avatar
maciejewski

Erni kamill a ja bylem 7listopada operowany.jak macie pytania to walcie jak w dym,bo sie juz ogarnalem troche po tym wszystkim.pozdro. sagan7604interia.pl

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
ERNI IP: 77.46.92.**

Mój Narzeczony wczoraj był operowany- wymiana zastawki aortalnej na mechaniczną

avatar
maciejewski

To juz jutro powinien byc na zerowce lub na swoim luzku na oddziale.ja bylem operowany w pt. W sobote o 11 bylem na zerowce ,w niedziele o 11 na swoim lozku na sali.w niedziele sam poszedlem do sali swojej.tez mialem op na zastawke mechaniczna wyminiali mi.z bialegostoku jestescie?

avatar
ERNI

Tak, z Białegostoku

avatar
maciejewski

Ok to wejdz na poczte i dzwon to pogadamy.pozdrawiam

avatar
ERNI

MEGA KAMIEŃ Z SERCA! Pozdrowienia dla wszystkich cykających!

avatar
Noni IP: 212.244.70.**

Hej Wszystkim :)

Jak tam przygotowania świąteczne? A! W toku! ;)
Proszę wszystko z umiarem, i prace i jedzonko!
A tak już nieco poważniej to mam taką medyczną informację. Od dwóch dni boli mnie coś w okolicy lewego żebra, głównie jak śpię na lewym boku. Ale dziś już i przy chodzeniu. Mam różne zawirowania jelitowe i podejrzewam, ze może to jakieś gazy. Ale póki co pije miętę i podczytuję neta. A teraz owa medyczna ciekawostka. Pije już parę dni czerwoną herbatkę z plasterkami imbiru. Nawet plasterek zjadam... I teraz czytam, ze cudowny!!! imbir również rozrzedza krew! Zatem jeśli biorę acard co drugi dzień i przegięłam z imbirem to może to też za bardzo się rozrzedziłam. A może podrażniłam żołądek albo coś po lewej stronie. Tak czy inaczej: PRZY LEKACH PRZECIWZAKRZEPOWYCH UWAGA na: IMBIR, RUMIANEK, SZAŁWIĘ, ŻEŃ-SZEŃ oraz MIŁORZĄB. Może mała ilość nie zaszkodzi ale ja sama miałam czas że rumianek piłam codziennie i to może po 2 herbatki. A raz miałam przedawkowanie INR powyżej 7; szkoda, że nie pamiętam czy wtedy tak smakował mi ten rumianek.
Kciukasy za tych co świeżo po operacji i dla tych, co tuż tuż będą szli na zabieg! Miłego dnia! Ja wracam do kuchni! ;)

avatar
renatn

Witam Was prawie świątecznie. Wróciłam właśnie ze szpitala pulmonologicznego, moje duszności są przez to ,że mam w tchawicy dołek ,zwłóknienie oraz bliznę.Lekarz stwierdził,że to po rurce intubacyjnej przy op,a ja miałam to 2 razy.Nie da się to wyleczyć a nie wyobrażam sobie jak dalej funkcjonować przy takich dusznościach.Pocieszeniem jest tylko to ,że płuca i oskrzela są ok.Tak więc pozbyłam się duszności po op a nabyłam się takich samych po operacji. ,,.Nie kijem go tylko pałą **Zastanawiam się co się wydarzyło przy mojej operacji .że tyle jest powikłań.Pozdrawiam wszystkich.

avatar
ERNI

Mój Narzeczony dochodzi po operacji ( która była 16.12.2014r.) do siebie. Już chodzi i nawet się uśmiecha. Także w Białymstoku chyba też są dobrzy kardiochirurdzy!

avatar
Noni IP: 212.244.70.**

Hej :)
Renatn, ale Ci się narobiło! Aż poczytałam w necie o powikłaniach związanych z intubacją. Powiem Ci, że bywają okropne sprawy. Twój przypadek jest trochę dziwny, bo niby uszkodzenia nie są aż takie, przynajmniej z nazwy, drastyczne a powodują ten kaszel. A po za tym lekarz powiedział, że nie ma sposobu na leczenie?? Czy nie można chociaż tej krtani jakoś wziewnie podleczyć? Jak te zmiany mają się do kaszlu czy duszności? Czy utrudniają wciąganie powietrza czy inaczej? Może jeszcze poszukaj pomocy czy popytaj w necie, może ktoś jakoś sobie w takim przypadku poradził czy pomógł. Może jednak czas podziała na korzyść?

Erni, pozdrowienia dla Ciebie i narzeczonego. Myślę, że Święta będą już w domku. super!

avatar
renatn

Witam. życzę wam wytrwałości erni.Wiele osób z tego forum jest już po operacji, w razie problemów możesz się podpytać ,może coś doradzimy.Będzie dobrze , Jeśli chodzi o mnie to będę szukać ,może mi ktos pomoże ,ale już po świętach .Pozdrawiam

avatar
renatn

Noni, czy już lepiej się czujesz? jaka była przyczyna tego bólu, czy to skutek herbatki ,czy coś innego.Mnie w szpitalu w czasie bronchoskopi przepłukali ten ;;dołek** i jest trochę lepiej, bo dziś byłam na bazarze i nie zmęczyłam się aż tak bardzo jak poprzednio.Może chociaż przez święta będzie trochę spokoju z dusznościami, bardzo bym sobie tego życzyła .

avatar
ERNI

Witam serdecznie! Łukasz (narzeczony) prawdopodobnie jutro wyjdzie ze szpitala. Ale martwi mnie jego stan psychiczny. Domyślam się, że po lekach przeciwbólowych jest trochę zawieszony i nieobecny. Jak Go wspomóc w tych pierwszych dniach w domu? Proszę o wskazówki. Z góry dziękuję

avatar
Bet

ERNI,
każdy przeżywa inaczej. Wspieraj narzeczonego, bądź przy nim. Nie pozwalaj na rozklejanie się ale bądź wspierająca. Daj mu wypoczywać, bo jest słaby. Słuchach jego potrzeb i w miarę możliwości realizuj. Jednak nie daj się w tych realizacjach zapętlić, bo to ani Tobie ani narzeczonemu nie jest sprzyjające. Rozpieszczanie się, rozczulanie nad sobą po takich operacjach to norma, różne stany zwątpienia - też norma. Każdy dzień będzie lepszy, dajcie sobie na to trochę czasu. Stopniowo dojdziecie do stanu, kiedy sami będziecie wspierać i udzielać podpowiedzi świeżynkom po operacji albo oczekującym na nią :)
Pozdrawiam i dużo siły życzę Wam obojgu - Bet

avatar
maciejewski

Moi kochani .dziekuje wam w tym szczegolnym dniu za pomoc i rade.Za to ze jestescie ze mna i wspieracie mnie w trudnych chwilach,jestem wszym dluznikiem.Dziekuje za zaufanie i zycze wszystkim Wesolych Swiat.Oby Pan Jezus umilowal nas cierpiacych,weselmy sie bo Pan Bog sie narodzil.buziakiiiii