanie proste, oczywiście pierwszy pasek zepsuty, za mało krwi wycisnęłam z pipety. Ale na błędach człowiek się uczy. Robiłam porównanie, badanie w domu i w laboratorium w odstępie około 40 minut. Wynik wyszedł porównywalny. Widzę, że zakup tego urządzenia to duże ułatwienie w funkcjonowaniu codziennym. Przy braniu różnych lekarst, to wręcz konieczność, a przede wszystkim spokój psychiczny. Tak więc gorąco p[olecam, mimo dosyć wysokiej ceny. W razie pytań chętnie odpowiem. Pozdrawiam *tykających*.

avatar
Janek IP: 79.163.236.**

porfirek witam, czy do aparatu jest dołączona instrukcja obsługi,czy osobiście odbierałaś aparat, czy przez kuriera ,ja się boję żeby mi coś nie wcisnęli zamiast tego aparatu,gdy będzie dostarczony pocztą mam przykre doświadczenie w tej materii,pozdrawiam